A A+ A++

W związku z walką z epidemią koronawirusa w 7 powiatach ogłoszono strefę czerwoną, a w 11 żółtą. 

W strefie czerwonej znalazły się powiaty: nowotarski, lipski, łowicki, pajeńczański, wieluński, kolski i Nowy Sącz.

Na listę żółtą trafiły powiaty: rybnicki, tatrzański, przemyski, żuromiński, limanowski, konecki, nowosądecki, kłobucki, bartoszycki i miasto Kraków. 

Żółta strefa z pierwszym powiatem z Pomorza

A także pierwszy powiat z Pomorza – kartuski, gdzie do tej pory wykryto 186 zakażeń (37 wyzdrowiało). 

Wpis powiatu kartuskiego na listę jest związany z ogniskami, które w ostatnim czasie zostały tam ujawnione. Największe ognisko ma związek z weselem –  do tej pory zakażenie potwierdzono u 37 uczestników tej imprezy. Zidentyfikowane w powiecie ognisko ma też związek z zakładem pracy w powiecie kartuskim.

Sopot znalazł się wśród powiatów zagrożonych dodatkowymi obostrzeniami (46 przypadków, 11 osób wyzdrowiało). Na tę listę trafiły także powiaty: brzeski, oleski i myszkowski.

Ministerstwo Zdrowia zalicza powiat do czerwonej strefy, gdy wskaźnik nowych przypadków koronawirusa na 10 tys. osób przekroczy 12 w ciągu 14 dni. Z kolei w strefie żółtej wskaźnik nowych zachorowań wynosi między 6 a 12.

Nowe strefy żółte i czerwone. Co to znaczy w praktyce?

W “czerwonych” powiatach jest obowiązek noszenia maseczek lub przyłbic wszędzie w przestrzeni publicznej. Na weselu i imprezach rodzinnych może bawić się maksymalnie 50 osób. W powiatach żółtych na weselu może być do 100 osób. 

W strefie żółtej obowiązuje m.in. limit jednej osoby na 4 m kw. w przypadku imprez takich, jak: targi, wystawy, kongresy czy konferencje.  W powiatach “czerwonych” obowiązuje zakaz organizowania kongresów i targów. Nie mogą także działać sanatoria, wesołe miasteczka i parki rozrywki.

Co strefa znaczy dla szkół? Tu decyzja o ewentualnym zamknięciu placówki każdorazowo należeć będzie do dyrekcji placówki. Dariusz Piontkowski na antenie Polskiego Radia 24 podkreślał, że w strefach żółtej i czerwonej nie ma nagłego zamykania zakładów pracy czy urzędów, a ograniczenia dotyczą na przykład konferencji, wesel, dyskotek czy siłowni i nie zakłada się również automatycznego zamykania placówek oświatowych. Minister w czwartek stwierdził także, że nie będzie odgórnego obowiązku zakrywania nosa i ust w szkołach. Ale ostateczna decyzja ma należeć do dyrektorów.

– Tam, gdzie warunki szkolne, bardzo wąskie korytarze, wielkość szkoły bądź stan zagrożenia epidemicznego będzie wskazywał na to, że trzeba będzie podjąć jakieś dodatkowe środki ostrożności, to wtedy dyrektor chyba powinien zalecić osłony nosa i usta w miejscach wspólnych – w korytarzach, klatka schodowych czy szatniach – mówił szef MEN na antenie Polskiego Radia 24.

Nowe strefy zaczną obowiązywać w nocy z piątku na sobotę.

Ograniczenia mogą być jednak jeszcze większe. Na czwartkowej konferencji prasowej wiceminister zdrowia, Waldemar Kraska odniósł się do ognisk związanych z weselami. 

– Bardzo bacznie przyglądamy się dużym imprezom rodzinnym – mówił wiceminister. – Nie jestem ich wrogiem, bo też mam rodzinę i się z nią spotykam, ale niestety jeśli nie będziemy przestrzegać zasad, które tam obowiązują będziemy zmuszeni pewne obostrzenia wprowadzić. My w tej chwili bardzo wytrwale nad tym pracujemy.

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułFilmowe arcydzieła na festiwalu Transatlantyk w Katowicach. W kinach i online
Następny artykułWłodarze gmin uzdrowiskowych nie ukrywają, że sytuacja jest trudna