Lewandowski na rozdrożu. Wkrótce kluczowe decyzje
Przed Robertem Lewandowskim jedne z najtrudniejszych decyzji w karierze. Wkrótce określi, co dalej z jego grą w reprezentacji i Barcelonie. – Ma świadomość, że coś się kończy – mówi nam osoba z otoczenia piłkarza.
- Lewandowski nie podjął jeszcze kluczowych decyzji w sprawie dalszej kariery, ale mają one zapaść wkrótce.
- Polakiem interesują się m.in. Milan i Juventus. – Jeśli ma zostać w Europie, to raczej w Barcelonie – słyszymy.
- Rodzina napastnika czuje się w Katalonii świetnie. Przedłużenie kontraktu będzie się jednak wiązało z jedną istotną zmianą.
To był symboliczny obrazek.
Po przegranym finale baraży o mundial w Sztokholmie (2:3) Robert Lewandowski jako pierwszy podszedł do polskich kibiców, a później długo stał przy ich sektorze ze zwieszoną głową. Porażka oznacza, że kapitan biało-czerwonych nigdy nie zagra już na mundialu. Ból był tym większy, że w drugiej połowie Polacy przeważali, a decydującego gola – tak jak dwa pozostałe – stracili w dziecinny sposób pod koniec meczu.
Lewandowski nie krył emocji. Zaraz po spotkaniu umieścił w mediach społecznościowych post ze zdjęciem, na którym unosi dłoń z opaską, i dołączył piosenkę “Time to say goodbye” (“czas powiedzieć do widzenia”), co wywołało ogromne zamieszanie. Sam zawodnik tłumaczył przed kamerami TVP Sport, że nie jest to żadna deklaracja.
– Muszę najpierw przemyśleć parę rzeczy, zastanowić się. (…) Sam będę musiał sobie odpowiedzieć na te znaki zapytania, które są z tyłu głowy – mówił.
Pod ogromnym znakiem zapytania stoi zarówno jego przyszłość reprezentacyjna, jak i klubowa. Co dalej? Tego nie wie na razie nawet sam Lewandowski.
Piłkarz rozważa kilka opcji.
Warunek Barcelony
– Robert ma świadomość, że coś się kończy i z czymś trzeba się będzie pożegnać. Stąd emocjonalny wpis. Jego przyszłość klubowa będzie miała bezpośrednie przełożenie na być albo nie być w reprezentacji – mówi WP SportoweFakty osoba z bliskiego otoczenia napastnika.
Barcelona chce zatrzymać Polaka na kolejny rok, lecz oczekuje, że zgodzi się na sporą obniżkę pensji. Na początku kwietnia francuski dziennik “L’Equipe” podawał, że Lewandowski kasuje 1,73 mln euro miesięcznie. Jak mówił ostatnio w rozmowie z WP SportoweFakty Guillem Balague, ceniony hiszpański dziennikarz sportowy i pisarz, “Lewy” musiałby zrezygnować z około jednej trzeciej zarobków.
Barcelona liczy, że 37-latek na to przystanie. Nikt nie ma wątpliwości, że nie jest już na Camp Nou pierwszoplanową postacią i sam Lewandowski też zdaje sobie z tego sprawę. Z drugiej strony, w tym sezonie solidnie zapracował na nową umowę – w 25 meczach La Liga zdobył 12 goli, a ostatnio przesądził o zwycięstwie w prestiżowym starciu z Atletico.
Wielki dylemat
Gdyby Polak zdecydował się opuścić Katalonię, ma kilka opcji.
Zabiegają o niego kluby z Arabii Saudyjskiej i USA, m.in. Chicago Fire. Chętnie widziałyby go też u siebie tureckie Fenerbahce i Besiktas. We Włoszech sytuację “Lewego” uważnie monitorują Juventus i Milan. Nie ma z Półwyspu Apenińskiego oficjalnych ofert, ale zainteresowanie jest realne.
– Gdyby doszło do zmiany klubu, najmniej prawdopodobna jest inna opcja europejska. Jeśli Robert ma zostać na Starym Kontynencie, to raczej w Barcelonie – mówi nam osoba z otoczenia piłkarza.
Przedłużenie kontraktu z “Blaugraną” jest o tyle bardziej prawdopodobnie, że rodzina piłkarza czuje się w Katalonii doskonale. Z drugiej strony, zawodnik ma poczucie, że jeśli miałby się przenosić na inny kontynent, najlepiej byłoby to zrobić po obecnym sezonie. Niczego nie można wykluczyć.
Dylemat jest tym większy, że trzeba zdecydować, co dalej z grą w kadrze. Pozostanie w drużynie narodowej oznacza występy z orzełkiem przynajmniej przez dwa lata, do zakończenia całego cyklu Euro 2028. Pod tym względem ewentualny transfer do Arabii Saudyjskiej albo USA ułatwiłby sprawę.
– Przenosiny do mniej intensywnej ligi oznaczałyby, że może spokojnie grać jeszcze dwa, trzy lata i łączyć to z kadrą – słyszymy.
Z Barcelony nie było żadnego sygnału, by w razie przedłużenia kontraktu piłkarz dał już sobie spokój z reprezentacją. Wszystko zależy tu od 37-latka.
– Decyzje na pewno zapadną w kwietniu. Myślę, że maksymalnie w ciągu dwóch, trzech tygodni – dodaje osoba z otoczenia Lewandowskiego.
Urban czeka na decyzję
Argumentów za pozostaniem w reprezentacji jest kilka.
Jeden z najważniejszych: Jan Urban. Od pierwszego dnia relacje selekcjonera z kapitanem drużyny są znakomite. Trener wysłał “Lewemu” jasny sygnał, że chciałby go mieć nadal do dyspozycji. Teraz czeka na jego decyzję.
– Nie mam nic przeciwko, aby Robert miał czas na przemyślenia. Ma na głowie mnóstwo rzeczy. Musi też zadecydować, gdzie będzie grał. To bardzo ważne decyzje. Jako trener reprezentacji mogę powiedzieć jedno: Robert jest w takiej dyspozycji sportowej, że na pewno przyda się reprezentacji. Nie trzeba mu podpowiadać, kiedy ma skończyć – mówił niedawno Urban w rozmowie z TVP Sport.
Dzięki niemu Lewandowski odzyskał radość z gry w reprezentacji. Ma poczucie, że najważniejsi zawodnicy mówią jednym głosem. Po burzliwych rządach Michała Probierza Urban skonsolidował drużynę. Kapitan dobrze się w niej czuje.
Osobną kwestią są relacje na linii Lewandowski – PZPN, które przez pewien czas, łagodnie mówiąc, nie były najlepsze. Wystarczy przypomnieć głośny wywiad napastnika dla “Meczyków” i Eleven Sports z września 2023 r., gdy Lewandowski otwarcie skrytykował związek w rozmowie z Mateuszem Święcickim, mówiąc, że pewne rzeczy są “nieakceptowalne”.
Dziś relacje na linii Lewandowski – związek są dużo lepsze. Może nie idealne, ale obie strony mają poczucie, że zmierzają w tym samym kierunku.
“Prosimy, dźwignij to”
Na przyszłość Lewandowskiego może też mocno wpłynąć odbiór porażki w Sztokholmie i roli samego kapitana.
Napastnik jako największa gwiazda od lat jest twarzą zarówno sukcesów, jak i porażek. Nieraz miał w przeszłości poczucie, że spada na niego zbyt duża krytyka. – Robert jest postrzegany w kadrze jako ten, który przenosi góry. To miłe, ale czasem obraca się przeciwko niemu – mówiła w wywiadzie dla WP SportoweFakty Iwona Lewandowska, mama piłkarza, przed mundialem w Katarze.
Po porażce w Sztokholmie nie było jednak lawiny krytyki, tylko wsparcie. Mimo że Lewandowski nie rozegrał na Strawberry Arena wielkiego meczu.
– Robert, zostań do Euro, do końca. Prosimy cię, kur**, dźwignij to, proszę – krzyczał do niego jeden z kibiców po ostatnim gwizdku. Po wspomnianym wpisie zawodnika w mediach społecznościowych, który zinterpretowano jako pożegnanie z reprezentacją, wśród kibiców przeważały głosy chwalące dotychczasowe zasługi kapitana. I namawiające go, aby dalej grał w kadrze.
Nic więc dziwnego, że Lewandowski ma prawdziwy ból głowy. Jego przyszłość to ciągle wielki znak zapytania. Najbardziej prawdopodobne opcje są znane, ale wszystkie karty pozostają na stole. A rynek transferowy rządzi się przecież swoimi prawami.
Coś, co dziś wydaje się bardzo możliwe, jutro może być już nieaktualne.
Dariusz Faron, WP SportoweFakty
Zgłoś naruszenie/Błąd
Oryginalne źródło ZOBACZ
Pozytywnie
Neutralnie
Negatywnie
Lubię to!
Super
Ekscytujący
Ciekawy
Smieszny
Smutny
Wściekły
Przerażony
Szokujący
Wzruszający
Rozczarowany
Zaskoczony
Prawda
Manipulacja
Fake news
Dodaj kanał RSS
Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS