A A+ A++

Od 1 maja 2026 r. krwiodawcy, którzy nie zostaną dopuszczeni do oddania krwi, nie otrzymają już pełnego dnia wolnego, donosi portal Gazeta Prawna. Zamiast tego przysługiwać im będzie jedynie zwolnienie obejmujące czas badań oraz dojazdu, a to budzi duże emocje wśród dawców, którzy obawiają się chaosu organizacyjnego i spadku liczby chętnych.

Krwiodawcy stracą automatyczny dzień wolny. Nowe zasady już od 1 maja
fot. Daniel Dmitriew / / FORUM

Nowe zasady zwolnień dla krwiodawców

Od 1 maja 2026 r. zaczną obowiązywać przepisy doprecyzowujące zasady zwolnień od pracy dla osób zgłaszających się do oddania krwi, podaje portal Gazeta Prawna. Najważniejsza zmiana dotyczy sytuacji, w której dawca pojawia się w centrum, ale nie zostaje dopuszczony do donacji – dotychczas w wielu przypadkach kończyło się to pełnym dniem wolnym, co jednak budziło wątpliwości i pozwalało na nadużycia.

Regionalne centra krwiodawstwa i krwiolecznictwa w Katowicach, Poznaniu i Warszawie zaczynają stosować bardziej precyzyjne zasady, dzięki którym dzień wolny w dniu oddania krwi nie będzie przysługiwał automatycznie. Jeśli dawca nie zostanie zakwalifikowany do donacji, zwolnienie od pracy obejmie wyłącznie czas badań kwalifikacyjnych oraz czas dojazdu i powrotu. Zaświadczenie z RCKiK ma wskazywać dokładne godziny pobytu w centrum – od momentu pobrania biletu do opuszczenia budynku, ale dotarcie do centrum i powrót do domu również będą objęte zwolnieniem od pracy.

Zmiany w centrach krwiodawstwa wynikają z doprecyzowania stosowania zapisów ustawy o publicznej służbie krwi, jeśli donacja się nie odbyła. Część osób traktowała wizytę w centrum jako sposób na uzyskanie dnia wolnego, mimo że wiedziała o wcześniejszej dyskwalifikacji, w praktyce jednak dawca często nie ma pewności, czy zostanie dopuszczony, ponieważ decyzja zapada dopiero po badaniach. W efekcie ryzyko nieobecności przenosi się na pracownika, co budzi sprzeciw wielu osób oddających krew.

Krwiodawcy krytykują zmiany

Wśród dawców pojawia się coraz więcej krytycznych komentarzy dotyczących nowych zasad. W mediach społecznościowych regionalnych centrów krwiodawstwa powtarzają się relacje osób, które obawiają się realnych strat czasowych. Jeden z dawców opisuje sytuację, w której spędził w RCKiK dwie godziny, a dojazd i powrót zajęły kolejną godzinę. Nie został dopuszczony do oddania krwi, a w efekcie – jak podkreśla – stracił połowę dziennego wynagrodzenia. Inna osoba zwraca uwagę na problem osób pracujących zmianowo – rejestracja była wyznaczona na 11:30, a zmiana w pracy kończyła się o 14:00. Po dyskwalifikacji dawca wrócił do pracy na 13:30, co oznaczało zaledwie kilkadziesiąt minut pracy bez prawa do pełnego dnia wolnego.

Najczęściej powtarzane zarzuty krwiodawców dotyczą chaosu organizacyjnego, konieczności brania urlopu „na wszelki wypadek” oraz braku przewidywalności. Dawcy podkreślają, że dyskwalifikacja często nie wynika z ich winy, a mimo to to oni ponoszą konsekwencje, pojawiają się również obawy, że zmiany mogą skutecznie zniechęcić część osób do oddawania krwi, zwłaszcza tych, którzy muszą dojeżdżać do punktów krwiodawstwa z mniejszych miejscowości.

Nowe przepisy szczególnie dotkną osoby pracujące w systemach zmianowych lub według sztywnego grafiku. Problem pojawia się wtedy, gdy pracownik zgłasza nieobecność, pracodawca organizuje zastępstwo, a następnie dawca wraca wcześniej, bo nie został dopuszczony do donacji. W praktyce może to prowadzić do napięć i nieporozumień. Dodatkowym utrudnieniem jest ograniczona dostępność terminów oraz długi czas dojazdu, który w wielu przypadkach nie rekompensuje utraty całego dnia pracy.

Za oddaną krew dalej przysługują 2 dni wolne

Zasady dla osób, które faktycznie oddają krew, pozostają bez zmian. Nadal obowiązuje prawo do dwóch dni wolnego – dnia donacji oraz dnia następnego, posiłku regeneracyjnego, zwrot kosztów przejazdu czy możliwość zastosowania ulgi w PIT. Jak podaje portal Gazeta Prawna, RCKiK doprecyzowują również przypadki, w których zwolnienie od pracy nie przysługuje w ogóle. Chodzi o sytuacje zawinione przez dawcę, takie jak zgłoszenie się po alkoholu, ignorowanie wcześniejszej dyskwalifikacji czy świadome naruszenie zasad kwalifikacji, co ma ograniczyć nadużycia i zwiększyć odpowiedzialność po stronie pracownika.

W środowisku krwiodawców trwa dyskusja, czy zmiany przyniosą oczekiwane efekty. Oficjalnie mają one poprawić przejrzystość i ograniczyć nadużycia, jednak wielu dawców obawia się spadku liczby chętnych. Podkreślają, że oddawanie krwi wymaga czasu i zaangażowania, a niepewność co do zwolnienia może działać zniechęcająco. Z drugiej strony pojawiają się głosy, że jeśli ktoś zgłaszał się wyłącznie po dzień wolny, zmiana może uporządkować system.

Oprac. AD

Źródło:
Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o
Formularz komentarzy gromadzi Twoje imię/nick, adres e-mail i treść, aby umożliwić nam śledzenie komentarzy umieszczanych w witrynie. Przeczytaj i zaakceptuj Warunki korzystania z naszej strony internetowej i Politykę prywatności, aby opublikować komentarz.

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułMIEJSCE PIASTOWE: Pędził „eską” 162 km/h! Słony mandat dla 25-latka
Następny artykułKleszcze uciekają od tego zapachu. A roślina zdobi ogród całe lato