A A+ A++

To jedno z najbardziej irytujących zachowań wczasowiczów w hotelach. Wielu z nich wstaje skoro świt i stoi w kolejkach, by zająć sobie najlepsze miejsce przy basenie. Często przy tym po otwarciu rozpychają się na wszystkie strony, taranując innych, pędzą niczym błyskawica, nie patrząc na nic oraz rzucają ręcznikami w dal, by przed innymi zarezerwować odpowiedni leżak. Zupełnie jak na jakiejś olimpiadzie. Jakby tego było mało, potem wracają do pokojów, by jeszcze pospać, następnie idą na późne śniadanie, nierzadko ponownie wracają do siebie, a zajęte miejsce czeka na nich do południa. Trudno uwierzyć w to, że podobne zachowanie znalazło swoje odzwierciedlenie także w zimowym wypoczynku oraz jeździe na nartach. 

Zobacz wideo Na narty w Polsce: pięć miejsc, w których poczujesz się jak w Alpach

Pokazał nagranie ze stoku narciarskiego. “Przychodzą godzinę przed otwarciem”

Tymczasem opublikowane w sieci zdjęcie jasno pokazuje, że “turyści potrafią”. Wśród nich nie brakuje również Polaków. Co więcej, autor posta przekonuje, że to głównie nasi rodacy odpowiadają za sytuację, jaka miała miejsce w Słowacji. Na fotografii widać zamknięte bramki do nieczynnego jeszcze wyciągu, a za nimi skrupulatnie ułożone, jedne za drugimi oraz obok siebie, narty i kijki. Tylko na początku tej “kolejki” stoją trzy osoby. Poza nimi nie widać nikogo. O co chodzi?

Okazuje się, że ludzie (90 proc. Polacy) przychodzą godzinę przed otwarciem stoku i REZERWUJĄ miejsce w kolejce przed wyciągiem, zostawiając narty i kijki

– wyjaśnia autor posta wrzuconego do sieci. Jak dodał na początku, zdjęcie otrzymał od znajomego, który obecnie korzysta z sezonu zimowego i był świadkiem podobnych sytuacji. To jednak nie wszystko.

Potem sobie idą i przychodzą, jak się o 8 otwiera. I jak ich wyrzucisz, to się rzucają

– dodał. Jak widać, bitwy na urlopie dotyczą nie tylko najlepszych leżaków nad basenem, gdyż adekwatna sytuacja ma miejsce na stokach narciarskich. 

Wpis wywołał lawinę komentarzy. “Widziałem tych pajaców”

Opublikowany post wywołał wiele skrajnych emocji, a pod nim pojawiło się niemal 3 tys. komentarzy zbulwersowanych internautów. Wielu z nich nie gryzło się w język. Głos zabrał także autor, który przyznał, ze gdyby był na miejscu, poszedłby na początek kolejki i stanął za człowiekiem, zamiast “uczestniczyć w tej chorej patologii”. Oburzenia nie kryli pozostali, w tym inni świadkowie zaistniałej sytuacji.

Tak, byłem tam dzisiaj i widziałem tych pajaców, a potem się przepychają między ludźmi, bo oni tam mają narty

Przydałoby się chorwackie podejście do rezerwacji miejsca na plaży – jak coś jest bez opieki, jakiś ręczniczek czy leżak zostawiony na noc, to służby sprzątają do śmieci, a gdy ktoś ma jakieś ‘ale’, to jeszcze karę zapłaci za zaśmiecanie wybrzeża

Pozbierać na jedną kupę, rozłożyć leżak i patrzeć, jak w tym grzebią i kompletują

Parawanów brakuje

Ale fajnie. Czyli można sobie przyjść bez nart i coś dobrać, tyle, żeby przed 8 rano. W te ferie jadę do Słowacji

– pisali inni użytkownicy. Jak widać, pomysłów na to, by poradzić sobie z podobnym zachowaniem, nie brakuje. Co sądzisz o podobnym zachowaniu – rezerwowaniu leżaków za pomocą ręczników czy miejsca w kolejce nartami bez pilnowania ich? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o
Formularz komentarzy gromadzi Twoje imię/nick, adres e-mail i treść, aby umożliwić nam śledzenie komentarzy umieszczanych w witrynie. Przeczytaj i zaakceptuj Warunki korzystania z naszej strony internetowej i Politykę prywatności, aby opublikować komentarz.

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułRadio Jura.: Kończy się nabór do nagrody „Promotor Myszkowa 2025”
Następny artykułJak dobrać zasłony trudnopalne do wnętrz hotelowych i restauracyjnych?