A A+ A++

Zwycięstwo Kubackiego rok temu było jednym z najpiękniejszych momentów w sezonie. Zwłaszcza sytuacja po pierwszej serii, kiedy Polak wyraźnie wyprzedzał Halvora Egnera Graneruda. Walczył wtedy z Norwegiem o zwycięstwo w Turnieju Czterech Skoczni i wywierał na nim presję swoimi dobrymi skokami.

Zobacz wideo
Apoloniusz Tajner skomentował fatalny początek sezonu polskich skoczków. “Prezentują się dużo poniżej swoich możliwości”

Takiego wyniku Kubacki nie miał od 3299 dni. Dramat w Innsbrucku

Teraz obaj walczą zupełnie inne cele, a w Garmisch-Partenkirchen we dwóch odpadli z konkursu już po pierwszej serii. Potem Granerud i Kubacki zostali uchwyceni w ładnym, ale dość wymownym obrazku: gdy rozmawiali przy polskiej szatni. W tym czasie inni skoczkowie rywalizowali w finałowej serii konkursu.

W Innsbrucku Kubacki nie skoczy już jednak nawet w pierwszej serii zawodów. Jego wtorkowy skok na 108,5 metra w kwalifikacjach dał mu dopiero 52. miejsce i nie pozwolił na awans do konkursu. Ostatni raz, kiedy Kubacki nie wszedł do konkursu, to sezon 2014/2015 i drugie grudniowe zawody w Engelbergu. To było dokładnie 3299 dni temu, czyli dziewięć lat i 12 dni przed dzisiejszą serią kwalifikacyjną na Bergisel.

Kubacki tłumaczy się wiatrem. “Narty w ogóle nie trzymają”

– Głównie przegrałem z wiatrem – stwierdził Dawid Kubacki, któremu uśredniony pomiar wyliczył podmuchy 0,41 metra na sekundę pod narty. Analizując wszystkie rekompensaty z kwalifikacji, można jednak dojść do wniosku, że tak mało odjętych punktów za wiatr – 4,1 punktu – oznacza, że na sporej części zeskoku Kubackiemu wiało w plecy. – Przy innych warunkach to by zupełnie inaczej wyglądało. Oczywiście ten skok nie był super i tam swoich błędów też się dopatrzę trochę, to nie jest tak, że tu wszystko zagrało – ocenił Polak.

– Jednak, mając takie warunki, gdzie za bulą jest przeciąg z tyłu, przy tych błędach, to się potęguje. Narty w ogóle nie trzymają, jakby w powietrzu jeszcze cokolwiek było, to byłoby się na czym oprzeć i odlecieć, ale nic nie było – dodał Kubacki.

Kubacki momentalnie zwolnił na progu. A jeszcze w drugim treningu był siódmy

Jego odpadnięcie w kwalifikacjach przyszło tuż po naprawdę dobrym skoku w drugim treningu. Zajął w nim siódme miejsce (pod nieobecność kilku zawodników z czołówki) po uzyskaniu 124 metrów. – Był niezły, ale nie był jakiś super. Myślę, że jak go obejrzę na kamerze, to będzie podobny do tego, który oddałem w kwalifikacjach. Wtedy jednak na dole coś było, coś przytrzymało i była prędkość w powietrzu, więc to “odleciało”. Teraz nie trafiłem i przy warunkach, jakie dzisiaj mamy, niestety nie wyszło – stwierdził Kubacki.

Warto spojrzeć na prędkości na progu Polaka. W drugim treningu z dwunastej belki Kubacki uzyskał 89,4 kilometra na godzinę, czyli jeden z najlepszych wyników, jedenasty w stawce. W kwalifikacjach z jedenastej belki było to już tylko 88,3 kilometra na godzinę. To 43. wynik serii.

Kubacki: Taki cios zawsze boli

– Taki cios, odpadnięcie już w kwalifikacjach, zawsze boli. Frustrowałem się u góry już trochę, bo nawet jak zaczyna lepiej iść, dostaje się takiego “strzała” od wiatru i trzeba się pożegnać z konkursem. Nawet gdybym jakimś cudem wszedł, to 50. miejsce nie jest czymś, czego od siebie oczekuję – podsumował Dawid Kubacki, któremu ostatecznie do udziału w konkursie zabrakło 1,9 punktu.

W środę w Innsbrucku najpierw odbędzie się seria próbna o godzinie 12, a półtorej godziny później rozpocznie się rywalizacja w trzecim konkursie 72. Turnieju Czterech Skoczni. Pozostała piątka Polaków – Aleksander Zniszczoł, Paweł Wąsek, Kamil Stoch, Piotr Żyła i Maciej Kot – weszła do konkursu i weźmie udział w pierwszej serii. Relacja na żywo na Sport.pl i w aplikacji Sport.pl LIVE.

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułPolacy oglądają na potęgę. “Jest sztampowy i brzydki, wielka porażka”
Następny artykułCórka Czyża nie straciła pracy w TVP. Prezenter “19:30” reaguje na zarzuty