Bartosz Bartoszewicz, wiceprezydent Gdyni ds. jakości życia, przedstawił rodzicom trzy warianty wygaszenia SP 51- podstawówka miałaby przestać działać od września przyszłego roku, za cztery lata, albo za lat dziewięć, kiedy obecna zerówka skończy edukację.
Decyzję rodzice mają przedstawić na spotkaniu z wiceprezydentem 10 stycznia. Nie będzie ona wiążąca dla władz miasta. Na dzień dzisiejszy nie wiadomo, co będzie w budynku po SP 51. Pod uwagę brane są żłobek, przedszkole albo centrum spotkań sąsiedzkich.
CZYTAJ TAKŻE: Karetka na sygnale utknęła na przejeździe kolejowym w Gdańsku. “W 10 minut można umrzeć”
– Działka, na której stoi szkoła, nie zostanie sprzedana deweloperowi i będą tam realizowane inne funkcje dla potrzeb mieszkańców – zapewnił wiceprezydent Bartoszewicz w rozmowie z nami.
Rodzicom nie odpowiada żaden z wariantów, ponieważ nie chcą likwidacji szkoły.
Jak tłumaczył wiceprezydent Bartoszewicz, działania związane z SP 51 są wpisane w plan władz miasta na najbliższe 10 lat. Na czym on polega? Siedem szkół ma zostać rozbudowanych, cztery przekształcone, tzn. że budynki, w których się w tej chwili znajdują, będą pełniły inną funkcję.
Pod petycją rodziców uczniów SP 51 do prezydenta Gdyni Wojciecha Szczurka na petycjeonline.com od połowy grudnia podpisało się niemal pół tysiąca osób.
“Czujemy się traktowani jak gorszy sort”
Plan władz Gdyni uwzględnia też Szkołę Podstawową nr 52 przy ul. Okrzei 6 na Grabówku.
Fot. Martyna Niecko / Agencja Gazeta
Agnieszka Drozd Pender, mama ucznia pierwszej klasy SP 52, pisze w liście do nas:
“Nasza szkoła ma zostać wygaszona na rzecz liceum. Mieliśmy spotkanie z wiceprezydentem Bartoszewiczem, który przedstawił nam trzy opcje. Żadna z tych opcji nam nie odpowiada. Jeszcze kilka miesięcy temu słyszeliśmy zapewnienia o istnieniu naszej szkoły, wiceprezydent nam gratulował i trzymał kciuki. Czujemy się oszukani oraz traktowani jak gorszy sort”.
W liście pani Agnieszka w imieniu swoim i innych rodziców dodaje:
“Wiceprezydent chce spotkać się z nami po 6 stycznia, ale planuje spotkać się z każdą klasą osobno. Nie wyrażamy na to zgody. Uważamy, że ma to na celu poróżnić nas i rozbić”.
Katastrofalne skutki dla uczniów?
Scenariusze są takie same, jak dla SP 51 – likwidacja od września, za cztery lata lub za osiem (w SP 52 nie ma zerówki). Uczniowie mieliby przenieść się do pobliskich SP 17 i SP 29 oraz oddalonych o od pół godziny do godziny drogi pieszo SP 10, SP 40 i SP 31.
– Rodzice nie będą wozić dzieci kilka kilometrów do szkoły samochodem w porannym szczycie. To jest nierealne – przyznaje Robert Mazurek, tata ucznia pierwszej klasy SP 52. – Skończy się na tym, że uczniowie przejdą do “17” i “29”, a wtedy te podstawówki będą przepełnione.
CZYTAJ TAKŻE: Bałtyk powoli umiera. Już teraz jest jak zupa, a zamieni się w kisiel
Rodzice uczniów SP 52 wysłali do wiceprezydenta list, pod którym podpisało się ponad 80 osób.
“Zaproponowane przez Pana zmiany polegające na likwidacji SP 52 będą miały katastrofalne skutki dla uczniów gdyńskich szkół podstawowych przez wiele lat. Wpłynie to także negatywnie na jakość życia znacznej części gdyńskich mieszkańców, za którą jest Pan bezpośrednio odpowiedzialny” – czytamy w piśmie, które 24 grudnia zostało złożone w gdyńskim magistracie.
Rodzice podkreślają, że SP 52 posiada nowoczesną salę gimnastyczną. Przekonują, że budynek szkoły został niedawno wyremontowany i przystosowany do najmłodszych uczniów.
Wysłaliśmy maila do wiceprezydenta z prośbą o komentarz do sprawy. Czekamy na odpowiedź.
AKTUALIZACJA, GODZ. 15.15
Odpowiedź Bartosza Bartoszewicza, wiceprezydenta Gdyni ds. jakości życia:
“Każda zmiana – w szczególności sieci szkół – może budzić emocje i w pełni to rozumiem. Zadaniem samorządu jest dbałość o system oświaty w Gdyni i działania strategiczne, które są zaplanowane na lata 2020-2030. W ich konsekwencji powstanie znacznie więcej sal lekcyjnych w dzielnicach i miejscach, gdzie są takie potrzeby wynikające ze zmian demograficznych.
Przez 20 lat dla potrzeb mieszkańców rejonu Okrzei funkcjonowały dwie szkoły podstawowe i tak będzie nadal, przy czym, aby zapewnić uczniom możliwie najlepsze warunki i spokój w edukacji, proces ten może być rozłożony nawet na osiem lat. W Szkole Podstawowej nr 52 dysponującej 16 salami lekcyjnymi i dwiema salami gimnastycznymi dzisiaj funkcjonuje pięć oddziałów, podczas gdy w innych częściach miasta – wskutek rządowej zmiany przekształcającej szkoły podstawowe – problem zmianowości zdecydowanie wymaga interwencji.
W piśmie otrzymanym od rodziców stawiane są zarzuty pełne emocji, co jest zrozumiałe, ale co nie może jednak wstrzymywać rozwoju sieci szkół, co miałoby jednocześnie negatywne konsekwencje dla mieszkańców innych części miasta. Wiele z przytaczanych argumentów w piśmie jest niestety nieprawdziwych lub niewłaściwych, a inne są pomijane. Na każdy ze stawiany z zarzutów w piśmie odniosę się w oddzielnej korespondencji i już teraz gwarantuję, że w najbliższym terminie zaproponuję spotkanie rodzicom każdej z klas, by porozmawiać o możliwie najlepszym wariancie dla ich dzieci, także uwzględniającym zmiany przez kolejnych osiem lat. Nie mam jednak najmniejszych wątpliwości, że proponowany zakres zmian jest najwłaściwszym dla dobra i jakości gdyńskiej oświaty”.
Zgłoś naruszenie/Błąd
Oryginalne źródło ZOBACZ
Pozytywnie
Neutralnie
Negatywnie
Lubię to!
Super
Ekscytujący
Ciekawy
Smieszny
Smutny
Wściekły
Przerażony
Szokujący
Wzruszający
Rozczarowany
Zaskoczony
Prawda
Manipulacja
Fake news

Dodaj kanał RSS
Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS