Dyrektor nie z konkursu, a w drodze powierzenia
Spore poruszenie wśród mieszkańców i komentujących w Jastrzębiu-Zdroju wywołał temat dyrektora Muzem. Został nim Jędrzej Lipski, który w przeszłości był między innymi redaktorem naczelnym Dziennika Zachodniego. W 2024 roku Lipski startował z listy Prawa i Sprawiedliwości na radnego w Jastrzębiu-Zdroju.
Jędrzej Lipski dyrektorem Muzeum Miejskiego został z powołania prezydenta miasta. Nie było konkursu na to stanowisko.
Zobacz także
– Muzeum Miejskie w Jastrzębiu-Zdroju zostało powołane jako nowa instytucja kultury 1 stycznia 2026 roku. Wraz z utworzeniem instytucji Organizator, czyli Prezydent Miasta Jastrzębie-Zdrój, powołał dyrektora muzeum. Na stanowisko to został powołany dr Jędrzej Karol Lipski – historyk i doktor filozofii, posiadający wieloletnie doświadczenie w działalności medialnej, edukacyjnej oraz muzealnej. Powołanie dyrektora przy tworzeniu nowej instytucji jest standardową praktyką organizacyjną, która pozwala sprawnie zbudować strukturę muzeum i rozpocząć jego działalność – otrzymaliśmy w odpowiedzi magistratu na zapytanie prasowe.
Dyrektor Jędrzej Lipski został powołany w drodze powierzenia stanowiska – jest pełniącym obowiązki dyrektora i ma za zadanie stworzenie tej placówki od podstaw. Dyrektor posiada duże doświadczenie i prowadził już podobne placówki – mówił Michał Urgoł, prezydent miasta podczas ostatniej konferencji prasowej.
Według informacji przekazanych przez Urząd Miasta, Jędrzej Lipski będzie pełnił obowiązki dyrektora placówki co najmniej przez rok.
W pierwszym okresie najważniejsze jest zorganizowanie muzeum od podstaw oraz przygotowanie jego długofalowego programu działania.
Najbliższe miesiące to przede wszystkim etap organizowania instytucji. Do najważniejszych zadań należą:
- stworzenie struktury organizacyjnej muzeum,
- budowa zespołu pracowników,
- przygotowanie programu działalności naukowej, edukacyjnej i wystawienniczej,
- rozpoczęcie gromadzenia i opracowywania zbiorów,
- przygotowanie pierwszych ekspozycji oraz wydarzeń edukacyjnych.
Muzeum ma zajmować się gromadzeniem i udostępnianiem dziedzictwa kulturowego Jastrzębia-Zdroju, Śląska oraz historii Polski.
W pierwszym okresie działalności zbudowano całe zaplecze administracyjno-biurowe, finansowo-księgowe i prawne. Udrożniono też ścieżkę negocjacyjną w sprawie zatwierdzenia statutu przez ministerstwo – statut został opracowany i zatwierdzony, czeka teraz na ostatnie podpisy i uroczyste nadanie przez Radę Miasta Jastrzębie-Zdrój – mówił podczas konferencji Jędzej Lipski, dyrektor placówki.
Dlaczego dyrektorem nie został Marcin Boratyn?
Muzeum Miejskie zastąpiło dotychczasową Galerię Historii Miasta. Dla wielu logicznym wydawało się, że za stworzenie placówki odpowiedzialny będzie Marcin Boratyn, kierownik GHM. Tak się jednak nie stało, a Boratyn został jednym z pracowników Muzeum Miejskiego.
Zapytaliśmy w Urzędzie Miasta, czy był plan, by to stanowisko objął Marcin Boratyn.
Tak miasto tłumaczyło tę decyzję:
“Decyzję o powołaniu dyrektora nowej instytucji kultury podejmuje organizator, czyli władze miasta. Na stanowisko dyrektora Muzeum Miejskiego w Jastrzębiu-Zdroju powołany został dr Jędrzej Karol Lipski.
Jednocześnie warto podkreślić, że twierdzenie, iż dyrektor muzeum „nie ma związku z miastem”, jest nieuprawnione. Dr Jędrzej Lipski mieszka w Jastrzębiu-Zdroju od ponad 42 lat, a więc jest wieloletnim mieszkańcem miasta, związanym z nim życiowo i społecznie. Co więcej, jego dorobek zawodowy obejmuje również działalność artystyczną i filmową związaną z Jastrzębiem i regionem. Jako reżyser i scenarzysta stworzył liczne filmy dokumentalne, reportaże i programy publicystyczne poświęcone historii Polski i Śląska, w tym także produkcje odnoszące się bezpośrednio do Jastrzębia-Zdroju. Dorobek ten stanowi realny wkład w dokumentowanie i upowszechnianie historii miasta oraz jego mieszkańców.
Jednocześnie należy zauważyć, że dorobek publikacyjny p. Marcina Boratyna ma charakter przede wszystkim lokalnych opracowań historycznych i wydawnictw dokumentacyjnych, często przygotowywanych w ramach działalności instytucjonalnej i projektów okolicznościowych. Natomiast Muzeum Miejskie w Jastrzębiu-Zdroju budowane jest jako instytucja o szerszym charakterze – łącząca kompetencje naukowe, wystawiennicze, edukacyjne oraz medialne, wymagające doświadczenia wykraczającego poza działalność lokalną. Najważniejsze jest dziś stworzenie nowoczesnej instytucji muzealnej, która będzie dokumentować i prezentować historię Jastrzębia-Zdroju oraz jego mieszkańców.”
Pierwsza wystawa przyciągnęła ponad 2000 osób
Inauguracyjna ekspozycja o “Ince” i żołnierzach wyklętych, otwarta 1 marca, do końca miesiąca zdążyła przyciągnąć 2240 odwiedzających, a w czasie ferii zimowych przez muzeum przewinęło się ponad 800 dzieci.
— Muzeum to miejsce pamięci, budowania naszej tożsamości, zbierania nie tylko informacji, ale również tego wszystkiego, co poprzez przeszłość buduje przyszłość — mówił dyrektor Lipski podczas konferencji prasowej.
Katyń i Smoleńsk – co ma wspólnego z Jastrzębiem?
Co ciekawe, przed nami kolejne wystawy, które “na pierwszy rzut oka” za wiele wspólnego z miastem nie mają. To temat Zbrodni Katyńskiej i katastrofy w Smoleńsku.
Nowa wystawa „Katyń 1940, Smoleńsk 2010. Anatomia kłamstwa” to projekt historyczny zestawiający dwa dramatyczne wydarzenia z historii Polski: zbrodnię katyńską z 1940 roku i katastrofę smoleńską z 2010 roku. Jej celem jest pokazanie ciągłości polskiej pamięci historycznej oraz dramatu polskich elit, które w obu tych wydarzeniach poniosły śmierć.
Związek z Jastrzębiem-Zdrojem jest bardzo konkretny. Po pierwsze, wśród ofiar zbrodni katyńskiej znajdują się osoby związane z Jastrzębiem i regionem – a pamięć o nich jest częścią historii lokalnej. Po drugie, śp. Prezydent RP Lech Kaczyński jest Honorowym Obywatelem Miasta Jastrzębie-Zdrój, a tytuł ten został mu nadany decyzją Rady Miasta w 2013 roku. Wystawa wpisuje się więc zarówno w pamięć narodową, jak i w historię miasta – mówi Jacek Stefaniak, rzecznik prasowy jastrzębskiego magistratu.
Uroczyste otwarcie wystawy zaplanowano na 20 kwietnia. Towarzyszyć mu będzie msza święta celebrowana przez biskupa Marka Szkudło oraz apel poległych przy kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa w Zdroju.
Kontrowersje wokół wystawy o żołnierzach wyklętych
Ekspozycja o żołnierzach wyklętych wywołała już dyskusję – podczas konferencji prasowej zapytano o wizerunek „Ognia” – Józefa Kurasia, partyzanta przedstawionego na wystawie, wobec którego formułowano oskarżenia o zbrodnie na ludności cywilnej.
Dyrektor Lipski odniósł się do tych zarzutów stanowczo.
Wikipedia nie jest źródłem naukowym. Gdyby Pan podjął wysiłek i sięgnął do opracowań Instytutu Pamięci Narodowej, zwłaszcza oddziału krakowskiego, to dowiedziałby się Pan, że Kuraś przez dwa lata ochraniał ludność miejscową przed sowiecką agresją — odpowiedział dyrektor, dodając, że zarzuty o 400 ofiarach „nie mają potwierdzenia w dokumentacji IPN i Archiwum Państwowego”.
Prezydent Michał Urgoł zadeklarował pełne zaufanie do działań dyrektora.
Rozmawiamy o historii w takim kontekście, żeby przypomnieć i pokazać dzisiaj młodym ludziom, jak wyglądała historia Polski, historia Jastrzębia, aby ona się w przyszłości nie powtórzyła — powiedział prezydent.
Jak informuje jastrzębski magistrat, program muzeum obejmuje szeroki zakres tematów związanych z historią miasta. W planach znajdują się m.in.:
- wystawy dotyczące historii uzdrowiska Jastrzębie-Zdrój,
- ekspozycja o przemianie miasta z uzdrowiska w ośrodek górniczy,
- projekty poświęcone historii społecznej miasta,
- wystawy dotyczące „Solidarności” i Porozumienia Jastrzębskiego.
– Jednym z głównych celów muzeum jest pokazanie wyjątkowej historii miasta – jego przemiany z uzdrowiska w jedno z najważniejszych centrów górniczych w Polsce – informuje miasto.
Muzeum ma z czasem stać się placówką naukowo-badawczą, która będzie dokumentowała i naukowo opracowywała historię ziem jastrzębskich – nie tylko ostatnich 200 lat, ale prawie 1000 lat polskiej państwowości. 700 lat temu powstały tutaj pierwsze osady rolnicze zasiedlane przez żywioł polski, który nigdy stąd nie zniknął – mówił podczas konferencji Jędrzej Lipski.
W przyszłości możemy spodziewać się wystaw o jastrzębskiej historii i dziedzictwu. To tematyka uzdrowiska, górnictwa, a także tematów powiązanych z “Solidarnością”
Historia uzdrowiska oraz transformacji miasta w ośrodek górniczy należy do najważniejszych tematów programowych muzeum i będzie jednym z głównych kierunków przyszłych ekspozycji. Wydarzenia sierpnia 1980 roku oraz Porozumienie Jastrzębskie są jednym z najważniejszych elementów historii miasta i regionu. Muzeum planuje projekty wystawiennicze i edukacyjne poświęcone historii „Solidarności” oraz znaczeniu Porozumienia Jastrzębskiego – mówi Jacek Stefaniak, rzecznik prasowy UM w Jastrzębiu-Zdroju.
Trwa inwentaryzacja zbiorów
– Trwają prace nad kolejnymi wystawami i przygotowywana jest pełna oferta wystawowa na cały rok 2026. Jednocześnie podjęto się trudnego zadania przeprowadzenia pierwszej pełnej inwentaryzacji i skatalogowania zbiorów, które znajdowały się w dużym rozproszeniu. Zbiory były wcześniej administrowane przez Galerię Historii Miasta i zostały przekazane do muzeum. Inwentaryzacja rozpoczęła się w dniu konferencji – jej efekty będą sukcesywnie prezentowane mieszkańcom w formie wystaw: mikrowystaw, wystaw większych i plenerowych – mówi Jędrzej Lipski.
Jak dodatkowo informuje jastrzębski magistrat, “proces gromadzenia i przejmowania zbiorów odbywa się stopniowo i wymaga przeprowadzenia odpowiednich procedur muzealnych. Muzeum Miejskie prowadzi działania zmierzające do zabezpieczenia, opracowania i uporządkowania zbiorów związanych z historią Jastrzębia-Zdroju, tak aby mogły być prezentowane w sposób profesjonalny i zgodny z obowiązującymi standardami muzealnymi. Jednocześnie należy podkreślić, że po raz pierwszy realizowana jest pełna, profesjonalna muzealna inwentaryzacja zbiorów. Oznacza to szczegółowe opisanie, skatalogowanie i przypisanie każdemu obiektowi jednoznacznej identyfikacji oraz weryfikację jego stanu faktycznego i pochodzenia.”
Inwentaryzacja w muzeum jest procesem kluczowym – polega na identyfikacji, opisie i ewidencji każdego obiektu oraz stworzeniu spójnej dokumentacji zbiorów, co pozwala na ich właściwe zabezpieczenie i zarządzanie. Działania te stanowią fundament dla budowy nowoczesnej instytucji muzealnej i umożliwią w przyszłości profesjonalne udostępnianie zbiorów mieszkańcom i badaczom – wyjaśnia rzecznik prasowy magistratu, Jacek Stefaniak.
Budżet muzeum na 2026 rok wynosi 3 miliony złotych zgodnie z uchwałą budżetową, choć dyrektor szacuje potrzeby na około 4 miliony. Rozmowy o tym, gdzie można zaoszczędzić, a na czym nie, jeszcze trwają. W placówce pracuje 15 osób.
Spięcie na linii Matusiak – Boratyn. “Nie lubię i nie toleruję s**rwysyństwa”
Poseł Grzegorz Matusiak w ostatnim czasie jest na ustach wielu osób w Jastrzębiu. Po konflikcie z Tomaszem Maronem >”Panie Maron, jeszcze z Panem nie skończyłem”. Poseł PiS kontra twórca memóm<, poseł z naszego miasta postanowił “skonfrontować się” z byłym kierownikiem GHM, Marcinem Boratynem.
Powołanie nowego muzeum i mianowanie Jędrzeja Lipskiego na stanowisko dyrektora bez ogłaszania konkursu wywołało napięcia również wewnątrz samej instytucji. Po ponad 20 latach – dokładnie 7482 dniach – ze stanowiskiem kierownika Galerii Historii Miasta pożegnał się Marcin Boratyn, wieloletni lokalny historyk i dokumentalista.
W emocjonalnym wpisie w mediach społecznościowych Boratyn podsumował dwie dekady pracy: wystawy, prelekcje, imprezy plenerowe, publikacje książkowe oraz 66 numerów „Biuletynu GHM”, który ukazywał się przez 19 lat. Wszystko to – jak podkreślił – przy bardzo ograniczonych nakładach finansowych. Jednocześnie zaznaczył, że nie żegna się z lokalną społecznością, lecz przechodzi do nowo powstałego Muzeum Miejskiego jako szeregowy pracownik. – Mam w głowie dużo pomysłów i chcę je zrealizować. Mimo wszystko – napisał, nie ukrywając, że ta zmiana nie była dla niego łatwa.
Sytuację zaognił komentarz posła na Sejm RP Grzegorza Matusiaka, który odniósł się do krytycznych głosów internautów na temat nowego dyrektora. Poseł stwierdził, że Boratyn dostał podwyżkę i stanowisko, a jego środowisko wsparcia „bezwzględnie atakuje człowieka doświadczonego i zasłużonego również dla Jastrzębia-Zdroju”. Zaapelował, by nie urządzać „nagonki”, bo – jak napisał – szkodzi ona samemu Boratynowi.
Boratyn odpowiedział punkt po punkcie, nie pozostawiając na komentarzu posła suchej nitki. Zakwestionował informację o podwyżce, pytając jednocześnie, kto i z jakim prawem ujawnił dane o jego zarobkach. Przyznał, że otrzymał stanowisko, ale zaznaczył dobitnie: przy okazji zostałem zdegradowany z funkcji kierowniczej. Odniósł się też do zarzutu, że jego środowisko „atakuje” nowego dyrektora: Raczej wyraża swoją opinię i ma do tego całkowite prawo. Osoby na stanowiskach muszą się z tym liczyć.
Najbardziej bezpośrednio Boratyn odparł sugestię posła, że może mu coś grozić ze strony środowiska wspierającego nowe kierownictwo: Coś mi grozi z pana strony? Będą represje? Hejt? Posuwa się pan za daleko. Na każdy cios odpowiem.
Całość zakończył apelem: Zostawcie muzeum w spokoju. Z dala od polityki. Bez żadnych nacisków. Muzeum jest nie wasze, ale nas wszystkich.
Zgłoś naruszenie/Błąd
Oryginalne źródło ZOBACZ
Pozytywnie
Neutralnie
Negatywnie
Lubię to!
Super
Ekscytujący
Ciekawy
Smieszny
Smutny
Wściekły
Przerażony
Szokujący
Wzruszający
Rozczarowany
Zaskoczony
Prawda
Manipulacja
Fake news
Dodaj kanał RSS
Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS