A A+ A++

Zobacz wideo
Szarża kierowcy tira. Wszystko nagrała kamera policji

Jak donosi biznes.autokult.pl, w internecie pojawiła się oferta sprzedaży ciągnika siodłowego Nicolas 8X8 Tractorhead. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że – jak podaje serwis – od 2013 roku był to największy szeroko dostępny tego typu pojazd na świecie.

Nicolas 8X8 Tractorhead, czyli lokomotywa na kołach

Nicolas 8X8 Tractorhead już na pierwszy rzut oka prezentuje się niezwykle imponująco niemalże przypominając lokomotywę na kołach (w Australii jest używany jako pociąg drogowy). Pojazd waży 36 ton i został osadzone na ośmiu kołach. Dwie przednie mają nacisk maksymalny obliczony na 12,5 tony każda, a dwie tylne na 25 ton każda (razem 75 ton).

Za napęd odpowiada silnik CAT C27 o pojemności bagatela 27 litrów i mocy 1150 KM (zgodny z normą Euro 3), która na koła przekazywana jest przez automatyczną, sześciobiegową skrzynię biegów. Jak możemy przeczytać w ogłoszeniu, Nicolas 8X8 Tractorhead to pojazd “idealny na duże odległości” za sprawą dwóch zbiorników na olej napędowy o pojemności tysiąca litrów każdy.

Nicolas 8X8 Tractorhead to przede wszystkim wół roboczy przeznaczony do transportu największych i najcięższych ładunków. Jego uciąg to bagatela 700 ton – wielokrotnie więcej niż uciąg typowego ciągnika siodłowego.

Tego typu pojazd nie oznacza od razy spartańskiego wnętrza. Kabina pasażerska Nicolasa 8X8 Tractorhead została umieszczona 1,5 metra nad ziemią i została zapożyczona z ciężarówki Renault Kerax. W środku są więc dwa fotele – dla kierowcy oraz pasażera, a za nimi znalazło się łóżko. Kierownicę umieszczono po prawej stronie. Wewnątrz znalazło się również radio, klimatyzacja i kilka innych dodatków.

Nicolas 8X8 Tractorhead, który wystawiono na sprzedaż jest praktycznie nowy (nie był używany do transportu towarów). Na liczniku ma jedynie 55 km, a wyprodukowany i zarejestrowany został w 2017 roku. To ciekawa okazja, bo pojazd ten obecnie nie jest już produkowany.

Obecny właściciel (firma BAS Trucks) wystawił go na sprzedaż w Holandii w cenie 394 tys. euro (ponad 1,8 mln zł). Do tego należy też doliczyć ewentualne dodatkowe koszty oraz podatki. Jeśli cena wydaje się zbyt wysoka w grę wchodzi również leasing pojazdu, jednak miesięczne raty do niskich również nie należą.

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp
Subskrybuj
Powiadom o
guest

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułTrwa odbiór techniczny hali przy Pola w Pile
Następny artykułTyjemy w pandemii. Niemal połowa z nas przybrała średnio prawie 6 kg