A A+ A++

Po porażce z Holandią 0-2, w której Polacy nie dość, że przegrali, to jeszcze zaprezentowali się bardzo kiepsko, zapanowały minorowe nastroje. W niedzielę w Cardiff “Biało-Czerwoni” zmierzą się z Walią w starciu o utrzymanie w najwyższej dywizji Ligi Narodów. – Wyczytałem, że od 43 lat z Holandią nie wygraliśmy. Skąd się to bierze. Ten problem jest od dłuższego czasu, że ciężko się nam gra przeciwko takim drużynom – zaakcentował selekcjoner Czesław Michniewicz.

Czy Polacy na wyjeździe z Walijczykami zagrają z lufą przystawioną do głowy, wiedząc, że porażka eliminuje ich z elity Ligi Narodów? Od lata Walia jest dla nas szalenie niewygodnym rywalem.

Na uwagę jednego z dziennikarzy o tym, że Holendrzy wygrali bez większego wysiłku, Czesław Michniewicz zaprotestował.

– Nie zgodzę się, że Holendrzy nie musieli się napocić, żeby nas pokonać – powiedział selekcjoner Polaków.

– Nieczęsto się zdarzają takie bramki, po tak szybkim i precyzyjnym rozegraniu, jak zaprezentowali to Holendrzy – dodał.

Czesław Michniewicz: Holendrzy strzelają, a my marnujemy

– Mieliśmy nadzieje na przerwanie tej passy, ale nie wykorzystaliśmy dobrej sytuacji. Holendrzy podobną zamienili na bramkę, a my tego nie zrobiliśmy – nawiązał do okazji, jaką miał Arkadiusz Milik. 

– Na tym polegała różnica między nami. Nasza akcja też była przecież fantastycznie, dynamicznie rozegrana. Problem polega też na tym, że Holendrzy mieli tych akcji zdecydowanie więcej – podkreślił selekcjoner.

Michniewicz szuka wzmocnień przed starciem z Walią

Czesław Michniewicz liczy na pomoc Szymona Żurkowskiego, który po narodzinach dziecka już dziś (piątek) dołączy do kadry. Wydobrzeć powinni także lekko kontuzjowani Paweł Dawidowicz i Arkadiusz Reca.

Okazuje się też, że zmiana Sebastiana Szymańskiego w meczu z Holandią była wymuszona.

– Sebastian lekko naciągnął mięsień na rozgrzewce, dlatego nie chcieliśmy ryzykować jego gry do końca – dodał trener.

– W Walii wszystko zależy od nas. Nie musimy na nikogo innego liczyć. Musimy jechać i zdobyć punkty, żeby zostać w najwyższej dywizji Ligi Narodów – mobilizuje siebie i zespół Czesław Michniewicz.

Czytaj też: Szczęsnemu puściły nerwy! Kamery tego nie pokazały!

INTERIA.PL

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp
Subskrybuj
Powiadom o

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułBogdan Rymanowski nadal nie złożył pozwu ws. okładki „Newsweeka”