A A+ A++

W najbliższą niedzielę druga z trzech części jastrzębsko-kędzierzyńskich potyczek na dystansie jednego tygodnia. Po pierwszym starciu w półfinale Ligi Mistrzów, teraz obie ekipy czeka ważny bój w PlusLidze.

Stawka toczy się o to, kto zakończy sezon zasadniczy na pierwszym miejscu. Po 24 kolejkach liderem tabeli PlusLigi jest zespół JW z przewagą dwóch punktów nad Grupą Azoty ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle.

Po środowym starciu w lepszych nastrojach są rywale, którzy wygrali pierwszy pojedynek półfinałowy w Lidze Mistrzów w Jastrzębiu-Zdroju (3:0). To oni również byli górą w grudniowym meczu pierwszej rundy fazy zasadniczej oraz w lutowym finale Pucharu Polski we Wrocławiu. W tym sezonie Jastrzębski Węgiel tylko raz znalazł sposób na kędzierzynian, a miało to miejsce podczas październikowego Superpucharu Polski w Lublinie.

Nasi rywale wychodzą z zasadą „bij mistrza”. Ten bilans spotkań z Kędzierzynem w tym sezonie nie jest dla nas korzystny, ale spokojnie. Ja bym był ostrożny. Rozgrywki jeszcze trwają, play offy dopiero się zaczynają, tak więc wszystko przed nami – mówi Łukasz Wiśniewski, środkowy Jastrzębskiego Węgla.

Po niedzielnym spotkaniu oba zespoły zagrają ze sobą jeszcze półfinałowy rewanż Ligi Mistrzów, 7 kwietnia o godzinie 20:00 w kędzierzyńskiej Hali Azoty. Później, zarówno siatkarzom JW, jak i kędzierzynianom zostaną do rozegrania jeszcze zaległe mecze z Treflem Gdańsk. Drużyna JW odrobi tę zaległość 9 kwietnia w Gdańsku o godzinie 14:45, zaś ZAKSA podejmie Trefl w Kędzierzynie-Koźlu 11 kwietnia o godz. 17:30. Kilka dni później rozpocznie się faza play off w PlusLidze.

Początek niedzielnego spotkania o godzinie 14:45.

Biuro Prasowe Jastrzębskiego Węgla

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułMy też jesteśmy uchodźcami. Kto został na Białorusi, jest teraz w więzieniu
Następny artykułPodpalają i wypalają