Agnieszka Kołodziejska po 17 latach odeszła z Radia Zet
Agnieszka Kołodziejska jakiś czas temu zaskoczyła swoich słuchaczy informacją o odejściu z Radia Zet po 17 latach pracy.
Dziennikarka należała do najbardziej rozpoznawalnych głosów stacji – prowadziła serwisy informacyjne, rozmawiała z ważnymi postaciami życia publicznego, a także współtworzyła popołudniowy program “Razem lepiej” z Robertem Karpowiczem.
Po zaledwie pięciu miesiącach od ogłoszenia rozstania, dziennikarka niespodziewanie ogłosiła powrót do eteru. Kołodziejska dołączyła do redakcji RMF FM.
Kołodziejska odsłania kulisy rozstania z Radiem Zet
W nowej rozmowie z serwisem “Wirtualne Media” Kołodziejska opowiedziała o kulisach odejścia z Radia Zet. Przyznała, że miała poczucie zawodowego dojścia do ściany i nie widziała już dla siebie przestrzeni do dalszego rozwoju.
Na jej decyzję wpłynęły również późnopopołudniowe godziny pracy, które z czasem zaczęły kolidować z życiem prywatnym i innymi zawodowymi planami.
“Chyba po prostu doszłam do sufitu. To była super posada, bardzo ciepła i bezpieczna. I spokojnie mogłabym tam siedzieć. Zrozumiałam jednak, że w moim życiu dzieją się dodatkowe – fajne rzeczy. I one mogą mieć swoją kontynuację, jeżeli się ich uczepię. Nie mogłam tego zrobić w połączeniu z etatem. Ostatnio pracowałam od 14.00 do 19.00, co uważam za najgorsze z możliwych godzin, jeśli chodzi o życie zawodowe i prywatne” – wyznała.
Kołodziejska nie chciała całkowicie odchodzić z Radia Zet
Kołodziejska początkowo nie zakładała całkowitego rozstania z Radiem Zet. Chciała jedynie zmienić formę współpracy i odpocząć od etatu oraz codziennej obecności w redakcji. Jej propozycja nie spotkała się jednak z aprobatą.
“Złożyłam propozycję, że chciałabym odpocząć od etatu i codziennego przychodzenia do pracy. Wyjaśniłam, że trochę przestało mnie to jarać, a poza tym nie mogę robić innych, ważnych dla mnie, rzeczy. Liczyłam na mniej zajmującą formę współpracy z radiem, ale nie zgodzono się” – wyznała.
Podejście Kołodziejskiej do pracy sprawiło jednak, że odejście ze stacji nie było dla niej szczególnie dotykliwym przeżyciem. Dziennikarka przyznała, że z czasem nauczyła się zachowywać większy dystans do zawodowych relacji i miejsc, z którymi była związana.
“Kiedyś może byłoby mi przykro. Kilka lat temu zrozumiałam jednak, że to jest tylko praca i takie związanie emocjonalne z miejscem może zaszkodzić. […] Zetka kiedyś była dużą, ale i zarazem rodzinną firmą. Spędzaliśmy razem święta. Pewne okoliczności sprawiły jednak, że ludzie zaczęli odchodzić. Wszystko się gdzieś rozpierzchło” – wyznała.
Zobacz też:
Kołodziejska po 17 latach odeszła z Radia Zet, a teraz takie informacje. To nie były plotki
Ola Filipek prawie zamieszkała w pociągu. “Stał się moim drugim domem”
Sebastian Karpiel-Bułecka jednym zdaniem zaskoczył fanów. Ma inne imię
Zgłoś naruszenie/Błąd
Oryginalne źródło ZOBACZ
Pozytywnie
Neutralnie
Negatywnie
Lubię to!
Super
Ekscytujący
Ciekawy
Smieszny
Smutny
Wściekły
Przerażony
Szokujący
Wzruszający
Rozczarowany
Zaskoczony
Prawda
Manipulacja
Fake news
Dodaj kanał RSS
Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS