To nie Komisja Europejska ingeruje w wybory, ale potencjalnie platformy internetowe – tak rzecznik KE Thomas Regnier odniósł się w środę do raportu amerykańskiego Kongresu, w którym sformułowano taki zarzut. Pochwalił chińską platformę TikTok za współpracę w postępowaniu dotyczącym wyborów w Rumunii.

Komisja Sądownictwa w Izbie Reprezentantów USA opublikowała we wtorek drugi raport na temat rzekomej cenzury w Europie. W dokumencie czytamy, że od kiedy w życie wszedł Akt o usługach cyfrowych (DSA) w 2023 r. Komisja Europejska wywierała presję na platformy, aby „cenzurowały” treści przed wyborami państwowymi w Słowacji, Holandii, Francji, Mołdawii, Rumunii i Irlandii, a także przed wyborami do Parlamentu Europejskiego w czerwcu 2024 r.
„Niepubliczne dokumenty przedstawione komisji na mocy wezwania sądowego pokazują, w jaki sposób KE regularnie wywierała presję na platformy przed wyborami państwowymi w krajach członkowskich UE, aby działać na niekorzyść partii politycznych o poglądach konserwatywnych lub populistycznych” – podkreśliła Komisja Sądownictwa, na której czele stoi Republikanin Jim Jordan.
Rzecznik KE odpowiedział w środę, że to nie KE ingeruje w wybory, ale potencjalnie robią to platformy internetowe. Jak dodał, dlatego też Unia Europejska jako pierwsza na świecie przyjęła przepisy regulujące ich działalność. Według Regniera DSA czyni odpowiedzialnymi za ewentualne rozpowszechnianie szkodliwych treści, korzystanie z nich przez dzieci czy właśnie ingerencję w wybory właściwe podmioty – a więc platformy internetowe.
– Im się to nie podoba, bo przez wiele lat, jeśli nie przez dekady, stali ponad prawem, zakładając, że są zbyt wielcy, by się tym przejmować – powiedział Regnier.
– Ale w Europie, dzięki DSA, Dziki Zachód się skończył. Mamy już przepisy, których trzeba przestrzegać – zaznaczył.
Dodał, że DSA ani żaden inny unijny akt prawny nie daje KE możliwości ingerowania w procesy wyborcze w państwach członkowskich. – DSA umożliwia natomiast organizowanie spotkań przy okrągłym stole na wniosek krajów – powiedział Regnier. Przypomniał, że celem tych spotkań jest rozmowa z platformami właśnie na temat ich obowiązków związanych z DSA, a więc przeciwdziałanie nadużyciom i ingerencjom w proces wyborczy.
Jak dodał, KE nawiązała taką współpracę z TikTokiem po unieważnieniu pierwszej tury wyborów prezydenckich w Rumunii w 2024 r. Wygrał ją mało znany prorosyjski radykał Calin Georgescu. Sąd Konstytucyjny Rumunii dopatrzył się w jego kampanii, prowadzonej głównie na TikToku, nadużyć i unieważnił głosowanie, a KE uruchomiła postępowanie wobec tej platformy dotyczące zarządzania ryzykiem związanym z wyborami i debatą publiczną.
Regnier podkreślił, że TikTok jest w tym postępowaniu „niezwykle chętny do współpracy”. – Właśnie tego oczekujemy od firm, by odegrały swoją rolę, współpracowały z nami w celu wdrożenia środków ochrony wyborów – zaznaczył.
Z Brukseli Magdalena Cedro (PAP)
mce/ mal/
Zgłoś naruszenie/Błąd
Oryginalne źródło ZOBACZ
Pozytywnie
Neutralnie
Negatywnie
Lubię to!
Super
Ekscytujący
Ciekawy
Smieszny
Smutny
Wściekły
Przerażony
Szokujący
Wzruszający
Rozczarowany
Zaskoczony
Prawda
Manipulacja
Fake news
Dodaj kanał RSS
Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS