A A+ A++

Zawiercianie rozpoczęli znakomicie, prowadząc 4:0. O czas poprosił jednak trener przyjezdnych Robert Napierała i od tego momentu warunki na boisku dyktowali już zawodnicy z Końskich.

Gospodarze rozpoczęli bardzo dobrze. Świetnie między słupkami spisywał się Igor Koła, a worek z bramkami rozwiązał Marcin Kurzawa. Trzy trafienia dołożył Łukasz Szymański i Viret CMC prowadził już 4:0.

Trener drużyny z Końskich poprosił jednak o czas i od tej chwili jego podopieczni grali zupełnie inaczej. Już w 10. minucie mieliśmy remis (5:5) po trafieniu Bartosza Sękowskiego, a rezultat podwyższył Patryk Mastalerz.

Koła robił co mógł, broniąc m.in. rzut karny Mastalerza, ale rywale wywalczyli bezpieczną przewagę. Po zmianie stron bramki dla Viretu CMC zdobywał głównie Szymański wspierany m.in. przez Adriana Najucha, ale przeciwnicy odpowiadali zabójczymi kontrami…

Viret CMC Zawiercie – KSSPR Końskie 23:35 (12:15)

Viret CMC: Koła, Borecki – Szymański 12, Kurzawa 3, Najuch 3, Pawlik 2, Lewandowski 1, Bednarz 1, Makaruk 1, Zagała, Wójcik, Matysek, Jagielak. Trener: Michał Boczek.

KSSPR: Wnuk, Kucharczyk – Mastalerz 6, Gasin 6, Maleszak 6, Sękowski 4, Słonicki 4, Pilarski 3, M. Napierała 2, Telka 2, Makowski 1, T. Napierała 1, Woś, Janus. Trener: Robert Napierała.

Kary: 12:0 min.

Sędziowali: Mariusz Kałużny (Luboszyce) i Krzysztof Musiał (Antoniów)

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
Poprzedni artykułOstatni domowy mecz w sezonie
Następny artykułOdznaki ZPRP dla Boczka i Zagały