A A+ A++

“Naruszenie świętości narodowych”. Prowadzący “Kwiatków polskich” reagują na burzę po żarcie

– Naprawdę śmieszne jest robienie afery z jednego, takiego czy innego żartu – komentuje satyryk, Mateusz Lewandowski. – To był żart (…) Nagle okazało się, że ten jeden fragment programu okazał się naruszeniem świętości narodowych – mówią Katarzyna Kasia i Grzegorz Markowski z “Kwiatków polskich”.

Katarzyna Kasia i Grzegorz Markowski
Źródło zdjęć: © Licencjodawca
Przemek Gulda

W wydaniu “Kwiatków polskich” TVP z 3 maja, obracającym się wokół tematyki m.in. rocznicy uchwalenia konstytucji, pojawił się żartobliwy materiał. Wystąpił w nim aktor, satyryk, improwizator, autor wielu humorystycznych tekstów piosenek i monologów, Mateusz Lewandowski. Jest on doskonale znany wszystkim bywalczyniom i bywalcom warszawskiego Klubu Komediowego.

W materiale opublikowanym w “Kwiatkach Polskich Dużych” odgrywa postać będącą połączeniem Rejtana z obrazu Matejki i współczesnego miłośnika majowego grilla.

Żartobliwie komentuje dzisiejszy wymiar majówki, w którym pamięć jednego z najważniejszych wydarzeń politycznych w historii Polski przeplata się z czysto hedonistycznym, relaksowym wymiarem wolnych, ciepłych dni.

Jak pisaliśmy, Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji przekazała we wtorek Wirtualnej Polsce, że wpłynęło kilka skarg dotyczących programu “Kwiatki polskie”, wyemitowanego 3 maja 2026 roku na antenie TVP2 w likwidacji. “W związku z otrzymanymi zgłoszeniami, KRRiT podjęła działania wyjaśniające w tej sprawie” – podano w komunikacie.

Skargi dotyczące programu "Kwiatki polskie". Mamy odpowiedź KRRiT
Skargi dotyczące programu “Kwiatki polskie”. Mamy odpowiedź KRRiT

Żart, przez który kończy się Polska

Prawicowi aktywiści internetowi ostro zareagowali, domagając się w komentarzach reakcji m.in. KRRiT. “Pogarda i powielanie absurdalnych stereotypów i wierzeń wyobcowanej ‘elitki'” – uważa Radosław Fogiel z PiS. “Kpienie z Polaków i miałki humor” – wtórował Krzysztof Szymański z Konfederacji.

Poprosiliśmy o komentarz osoby przygotowujące i prowadzące program, Katarzynę Kasię, Grzegorza Markowskiego i autora żartu, Mateusza Lewandowskiego.

– Naprawdę śmieszne jest robienie afery z jednego, takiego czy innego żartu – komentuje ten ostatni. – A przecież Polska w tym dniu wciąż stoi dyskusjami w stylu “obok mojej karkóweczki tych wegańskich wynalazków mi nie kładź”. I naprawdę rzadko po tych słowach rozpoczyna się pogłębiona rozmowa o patriotyzmie. A jakby mnie w świętym oburzeniu rozerwano na strzępy, to wiecie, co zrobić z krwią.

Na koniec satyryk dodaje jeszcze coś w charakterystycznym dla siebie stylu. – A ci wszyscy, którzy są takimi wielkimi fanami postaci Rejtana, to niech wymienią chociaż trzy tytuły jego płyt… – prowokuje Lewandowski.

Skargi dotyczące programu "Kwiatki polskie". Mamy odpowiedź KRRiT
Skargi dotyczące programu “Kwiatki polskie”. Mamy odpowiedź KRRiT

“Jak się robi w mediach aferę?”

Markowski i Kasia na sytuację reagują długim komentarzem.

– Chcecie się dowiedzieć, jak się robi w mediach aferę? Jak się robi kaszankę? Chcecie się dowiedzieć, jak ludzie skompromitowani przekształcają się magicznie w autorytety moralne? Chcecie wiedzieć, dlaczego strona liberalna na własne życzenie cały czas dostaje łomot? No to wam opowiemy – mówią nam.

Wyjaśniają też, czym jest ich wspólny program i jaką ma strukturę.

– Na początek fakty – zaznaczają. – “Kwiatki Polskie Duże” to program satyryczny nadawany w niedzielę o godz. 21.20 w TVP 2. Program składa się zawsze z trzech części: krótkiej części satyrycznej będącej komentarzem do bieżących wydarzeń, długiej rozmowy z takimi gośćmi jak Krystyna Janda, Agnieszka Holland czy Jan Englert i części trzeciej: czystej rozrywki w postaci scenek kabaretowych czy utworu muzycznego.

Dalej opisują to, co potem wywołało burzę w social mediach: – W ramach takiej konwencji 3 maja zrobiliśmy program o… 3 maja. I teraz przygotujcie się na wstrząs! W jednym ze skeczy nasz stały gość Wstańczyk, czyli Mateusz Lewandowski, na tle obrazu Jana Matejki opowiada żart o tym, że najważniejsze dla Polaków w te dni jest grillowanie. To był jeden z kilku materiałów, w innym jedna z wielkich aktorek polskiej sceny przez dwie minuty czytała Preambułę do Konstytucji 3 maja. Miało być i lekko i poważnie, bo tak w tych dniach w Polsce po prostu jest, prawda?

Po tych definicjach i wyjaśnieniach Kasia i Markowski opowiadają o tym, jak zaczęła się afera wokół najnowszej edycji programu.

– Wracając do grilla, to był żart. Nie wnikamy w to, czy śmieszny, czy nie, bo nie o to chodzi. Chodzi o to, że nagle okazało się, że ten jeden fragment programu okazał się naruszeniem świętości narodowych. Tak przynajmniej uznali znani specjaliści od patriotyzmu, mediów i standardów moralnych: pani Lichocka i pan Karnowski. I się zaczęło.

W sieci oburzenie po materiale TVP. "Żenada za miliardy"
W sieci oburzenie po materiale TVP. “Żenada za miliardy”

Wzmożenie o świętości

– Tyle faktów, a teraz kilka wniosków – komentują. – Po pierwsze: coś z niczego samo się nie robi. Jak powstaje fala wzmożenia? No właśnie tak. Najpierw wyrwanie czegoś z kontekstu i opatrzenie elektryzującym komentarzem. Potem podchwycenie tematu przez partyjnych kolegów, potem przez coś, co wciąż mylnie nazywane jest telewizją informacyjną, a potem, już w imię walki nie o racje, a o kliki i zyski z reklamy, idą wszystkie media. I np. jeden z portali publikuje artykuł, który w całości jest agregacją wpisów polityków PiS. Bez komentarza, bez refleksji – przekazują prowadzący “Kwiatków”.

Wspominają m.in. o artykule Wirtualnej Polski, w którym zacytowaliśmy reakcje prawicowych polityków i komentatorów.

Kasia i Markowski opisują, co tak naprawdę taka reakcja według nich oznacza.

– Świętość – baczność! – komentują. – Są w Polsce wciąż tematy, w których rozum automatycznie się wyłącza. Są nimi m.in. właśnie sprawy dotyczące patriotyzmu. Wobec zarzutu “to narusza nasze imponderabilia”, wszyscy po prostu zamierają. Drodzy wszyscy, zastanówcie się przez chwilę, czy rzeczywiście koleś rozprawiający o grillu na tle obrazu Matejki coś fundamentalnego narusza. Nie pytamy, czy to jest śmieszne, możecie oczywiście uznać, że w ogóle nie. Ale nie o to chodzi. Chodzi o to, z czego można, a z czego nie można się śmiać. Chodzi o to, czy wiemy jeszcze, co znaczy słowo “satyra”.

“Pani od palca” i “pan od ruskiego ambasadora” kręcą aferę

Kasia i Markowski odnoszą się też do tego, kto rozpoczął i prowadził krytykę dotyczącą majowych “Kwiatków Polskich”.

– Moralitety piszą nam hipokryci – stwierdzają. – Kto był na początku fali? Karnowski – wymieńmy tylko jedno jego osiągnięcie: przeprowadzenie serwilistycznego wywiadu z ruskim ambasadorem na chwilę przed pełnoskalowym atakiem ruskich na Ukrainę. I “pani od palca”, posłanka Lichocka, która o niezależności mediów mówiła również w chwili, w której robiła sobie zdjęcie w telewizyjnej reżyserce – miejscu, w którym – dla niewtajemniczonych – nigdy żaden polityk nie powinien się pojawić. I tego typu smęty mówią nam o normie moralnej. Dziwne? Niemożliwe? Możliwe! Bo wystarczy, że pan Karnowski wspomni biografię Rejtana i ze łzą w oku wtrąci, że “jego dziadkowie odbudowywali Zamek” i wszyscy mdleją.

“Sami sobie to robimy!”

Kasia i Markowski nie poprzestają jednak na prześledzeniu tego, co zrobiła wokół tej sprawy prawica.

– Dla nas w tej historii najsmutniejsza jest reakcja “naszej strony” – mówią. – To, że prawica skorzysta z każdego pretekstu, żeby obrzucić drugą stronę łajnem, wiemy. Ale dlaczego w takiej sytuacji, zamiast przedstawić swój punkt widzenia, albo choćby zadać pytanie “i kto to mówi?”, natychmiast czerwienimy się i zaczynamy przepraszać? Prosty szantażyk moralny i już. Czy naprawdę nie mamy swoich racji, swojego widzenia świata, w którym wartości, którymi gęby wycierają sobie cynicy pokroju Karnowskiego, nie mają swojego ważnego miejsca? Może zamiast padać na kolana przed flagą w końcu dumnie ją wzniesiemy? Może w końcu uwierzymy, że my też mamy prawo do Polski, naszej flagi i do Orła, albo choćby jego cienia.

Przemysław Gulda dla Wirtualnej Polski

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o
Formularz komentarzy gromadzi Twoje imię/nick, adres e-mail i treść, aby umożliwić nam śledzenie komentarzy umieszczanych w witrynie. Przeczytaj i zaakceptuj Warunki korzystania z naszej strony internetowej i Politykę prywatności, aby opublikować komentarz.

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułSpecjalna msza święta 7 maja. Biskupi będą modlić się w jednej intencji
Następny artykułPodglądał koleżankę w toalecie kawiarni na Woli. “Robił to podstępnie”