A A+ A++

Liczba wyświetleń: 429

Donald Trump wciąż marzy o Pokojowej Nagrodzie Nobla, a politycy ze Stanów Zjednoczonych i Izraela starają się mu w tym pomóc. Zapewne to nie ostatni odcinek serialu politycznego pt. „Nobel dla Trumpa”.



Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zadeklarował dzisiaj, że nie poprze wniosku o przyznanie Pokojowej Nagrody Nobla prezydentowi Stanów Zjednoczonych Donaldowi Trumpowi, uznając, że – jego zdaniem – amerykański prezydent „nie zasługuje” na to prestiżowe wyróżnienie.

Decyzja ta wynika z przekonania Czarzastego, że polityka zagraniczna Trumpa opiera się na „polityce siły” i działalności, które – jego zdaniem – podważają zasady prawa międzynarodowego i stabilne relacje między państwami.

Pod wnioskiem o poparcie znajdował się list od przewodniczącego Izby Reprezentantów Stanów Zjednoczonych Mike’a Johnsona oraz przewodniczącego izraelskiego Knesetu Amira Ochanny, którzy apelowali o wsparcie kandydatury Trumpa do Nobla.

Czarzasty podkreślił, że współczesny ład międzynarodowy powinien opierać się na prawie i współpracy, a nie wyłącznie na działaniu sił zbrojnych czy polityce transakcyjnej.

W ostatnich miesiącach Donald Trump coraz aktywniej zabiegał o Pokojową Nagrodę Nobla, a jego zwolennicy i przedstawiciele administracji wskazywali, że działania dyplomatyczne na rzecz zawieszeń broni w różnych rejonach świata miały legitymizować jego kandydaturę. Trump sam publicznie podkreślał, że powinien ją otrzymać i często podnosił temat Nagrody Nobla w mediach. W międzyczasie dostał pierwszą, i możliwe że jedyną w historii, Pokojową Nagrodę FIFA.

W styczniu 2026 r. wenezuelska opozycjonistka María Corina Machado, która otrzymała Pokojową Nagrodę Nobla za wysiłki na rzecz demokratycznych przemian w Wenezueli, ofiarowała medal Trumpowi jako symbol uznania za jego rolę w obaleniu reżimu Nicolása Maduro – jednak sam tytuł laureata pozostaje przy niej, ponieważ Nagroda Nobla nie jest automatycznie przenoszona na nowego właściciela.

Krytycy zwracają uwagę, że działania Stanów Zjednoczonych pod prezydenturą Trumpa wobec Wenezueli – w tym operacja specjalna, która doprowadziła do schwytania i wywiezienia Maduro do Stanów Zjednoczonych – budzą poważne pytania o zgodność z prawem międzynarodowym oraz o to, czy polityka taka prowadzi do rzeczywistego pokoju czy raczej eskalacji konfliktów. Równolegle trwa wojna rosyjsko-ukraińska, która nie została zakończona, mimo wysiłków dyplomatycznych i próby zawieszenia działań, co podważa tezy prezydenta Trumpa o „zakończeniu konfliktów na świecie”. Ostateczne porozumienie nie zostało osiągnięte, a próby zawieszeń broni były jedynie krótkotrwałe lub częściowe.

Autorstwo: Aurelia
Na podstawie: Polityka.co.pl
Źródło: WolneMedia.net

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o
Formularz komentarzy gromadzi Twoje imię/nick, adres e-mail i treść, aby umożliwić nam śledzenie komentarzy umieszczanych w witrynie. Przeczytaj i zaakceptuj Warunki korzystania z naszej strony internetowej i Politykę prywatności, aby opublikować komentarz.

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułPrzedszkole cieplejsze
Następny artykułЗінченко перейшов в “Аякс” після трьох років у Лондоні