A A+ A++

Test pamięci DDR5 Kingston FURY™ Renegade RGB

Dzisiejszy test bierze pod lupę nową rodzinę pamięci w standardzie DDR5 – Kingston FURY™ Renegade DDR5. Recenzowana seria swój rynkowy debiut zaliczyła mniej więcej trzy tygodnie temu, zatem w dalszym ciągu mamy do czynienia ze świeżym produktem, który dopiero zaczyna pojawiać się w ofertach sklepów. Z kolei wersja, która trafiła do ITHardware, może się pochwalić wielobarwnym podświetleniem LED (dopisek RGB w nazwie produktu) oraz pojemnością 2×16 GB i parametrami fabrycznymi 6000 MHz CL 32. W sferze technicznej różnicą względem serii Kingston FURY™ Beast DDR5, która również występuje w wariancie o tym taktowaniu, są bardziej agresywne opóźnienia, a jaką wydajność zapewni taka kombinacja zegara i timingów, rzecz jasna wykażą testy praktyczne. Odnośnie kosztu zakupu, w momencie pisania niniejszego tekstu recenzowany zestaw można było nabyć za 1419 zł, tzn. wyraźnie drożej niż najtańsze moduły DDR5 klasy 4800 MHz i 5200 MHz, niemniej jak na takie ustawienia domyślne kwota wydaje się być całkiem sensowna.

Kingston FURY™ Renegade DDR5 to nowa seria pamięci RAM, która stawia na niskie opóźnienia fabryczne. Zobaczmy, jak testowane moduły poradzą sobie w praktyce.

 Kingston FURY Beast RGB – test DDR5 z nutką kolorowego szaleństwa

Kingston FURY™ Renegade DDR5 – krótka charakterystyka

Porównując Kingston FURY™ Renegade DDR5 do poprzedniego wcielenia rodziny w standardzie DDR4 oraz tańszej serii DDR5 tej firmy, w oczy rzuca się nowy radiator o czarno-szarej kolorystyce, gdzie dotychczas w produktach z oferty Kingstona dominowała czerń bez dodatkowych barw. Moduły dostępne są wyłącznie o pojemności 16 GB i sprzedawane pojedynczo lub w parach zapewniających łącznie 32 GB pamięci RAM. Natomiast taktowanie to 6000 MHz i 6400 MHz, w obu wypadkach CL 32, przy czym wyższy zegar wymusza odrobinę luźniejszą resztę timingów podstawowych. Z takimi parametrami fabrycznymi wiąże się użycie kości Hynix, których cechą charakterystyczną jest właśnie zdolność pracy z bardzo niskimi wartościami CL. Wracając za to do podświetlenia diodami LED, które dostępne jest w wersji z dopiskiem RGB, rzeczą która wyróżnia zestawy Kingstona, jest synchronizacja iluminacji między modułami z wykorzystaniem podczerwieni. Dzięki temu wzory świetlne są przez cały czas identyczne, bez potrzeby instalacji dodatkowego oprogramowania. Jeśli jednak zechcecie zmienić wygląd podświetlenia, naturalnie nie będzie z tym problemu, gdyż producent przygotował przeznaczony do tego celu program Kingston FURY CTRL.




Obserwuj nas w Google News

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp
Subskrybuj
Powiadom o

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykuł52. liga w Europie – gorsza od Gibraltaru i Malty – leje Polskę. Rewelacja pucharów
Następny artykułYOPE z konkursem. Do wygrania wyjazd o wartości 4 tys. zł