Do dramatycznego pożaru na Lubelszczyźnie doszło wczoraj, 5 maja. Ogień w Puszczy Solskiej objął ogromny obszar lasu, a w trakcie akcji gaśniczej tragicznie zginął pilot samolotu gaśniczego Dromader. Choć pożar udało się wstępnie opanować, służby nadal dogaszają kolejne ogniska, a silny wiatr zwiększa ryzyko ponownego rozprzestrzeniania się ognia. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa ostrzegało mieszkańców przed zadymieniem i apelowało o ostrożność.
W Rybniku tak dramatycznej sytuacji nie ma, ale warunki w lasach są dalekie od bezpiecznych. Leśnicy mówią wprost: jest bardzo sucho.
Zobacz także
Dalsza część artykułu pod reklamą
Jeżeli chodzi o nasze nadleśnictwo, to jest zakaz rozpalania ognisk w miejscach wyznaczonych do odwołania. Jest bardzo sucho. W miejscu, gdzie wcześniej płynął na przykład jakiś strumyk, teraz jest kałuża. Wilgotność ściółki od kilku, właściwie od kilkunastu dni utrzymuje się poniżej 20 procent. Stopień zagrożenia pożarowego waha się między drugim a trzecim — mówi nam Paulina Sobczuk, rzeczniczka Nadleśnictwa Rybnik.
„Las jest suchy jak pieprz”. Jest zakaz rozpalania ognisk
Nadleśnictwo Rybnik już pod koniec kwietnia wydało specjalny komunikat w tej sprawie. Leśnicy poinformowali w nim o wprowadzeniu całkowitego zakazu rozpalania ognisk w lasach nadleśnictwa, także tam, gdzie zwykle było to dozwolone.
Ze względu na przedłużający się brak opadów, niski poziom wilgotności ściółki oraz utrzymujący się bardzo wysoki stopień zagrożenia pożarowego, Nadleśnictwo Rybnik wprowadza do odwołania całkowity zakaz rozpalania ognisk w miejscach do tego wyznaczonych — czytamy w komunikacie.
Leśnicy użyli też bardzo obrazowego porównania, które dobrze oddaje obecną sytuację.
Obecnie las jest „suchy jak pieprz”. W takich warunkach wystarczy dosłownie jedna iskra, by doszło do tragedii, której skutki będziemy odczuwać przez dziesięciolecia — ostrzega Nadleśnictwo Rybnik.
Jedna iskra może wystarczyć
W czasie suszy zagrożeniem jest nie tylko ognisko. Niebezpieczny może być także niedopałek papierosa, wjazd samochodem na suchą trawę czy zastawienie drogi pożarowej.
Nadleśnictwo apeluje do osób odwiedzających lasy o szczególną ostrożność.
Podczas wizyt w lesie apelujemy o odpowiedzialność i przestrzeganie zasad: absolutny zakaz używania otwartego ognia w lesie, niepalenie tytoniu, niewjeżdżanie samochodami na drogi leśne oraz parkowanie tylko w miejscach wyznaczonych — przypominają leśnicy.
Szczególnie ważne jest pozostawienie przejezdnych dróg pożarowych. W razie pojawienia się ognia strażacy i służby leśne muszą mieć możliwość szybkiego dojazdu.
Parkuj tylko w miejscach wyznaczonych, nie zastawiając dróg pożarowych — muszą być przejezdne dla straży pożarnej — podkreśla Nadleśnictwo Rybnik.
Widzisz dym? Dzwoń od razu
Leśnicy proszą, by nie lekceważyć żadnych sygnałów mogących świadczyć o pożarze. W obecnych warunkach ogień może rozprzestrzeniać się błyskawicznie, dlatego liczy się szybka reakcja.
Jeśli zauważysz dym lub ogień, niezwłocznie zadzwoń pod numer alarmowy: 112 lub 998 — apeluje Nadleśnictwo Rybnik.
Zakaz rozpalania ognisk obowiązuje do odwołania. Nadleśnictwo zapowiada, że o jego zniesieniu poinformuje dopiero wtedy, gdy warunki pogodowe się poprawią.
Bądź na bieżąco!
Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Obserwuj
© ℗ Ten materiał jest chroniony prawem autorskim –
wszelkie prawa zastrzeżone dla TuPolska Sp. z o.o.. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za
zgodą wydawcy. Kup
licencję »
Zgłoś naruszenie/Błąd
Oryginalne źródło ZOBACZ
Pozytywnie
Neutralnie
Negatywnie
Lubię to!
Super
Ekscytujący
Ciekawy
Smieszny
Smutny
Wściekły
Przerażony
Szokujący
Wzruszający
Rozczarowany
Zaskoczony
Prawda
Manipulacja
Fake news
Dodaj kanał RSS
Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS