Prognoza długoterminowa wskazuje, że temperatura od 1 marca będzie zbliżona do średniej wieloletniej normy dla tego miesiąca i wyniesie do 3 st. C – poinformował Piotr Szuster z Centrum Meteorologicznej Osłony Kraju IMGW-PIB. Dodał, że na pogodę w marcu wpłynie odpowiedzialny za chłód wir polarny. Kiedy więc zrobi się cieplej?
REKLAMA
Kalendarzowa wiosna rozpoczyna się 21 marca i jest to termin umowny, bo początek wiosny astronomicznej w 2026 r. przypada w piątek, 20 marca. Dzień ten wyznacza równonoc wiosenną, czyli moment, gdy Słońce przechodzi nad równik niebieski, przechodząc na półkulę północną. Z kolei meteorolodzy na potrzeby analiz za początek wiosny uznają 1 marca i trwa ona do 31 maja.
W lutym zima nie odpuści
Według Piotra Szustera z IMGW-PIB jedna z prognoz długoterminowych (ECMWF) wskazuje, że pierwsze dwa tygodnie przed meteorologiczną wiosną, czyli dni od 9 do 22 lutego będą zachowywały ujemną anomalię temperatur.
Według IMGW anomalia to odchylenie prognozowanej średniej temperatury powietrza w analizowanym okresie (tutaj tydzień) od średniej tygodniowej temperatury z trzydziestoletniego okresu referencyjnego. Gdy przewidywana jest ujemna anomalia, można zakładać, że prognozowany tydzień będzie chłodniejszy od średniej tygodniowej temperatury jaka wystąpiła w tych samych tygodniach w latach 1991-2020.
Ekspert wyjaśnił, że szczególnie w najbliższym tygodniu (9-15 lutego), anomalia może punktowo wynieść nawet poniżej minus 6 st. C. Z kolei średnia obszarowa temperatura powietrza w Polsce w lutym, wyliczona dla wieloletniej normy (1991-2020), wynosi około minus 0,1 st. C do 0 st. C.
– To oznacza, że na północnym wschodzie kraju przeciętne temperatury będą niższe od średniej wieloletniej o ponad 5 st. C, natomiast na południu anomalia wyniesie około 1,5 st. C. – dodał. Model zakłada napływ cieplejszej masy powietrza i przejściową odwilż w tym okresie.
REKLAMA
Ekspert poinformował, że z prognozy wynika także, że kolejny tydzień (16-22 lutego) będzie łagodniejszy, ale ujemna anomalia temperaturowa będzie utrzymywać się na północy kraju i wyniesie do około 1 st. C poniżej średniej wieloletniej. Z kolei na południu punktowo może być ona lekko dodatnia, do 0,6 st. C powyżej średniej.
Gdy przewidywana jest dodania anomalia średniej temperatury powietrza można zakładać, że prognozowany tydzień będzie cieplejszy od średniej tygodniowej temperatury, jaka wystąpiła w tych samych tygodniach w latach 1991-2020.
Według eksperta od 23 lutego do 1 marca dodatnia anomalia będzie oscylować w okolicy 1 st. C na przeważającym obszarze kraju powyżej średniej wieloletniej.
Czas na odwilż
– To spowoduje, że w najbliższych dwóch tygodniach jeszcze będziemy mieli do czynienia z mrozami według prognoz tego modelu, natomiast w dalszej części, już początek marca, będzie kształtował się w normie, ze średnimi temperaturami około 2 st. C, przeciętnie od 1 do 3 st. C – wyjaśnił i dodał, że taka dodatnia temperatura może się utrzymywać już do połowy marca. – Po prostu zaczyna się taki klasyczny okres wiosny według scenariusza tego modelu – podsumował Szuster.
Ekspert dodał, że numeryczny model prognozy klimatu wskazuje, że marzec będzie raczej ciepły, natomiast kwiecień i maj w normie, ale przebieg w bliższym okresie jest również kwestią tego, jak zachowa się wir polarny.
REKLAMA
– Notujemy prognozowane osłabienie prędkości w tym wirze, minimum w tej chwili jest przewidywane na 17 lutego, a prognozy temperaturowe w stratosferze pokazują całkowity rozpad tego wiru. Takie zjawisko będzie umożliwiało w dalszym ciągu napływ chłodnych mas powietrza nad Europę Centralną i nad Amerykę Północną. Więc w dalszym ciągu ten luty jeszcze do końca, do początku marca może nas zaskoczyć kolejnymi napływami chłodnych mas powietrza – wyjaśnił.
Ujemna anomalia stycznia
Jak poinformował ekspert, IMGW-PIB, dysponuje już podsumowaniem temperatury za styczeń. Średnia obszarowa temperatura powietrza w Polsce w styczniu 2026 r. wyniosła około minus 4,2 st. C, co oznacza, że miesiąc ten był o 3,07 stopnie chłodniejszy od średniej wieloletniej (1991-2020), kiedy norma temperatury powietrza dla stycznia wyniosła od minus 7,4 st. C na stacji Kasprowy Wierch do plus 0,8 st. C w Świnoujściu.
Na podstawie analizy operacyjnych pomiarów temperatury można zauważyć, że w styczniu odnotowano punktowo silną, ujemną anomalię temperatur. Na północnym wschodzie naszego kraju było to minus 5,9 st. C poniżej średniej wieloletniej. Natomiast już w centrum, czy na północnym zachodzie było to minus 3, minus 4 st. C. Najcieplej było na południu kraju, około minus 0,6 do minus 1,2 st. C. – Praktycznie na całym obszarze kraju ta anomalia była ujemna i powiedzmy, że zbliżała się do scenariuszy z roku 2009 na 2010 w sezonie zimowym, czy nawet 2010 na 2011. To były takie ostatnie zimy, które były zbliżone do takiej sytuacji, którą mamy obecnie notowaną – podsumował synoptyk.
(PAP)
Nasze materiały wideo:
Zgłoś naruszenie/Błąd
Oryginalne źródło ZOBACZ
Pozytywnie
Neutralnie
Negatywnie
Lubię to!
Super
Ekscytujący
Ciekawy
Smieszny
Smutny
Wściekły
Przerażony
Szokujący
Wzruszający
Rozczarowany
Zaskoczony
Prawda
Manipulacja
Fake news
Dodaj kanał RSS
Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS