A A+ A++

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad odstąpiła od umowy z wykonawcą Zakopianki. Miał on wykonać odcinek między S7 Lubień a Naprawą. Teraz konsorcjum spółek IDS-Bud i Altis Holding naliczyło dyrekcji kary umowne.

Wstępne plany zakładały oddanie całej Zakopianki (odcinek od S7 Lubień do Rabki Zdrój) do użytku w 2018 roku. Nowy termin zapowiedział Dyrektor oddziału krakowskiego Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, Tomasz Pałasiński: – S7 na odcinku Lubień – Naprawa będzie w całości gotowa w ostatnim kwartale 2021 roku.

CZYTAJ TAKŻE: Opóźni się otwarcie „Zakopianki”. GDDKiA wyrzuciła z budowy wykonawcę.

Od czterech lat walka toczy się o 16,7-kilometra (przeznaczono na budowę 2,109 mld zł). Właśnie tyle ma odcinek pomiędzy drogą S7 Lubień a Rabką Zdrój. W tym zawiera się 2,1 km tunel. Pod koniec września 2019 roku udało się otworzyć odcinek drogi ekspresowej S7 Skomielna Biała do Rabki Zdrój. Przed budowniczymi zostały jeszcze dwa odcinki do zrobienia: 7,6-kilometrowy odcinek Lubień – Naprawa oraz 2-kilometrowy odcinek tunelowy Naprawa – Skomielna Biała.

W październiku 2019 roku przebito pierwszą część drogi. Z końcem kwietnia 2020 roku do udało się dołączyć drugą nitkę. Pozostała jeszcze kwestia odcinka między Lubieniem a Naprawą. W grudniu zeszłego roku drogowcy udostępnili kierowcom jeden pas ruchu. Problem w tym, że ruch odbywa się na nim w obu kierunkach, a tym samym jest to jednoznaczne z faktem, że nie jest to droga ekspresowa. Dalsza budowa z przyczyn technicznych nie mogła być kontynuowana. Jak podawała dyrekcja, polsko-ukraińscy inżynierowie natrafili na osuwisko ziemi, które uniemożliwiło dalsze prace. Miało się ono ustabilizować jesienią zeszłego roku, a budowa miała zostać dokończona przed wakacjami w 2020 roku.

Niestety ten zakładany, po raz kolejny termin znowu musiał ulec zmianie. Wszystko przez odstąpienie od umowy z wykonawcą odcinka S7 Lubień – Naprawa. Powodem takiej decyzji, jak informowała GDDKiA była fakt, że zaczęli się do niej zgłaszać podwykonawcy z prośbami o pomoc, gdyż nie otrzymywali od wykonawcy wynagrodzenia za wykonaną pracę lub zrealizowane usługi budowlane. – Dowiedzieliśmy się, że niektórym podwykonawcom konsorcjum przestało płacić już w 2019 r. – informowała GDDKiA. Dyrekcja zareagowała na te doniesienia i uruchomiła wypłaty bezpośrednie podwykonawcom. Do 17 lipca 2020 roku wypłacono ok. 20 mln zł.

W tym miejscu pojawia się spór, gdyż konsorcjum firm IDS-BUD i ALTIS-HOLDING, a dokładniej IDS-BUD, w oficjalnym oświadczeniu poinformowała, że – W związku z zerwaniem przez zamawiającego (GDDKiA) współpracy przy poszukiwaniu rozwiązań inżynieryjnych koniecznych dla kontynuowania inwestycji oraz odmową wydania przez GDDKiA gwarancji zapłaty za roboty objęte kontraktem, IDS-Bud z dniem 17 lipca 2020 r. odstąpił od umowy. Spółka na podstawie kar umownych, zapisanych w kontrakcie, wystawiła GDDKiA rachunek na 78 mln zł. Jej uiszczenia będzie dochodzić na drodze prawnej.

CZYTAJ TAKŻE: Chińczycy znów chcą nam budować drogi

Zapowiada się zapewne długi proces prawny w dochodzeniu swoich racji pomiędzy GDDKiA, a spółką IDS-BUD. To jednak nie zmieni faktu, że budowa Zakopianki została wstrzymana. W oficjalnym komunikacie GDDKiA podała, że pod koniec wakacji planowane jest ogłoszenie kolejnego przetargu na dokończenie prawej części jezdni. Ma to być „szybka” budowa, gdyż zakłada się, aby jesienią przyszłego roku (2021 roku) mogła zostać oddana do użytkowania.

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
Poprzedni artykułPokaz filmu „Miasto 44”
Następny artykułRowerzysta uderzył w drzewo. Przyleciał po niego śmigłowiec LPR