Podczas obchodów Światowego Dnia Walki z Rakiem w Narodowym Instytucie Onkologii eksperci, lekarze i przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia podsumowali pierwsze miesiące funkcjonowania nowego modelu opieki onkologicznej. Wnioski? System zaczął działać – i to szybciej, niż wielu się spodziewało.
Głos Sejmu w Światowym Dniu Walki z Rakiem
Obchody Światowego Dnia Walki z Rakiem w Narodowym Instytucie Onkologii otworzyła wicemarszałek Sejmu RP Monika Wielichowska, podkreślając symboliczny wymiar spotkania – 4 lutego, w roku ogłoszonym przez Sejm Rokiem Profilaktyki Zdrowotnej.
W swoim wystąpieniu zwróciła uwagę, że onkologia nie może być sprowadzana do danych i wskaźników.
– Onkologia to konkretny człowiek, jego rodzina i decyzje podejmowane na czas – albo zbyt późno – zaznaczyła. Jak podkreśliła, skuteczna walka z rakiem to nie tylko nowoczesne leczenie, ale także wiedza, doświadczenie, empatia i uważność systemu na potrzeby pacjenta.
Wicemarszałek wskazała, że prawdziwy postęp w onkologii ujawnia się dopiero wtedy, gdy nauka spotyka się z profilaktyką, a zaawansowane terapie idą w parze z wczesnym wykrywaniem chorób i rosnącą świadomością zdrowotną społeczeństwa.
Podkreśliła również, że nie ma skutecznej walki z rakiem bez współpracy: lekarzy różnych specjalizacji, naukowców, decydentów, organizacji społecznych oraz samych pacjentów.
Konsylia onkologiczne: decyzje, które zmieniają leczenie
Jednym z kluczowych tematów wydarzenia była rola konsyliów onkologicznych w procesie leczenia pacjentów. Jak podkreślano, to właśnie na etapie pierwszego konsylium zapadają decyzje, które mają fundamentalny wpływ na dalszą terapię.
Pacjent nie jest dziś biernym odbiorcą decyzji lekarzy. W wielu przypadkach uczestniczy w konsylium, poznaje plan leczenia, ma możliwość zadawania pytań i zrozumienia, dlaczego wybrano konkretną ścieżkę terapeutyczną. To istotna zmiana jakościowa w porównaniu do wcześniejszych lat.
– Dane z USA pokazują, że w przypadku raka płuca ponad połowa decyzji terapeutycznych została zmieniona po konsylium. To pokazuje skalę wpływu interdyscyplinarnej dyskusji na los pacjenta – podkreślano podczas debaty.
W bardziej rutynowych sytuacjach, np. po zabiegach operacyjnych, decyzje zapadają bez udziału chorego, jednak w przypadkach trudnych i niejednoznacznych pacjenci są zapraszani również na te spotkania.
SOLO3 jako filar sieci. Doświadczenia z Łodzi
Jednym z najbardziej konkretnych przykładów działania Krajowej Sieci Onkologicznej były doświadczenia Specjalistycznego Ośrodka Leczenia Onkologicznego III poziomu (SOLO3) – szpitala im. Kopernika w Łodzi.
Placówka, jako jedyny ośrodek SOLO3 w województwie łódzkim, koordynuje współpracę z: 20 ośrodkami SOLO1, 12 wyspecjalizowanymi unitami onkologicznymi.
– Największym wyzwaniem było takie zorganizowanie sieci, aby nie ucierpieli ani pacjenci z dużego ośrodka, ani chorzy leczeni w mniejszych szpitalach. Kluczowa okazała się oddolna mobilizacja lekarzy i liderów unitów oraz intensywna współpraca z koordynatorami – podkreślała Magdalena Janus-Hibner, zastępca dyrektora ds projektów, rozwoju i organizacji onkologii, szpital im. Kopernika w Łodzi.
Efekty są wymierne: w 2025 roku przeprowadzono ok. 5 tysięcy konsyliów pierwszorazowych, ponad 3 tysiące dotyczyło pacjentów z ośrodków SOLO1 (od kwietnia do końca roku).
To ogromna skala pracy, ale też dowód, że sieć zaczęła realnie funkcjonować, a mniejsze ośrodki zaufały modelowi współpracy.
Diagnostyka molekularna: pięta achillesowa systemu
Jednym z najczęściej powracających tematów była diagnostyka patomorfologiczna i molekularna. Eksperci nie mieli wątpliwości: bez niej nie da się dziś prowadzić nowoczesnej onkologii.
– Rozpoznanie patomorfologiczne to już nie tylko potwierdzenie nowotworu. To element, który decyduje o kwalifikacji do immunoterapii, terapii personalizowanej czy badań klinicznych – dr hab. n. med. Monika Durzyńska, EMBA, Kierownik Zakładu Patomorfologii Nowotworów, NIO-PIB.
Problemem okazał się nierówny dostęp do badań molekularnych w ośrodkach SOLO1. Odpowiedzią było stworzenie sieci laboratoriów referencyjnych, jasnych ścieżek kierowania pacjentów oraz standaryzacja wymagań diagnostycznych.
Eksperci zgodnie zaznaczali: inwestycje w diagnostykę nie są kosztem, lecz warunkiem racjonalnego i skutecznego leczenia. Bez nich nawet najlepsze leki nie mogą być właściwie wykorzystane.
Standaryzacja i jakość: koniec „diagnostyki na skróty”
Krajowy konsultant ds. patomorfologii zwrócił uwagę na znaczenie: jednolitych schematów diagnostycznych, cyfrowej dokumentacji badań, powiązania jakości diagnostyki z rozliczeniami i kontrolą.
Nowe narzędzia informatyczne pozwalają dziś szybko ocenić, czy badanie zostało wykonane kompletnie i zgodnie ze standardem. To zmusza ośrodki do większej transparentności, ale też przyspiesza proces leczenia i eliminuje powielanie badań.
Zobacz także:
-
Pół roku Krajowej Sieci Onkologicznej: przełom w polskiej onkologii
Krajowa Sieć Onkologiczna: system, który zaczął działać
Z perspektywy Ministerstwa Zdrowia Krajowa Sieć Onkologiczna już teraz przynosi konkretne efekty:
-
pacjenci nie „giną w systemie”, lecz są kierowani do konkretnych zespołów,
-
wzrosła rola koordynatorów – także w radioterapii i we współpracy z POZ,
-
ośrodki w całej Polsce zaczęły realnie ze sobą współpracować.
– Gdyby nie KSO, nie mielibyśmy nawet wiedzy o wielu problemach systemowych. Sam fakt, że potrafimy je dziś mierzyć, jest już sukcesem – podsumowała Agnieszka Molenda-Wiśniewska, Dyrektor Departamentu Opieki Koordynowanej, Ministerstwo Zdrowia.
Wskaźniki jakości: kolejny kamień milowy
Jednym z najważniejszych zapowiedzianych kroków są wskaźniki jakości leczenia onkologicznego, które trafiły do konsultacji publicznych. Obejmują one m.in.: czas diagnostyki i leczenia, jakość procesu terapeutycznego, powikłania, wskaźniki specyficzne dla poszczególnych nowotworów.
W wielu obszarach poprzeczka została ustawiona wysoko – nawet na poziomie 90 proc. Celem jest nie tylko monitorowanie systemu, ale realna poprawa jakości opieki nad pacjentem.
Zobacz także:
-
Ministerstwo Zdrowia szykuje rozporządzenie dla Krajowej Sieci Onkologicznej. Nowe wskaźniki jakości
Profilaktyka zaczyna się w codziennych wyborach
Druga część debaty podczas obchodów Światowego Dnia Walki z Rakiem w Narodowym Instytucie Onkologii została poświęcona profilaktyce nowotworów – obszarowi, o którym mówi się dużo, ale który wciąż najtrudniej przekuć na realne działania.
Eksperci zgodnie podkreślali, że czynniki ryzyka nowotworów w ogromnym stopniu pokrywają się z tymi, które odpowiadają za inne choroby cywilizacyjne – schorzenia sercowo-naczyniowe, cukrzycę, otyłość czy astmę. To oznacza, że jedna zmiana stylu życia często chroni nie przed jedną, lecz przed wieloma chorobami jednocześnie.
Problemem nie jest brak wiedzy, ale pytanie, które pacjenci zadają najczęściej: „Co konkretnie mam zrobić w swoim codziennym życiu?”
Europejski Kodeks Walki z Rakiem: nauka przełożona na praktykę
Odpowiedzią na to pytanie ma być nowa edycja Europejskiego Kodeksu Walki z Rakiem, nad którą – we współpracy z Międzynarodową Agencją Badań nad Rakiem (IARC) – pracował Narodowy Instytut Onkologii.
To nie jest kolejny dokument „do szuflady”. Kodeks: opiera się na twardych dowodach naukowych, został opisany w prestiżowych publikacjach The Lancet Europe, zawiera praktyczne wskazówki, jak realnie zmieniać codzienne nawyki.
Eksperci podkreślali, że w dobie dezinformacji i treści generowanych przez AI szczególnie ważne jest wskazywanie sprawdzonych, wiarygodnych źródeł wiedzy o zdrowiu.
Gdzie szukać rzetelnych informacji?
Podczas debaty wielokrotnie wybrzmiały konkretne rekomendacje. Wśród najważniejszych narzędzi edukacyjnych wymieniano: kampanię Ministerstwa Zdrowia „Planuję długie życie” – jedyną ogólnopolską kampanię profilaktyczną prowadzoną nieprzerwanie od 2018 roku, Narodowy Portal Onkologiczny (NPO) – kompleksowe, bezpłatne źródło wiedzy dla pacjentów i lekarzy.
Padł również apel do decydentów i mediów o aktywną promocję nowej edycji Europejskiego Kodeksu Walki z Rakiem, zwłaszcza że bieżący rok został ogłoszony rokiem profilaktyki.
Badania przesiewowe: najsłabsze ogniwo systemu
Jeśli wskazać jeden element profilaktyki, który w Polsce wciąż wymaga największej poprawy, są to badania przesiewowe. Eksperci nie mieli wątpliwości: niski udział pacjentów w programach screeningowych przekłada się bezpośrednio na wyższą umieralność z powodu nowotworów.
Polska dysponuje trzema głównymi programami badań przesiewowych, jednak zgłaszalność nadal odbiega od wyników osiąganych w krajach takich jak: Dania, Słowenia (szczególnie w zakresie cytologii i szczepień przeciw HPV).
Jak podkreślano, problem nie leży w braku analiz – raporty i rekomendacje są gotowe. Kluczowe jest wdrożenie.
POZ jako centrum profilaktyki. Program „Moje Zdrowie”
Jednym z najbardziej pozytywnych akcentów drugiej części debaty był głos lekarzy POZ, którzy podkreślali, że profilaktyka wreszcie zaczęła działać bliżej pacjenta.
Program „Moje Zdrowie”, który ruszył w maju 2025 roku, już po ośmiu miesiącach przyniósł imponujące rezultaty: 2 miliony wypełnionych ankiet, niemal 50 proc. uczestników poniżej 40. roku życia – grupa wcześniej praktycznie nieobecna w programach profilaktycznych.
Kluczowym elementem programu nie są same badania laboratoryjne, lecz wizyta podsumowująca, podczas której pacjent otrzymuje: indywidualny plan zdrowotny na 3 lub 5 lat, harmonogram badań przesiewowych, plan szczepień, konkretne wskazanie, gdzie i kiedy wykonać badania.
Program obejmuje m.in. badania PSA, FIT, HCV oraz interwencje dotyczące palenia tytoniu i spożycia alkoholu.
Cyfryzacja przyspiesza profilaktykę
Duże wrażenie zrobiły również dane dotyczące narzędzi cyfrowych: e-rejestracja, dostępna od stycznia, została już wykorzystana przez blisko 2 miliony osób, 20 milionów Polaków posiada Internetowe Konto Pacjenta, 4 miliony aktywnie korzysta z aplikacji mobilnej.
Narodowy Portal Onkologiczny umożliwia dziś pacjentowi sprawdzenie, jakie badania profilaktyczne powinien wykonać i gdzie najbliżej je zrealizować – często w promieniu kilku kilometrów od miejsca zamieszkania.
Problemem pozostaje jedno: wciąż zbyt mało osób wie, że te narzędzia istnieją.
Młodzi dorośli po chorobie nowotworowej: luka w systemie
Ostatnim ważnym wątkiem była sytuacja młodych dorosłych (AYA) oraz ozdrowieńców po nowotworach wieku dziecięcego. To niewielka, ale szczególnie wymagająca grupa pacjentów.
Po ukończeniu 18. roku życia wielu z nich: traci ciągłość opieki, trafia do systemu dla dorosłych z wielochorobowością, nie ma jasno wyznaczonej ścieżki dalszego leczenia i monitorowania powikłań – podkreślała dr hab. n. med. Aleksandra Napieralska, założycielka Poradni dla Młodych Dorosłych działającej przy Zakładzie Radioterapii Narodowego Instytutu Onkologii Oddziału w Gliwicach.
Tworzone w Narodowym Instytucie Onkologii poradnie dla młodych dorosłych są odpowiedzią na realną potrzebę – płynnego przejścia między onkologią dziecięcą a systemem dla dorosłych oraz opieki skoordynowanej z udziałem wielu specjalistów.
Profilaktyka, koordynacja, ciągłość
Druga część debaty jasno pokazała, że polska onkologia przestaje skupiać się wyłącznie na leczeniu. Coraz większy nacisk kładzie się na: profilaktykę, wczesne wykrywanie, edukację, życie po chorobie.
– To proces, który dopiero się rozpoczął, ale – najważniejsze elementy systemu już działają. Teraz kluczowe jest jedno, żeby wiedza, narzędzia i dobre rozwiązania naprawdę dotarły do pacjentów – podsumował prof. dr n. med. Piotr Rutkowski, Przewodniczący Polskiego Towarzystwa Onkologicznego.
Zgłoś naruszenie/Błąd
Oryginalne źródło ZOBACZ
Pozytywnie
Neutralnie
Negatywnie
Lubię to!
Super
Ekscytujący
Ciekawy
Smieszny
Smutny
Wściekły
Przerażony
Szokujący
Wzruszający
Rozczarowany
Zaskoczony
Prawda
Manipulacja
Fake news
Dodaj kanał RSS
Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS