A A+ A++

Ministerstwo Zdrowia i Instytut Hematologii i Transfuzjologii ogłosiły projekt, który ma przygotować merytoryczne i organizacyjne podstawy Krajowej Sieci Hematologicznej. Punktem wyjścia nie jest więc jeszcze sama sieć, lecz warunki jej uruchomienia: ścieżki pacjenta, standardy, dane i mierniki jakości. “Ten projekt to faza wstępna Krajowej Sieci Hematologicznej” – mówiła prof. Ewa Lech-Marańda podczas wspólnej konferencji prasowej z udziałem minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy i wiceminister Katarzyny Kacperczyk.

Priorytetem jest ustalenie standardów postępowania

Ministerstwo Zdrowia podpisało umowę na realizację projektu „Opracowanie standardu zabezpieczenia zdrowotnego w zakresie opieki hematologicznej w Polsce”. Podczas konferencji z udziałem minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy, wiceminister zdrowia Katarzyny Kacperczyk i dyrektor Instytutu Hematologii i Transfuzjologii prof. Ewy Lech-Marańdy padły ważne dla środowiska hematologicznego deklaracje dotyczące wsparcia projektu budowy Krajowej Sieci Hematologicznej.

Prof. Ewa Lech-Marańda podkreśliła, że projekt ma zapewnić organizacyjne i merytoryczne przygotowanie do właściwego rozpoczęcia pilotażu Krajowej Sieci Hematologicznej i ma być przełomowym krokiem w uporządkowaniu oraz ujednoliceniu opieki hematologicznej w Polsce. Jak zaznaczyła, celem jest budowa kompleksowego modelu opieki hematologicznej, który połączy standardy kliniczne, rozwiązania organizacyjne oraz nowoczesne narzędzia informatyczno-sprawozdawcze do monitorowania jakości diagnostyki i leczenia w skali całego kraju.

Projekt ma być etapem przygotowawczym do samego pilotażu i do docelowego modelu opieki. W praktyce oznacza to, że państwo chce najpierw zbudować spójny model organizacyjny, a dopiero potem go testować. Taki porządek prac odwraca logikę znaną z innych reform, w których faza testowa startowała zanim dokładnie zdefiniowano, jakie wskaźniki mają być mierzone, jakie dane zbierane i jak powinna wyglądać sama ścieżka pacjenta. W hematologii punktem wyjścia ma być więc nie samo uruchomienie nowej struktury, ale przygotowanie warunków, które pozwolą ją realnie ocenić.

Zobacz także:

  • Eksperci: W hematologii niezbędna jest Krajowa Sieć Hematologiczna i koordynowana opieka

Krajowa Sieć Hematologiczna ma zacząć się od ścieżek pacjenta

Na realizację projektu przeznaczono 12 mln zł, a do opracowania przewidziano 19 ścieżek terapeutycznych. Jak mówiła podczas konferencji prasowej minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda, projekt ruszy 1 lipca i będzie realizowany do września 2029 r. Podkreślała, że celem jest wystandaryzowanie opieki nad pacjentem hematoonkologicznym tak, aby od momentu podejrzenia choroby w POZ aż po kolejne etapy leczenia pacjent był prowadzony w sposób jednolity i zgodny z najwyższymi standardami.

Jak doprecyzowała prof. Ewa Lech-Marańda, ścieżki mają mieć charakter wytycznych diagnostyczno-terapeutycznych i pokazywać, na jakim etapie choroby jakie badania oraz jakie leczenie pozostają zgodne ze standardem. Równolegle mają powstać: standard organizacyjny ośrodków hematologicznych, wytyczne dla lekarzy POZ, standardy opieki przewlekłej, adaptacja wytycznych NCCN do polskich warunków organizacyjnych i refundacyjnych oraz narzędzie informatyczno-sprawozdawcze przygotowywane z udziałem Centrum e-Zdrowia.

W tym modelu jakość opieki ma być oceniana na podstawie wspólnych danych i mierników, co ma służyć późniejszemu porównywaniu jakości diagnostyki, efektów leczenia i organizacji opieki między ośrodkami.

Docelowy model Krajowej Sieci Hematologicznej został opisany dość precyzyjnie. Prof. Ewa Lech-Marańda mówiła o potrzebie stworzenia referencyjności ośrodków hematologicznych, swobodnego i dwukierunkowego przepływu pacjentów oraz takiego rozdzielenia zadań, by część świadczeń mogła być realizowana bliżej miejsca zamieszkania chorego, jeśli tylko ośrodki pozostaną zsieciowane i będą działać według wspólnych standardów.

To bardzo istotny sygnał, bo pokazuje, że projekt nie jest budowany wyłącznie wokół dużych ośrodków wysokospecjalistycznych. Jednym z jego celów ma być takie uporządkowanie systemu, by część opieki mogła zostać przesunięta do mniejszych ośrodków i ambulatoryjnej opieki specjalistycznej, bez utraty bezpieczeństwa i jakości.

Pacjent ma odczuć nie tylko sprawniejszą ścieżkę, ale też równą jakość opieki

Najmocniejsza obietnica złożona podczas konferencji dotyczyła tego, co ma zmienić się z perspektywy chorego. Prof. Lech-Marańda podkreślała, że pacjent ma zyskać przede wszystkim równy dostęp do takiej samej jakości świadczeń bez względu na miejsce leczenia. W tym modelu znaczenie ma nie tylko szybkość trafienia do właściwego ośrodka, ale także to, czy chory będzie leczony według tego samego standardu i przy podobnym poziomie jakości niezależnie od regionu.

Profesor mówiła również o koordynacji opieki i jej kompleksowości, rozumianej szerzej niż sama hematologia. Pacjent hematologiczny to często chory starszy, z wielochorobowością, wymagający nie tylko leczenia hematoonkologicznego, ale też konsultacji kardiologa, pulmonologa, nefrologa, psychologa, dietetyka czy rehabilitanta. Z perspektywy organizacji opieki oznacza to, że Krajowa Sieć Hematologiczna ma być budowana nie tylko jako system leczenia choroby podstawowej, ale także jako model koordynacji pacjenta, który porusza się między wieloma specjalnościami.

POZ i opieka przewlekła mają zostać włączone do modelu sieci

Prof. Lech-Marańda zapowiedziała również przygotowanie wytycznych dla lekarzy POZ dotyczących diagnostyki nowotworów hematologicznych, kierowania pacjenta do poradni lub do szpitala, a także standardów opieki przewlekłej. W praktyce chodzi o to, by przepływ informacji między POZ, ambulatoryjną opieką specjalistyczną i ośrodkami referencyjnymi nie był przypadkowy, lecz oparty na jasno opisanych zasadach.

To ważny element, bo pokazuje, że Krajowa Sieć Hematologiczna nie ma być ograniczona do leczenia specjalistycznego na końcu ścieżki. Sieć ma zaczynać się już tam, gdzie pojawia się podejrzenie choroby, a później obejmować także opiekę przewlekłą.

Zobacz także:

  • Jolanta Sobierańska-Grenda:

    Jolanta Sobierańska-Grenda: “Te pieniądze mogły być dla pacjentów”. Burzliwa konferencja po wyroku ws. szczepionek Pfizer

W hematologii pieniądze już są, teraz chodzi o ich lepsze wykorzystanie

Wiceminister zdrowia przypomniała, że Ministerstwo Zdrowia prowadzi 25 programów lekowych w hematologii i hematoonkologii, z czego 16 ma charakter onkologiczny, a 9 hematologiczny. Według jej słów roczny koszt leczenia chorób hematoonkologicznych wynosi 2,5 mld zł, a koszt terapii jednego pacjenta może sięgać ponad 2,5 mln zł rocznie. Dodatkowo w ubiegłym roku 400 pacjentów skorzystało z terapii CAR-T, której koszt wyniósł około pół miliarda złotych.

Skoro system już wydaje bardzo duże środki na nowoczesne leczenie i refundację, to coraz większe znaczenie ma to, czy te środki są osadzone w modelu opieki, który pozwala je wykorzystać w sposób spójny i mierzalny. Projekt ma uporządkować nie tyle sam dostęp do terapii, ile warunki ich efektywnego zastosowania w całym systemie.

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o
Formularz komentarzy gromadzi Twoje imię/nick, adres e-mail i treść, aby umożliwić nam śledzenie komentarzy umieszczanych w witrynie. Przeczytaj i zaakceptuj Warunki korzystania z naszej strony internetowej i Politykę prywatności, aby opublikować komentarz.

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułJapoński SUV schodzi jak ciepłe bułeczki. Spalanie 4,8 l/100 km, a cena najniższa od lat
Następny artykułAPT28 przejmuje routery TP-Link i MikroTik. NCSC ostrzega przed DNS hijackingiem i kradzieżą haseł