Redaktor naczelny “Do Rzeczy” skomentował na naszym kanale YouTube kilka zagadnień dotyczących izraelsko-amerykańskiego ataku na Iran. Jego zdaniem zabicie ajatollaha Alego Chameneiego było błędem, a patrząc na wiedzę, jaka dysponujemy do tej pory, Amerykanie nie bardzo mieli racjonalny powód do uderzenia na Iran. Strona irańska zaś obrała strategię walki, która nie jest – wbrew twierdzeniem części mediów – chaotyczna i zaskakująca.
Lisicki: Zabicie Chameneiego to błąd USA
– Patrząc na chłodno, z czysto pragmatycznego punktu widzenia, mam wrażenie, że tego zabójstwa w żaden rozsądny sposób nie da się obronić. […] Konsekwencja może być jedna – wzrost nastrojów antyamerykańskich i antyżydowskich u Irańczyków, a przede wszystkim u szyitów – zwrócił uwagę. – […] Jeśli przez racjonalny punkt widzenia rozumiemy chęć osłabienia przeciwnika i sprawienia, żeby nie chciał walczyć, wydaje mi się to czymś dokładnie odwrotnym – ocenił.
Lisicki zwrócił też uwagę, że wbrew opowieściom powielanym w polskich mediach, Chamenei nie ukrywał się i w dniu zabójstwa przebywał normalnie w swoim biurze, mimo że liczył się z możliwością ataku. W ocenie redaktora USA, jeśli rzeczywiście chciałyby doprowadzić do zmiany władzy w Teheranie, metoda eliminacji Najwyższego Przywódcy bombą, nie jest ku temu racjonalną drogą.
Przemyślany plan Iranu
Publicysta poruszył też kwestię ataków odwetowych prowadzonych przez irańskie siły zbrojne. Iran, zgodnie z zapowiedzią, przeprowadził ataki rakietowe i dronowe na Izrael oraz amerykańskie bazy wojskowe i lotniska na Bliskim Wschodzie udostępniane amerykańskiemu wojsku. Uderzenia irańskie są punktowe i planowane w taki sposób, by zniechęcić państwa regionu do wspierania USA swoją logistyką. Konflikt mocno wpływa na sytuację w regionie. Spowodował blokadę Cieśniny Ormuz, problemy z lotami, wzrost cen surowców i budzi obawy o możliwą dalszą eskalację.
Lisicki zwrócił uwagę, że klasa rządząca Iranem walczy o przeżycie. […] Jej przedstawiciele posuną się do wszystkich możliwych metod, które pozwolą ocalić zarówno ich państwo, jak i jego władzę i strukturę tak, jak oni to rozumieją. Z tego punktu widzenia oni atakują te państwa, z których startują amerykańskie samoloty albo tam, gdzie znajdują się amerykańskie bazy. Ale doskonale zdają sobie też sprawę z tego, że uderzenie w sprzymierzeńców amerykańskich – a w tej roli występują państwa arabskie – jest podcinanie gałęzi, na której te państwa siedzą – jest to handel ropą naftową – przypomniał.
Atak USA i Izraela postawił rządzących Iranem w pozycji z “nożem na gardle”. – Jeśli oni mają poczucie śmiertelnego, egzystencjalnego zagrożenia, to będą walczyć o przeżycie wszelkimi możliwymi metodami. Z ich punktu widzenia trzeba zadać przeciwnikowi jak największe ból, jak najskuteczniejsze ciosy. Iran nie dysponuje możliwościami jak USA czy Izrael, ale na swoją miarę potrafi uderzać w inne państwa Zatoki Perskiej – powiedział Lisicki – nawiązując do spowodowanych działaniami Iranu problemów z eksportem ropy naftowej i gazu ziemnego z państw arabskich do innych państw. – Podcina to korzenie gospodarek państw arabskich. Także wbrew temu, co niektórzy twierdzą, nie jest to działanie chaotyczne, zaskakujące, prowadzone bez głowy. Jest wręcz przeciwnie – jest to realizacja dobrze przemyślanego planu – powiedział redaktor.
Czytaj też:
Izrael rozpoczął operację lądową w sąsiednim państwieCzytaj też:
“Złamanie obietnicy”. Lisicki o ataku na Iran
Zgłoś naruszenie/Błąd
Oryginalne źródło ZOBACZ
Pozytywnie
Neutralnie
Negatywnie
Lubię to!
Super
Ekscytujący
Ciekawy
Smieszny
Smutny
Wściekły
Przerażony
Szokujący
Wzruszający
Rozczarowany
Zaskoczony
Prawda
Manipulacja
Fake news
Dodaj kanał RSS
Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS