„Jedna cała cywilizacja zginie dzisiejszej nocy i nigdy nie powróci. Nie chcę, aby to się stało, ale prawdopodobnie się stanie” – oznajmił dziś Trump w swoim serwisie społecznościowym Truth Social. Komunikat ten powszechnie odebrano jako groźbę użycia broni jądrowej przeciwko Iranowi, jeśli ten nie pójdzie na ustępstwa. Deadline na otwarcie Ormuzu wyznaczono na godzinę 20.00 czasu waszyngtońskiego (czyli 2.00 czasu polskiego).
W tłumaczeniu cytatu użyliśmy słowa „jedna”, tak aby nie było wątpliwości, że Trump nie mówi o unicestwieniu cywilizacji ludzkiej in toto, co wielu dziennikarzy sugeruje albo dla klików, albo dlatego, że nie rozumieją prostej angielszczyzny.
O samych negocjacjach wiele nie wiadomo. Według protrumpowskiego Fox News trwają nadal i posuwają się naprzód. Co, jak już zdążyliśmy się wiele razy przekonać, niewiele znaczy. Z kolei irański Tehran Times podawał, iż władze Iranu zamknęły wszystkie kanały komunikacji z Waszyngtonem, ale później zdementował własne informacje.
Swoje trzy grosze wtrącił również wiceprezydent J.D. Vance, który obecnie znajduje się w Budapeszcie, gdzie wspiera Viktora Orbána przed niedzielnymi wyborami na Węgrzech. Według osoby numer 2 w Waszyngtonie Stany Zjednoczone mają w arsenale pewne narzędzia, które dotychczas nie zostały jeszcze wykorzystane. Także ta wypowiedź sprowokowała obawy, czy przypadkiem Vance nie zagroził wykorzystaniem broni atomowej. Insynuacje te odparł komunikat profilu Rapid Response 47 obsługiwany przez służbę prasową Białego Domu: „Dosłownie nic, co powiedział wiceprezydent, nie implikuje tego, wy skończone pajace”.
Literally nothing @VP said here “implies” this, you absolute buffoons https://t.co/7JU3wXMaWX
— Rapid Response 47 (@RapidResponse47) April 7, 2026
Trump twierdzi również w tym samym poście, że udało się dokonać „kompletnej i totalnej zmiany reżimu” w Iranie i że obecnie u steru są „inni, mądrzejsi i mniej zradykalizowani ludzie”. Mądrzejsi być może, ale biorąc pod uwagę politykę Iranu sprzed wojny (której zdecydowanie nie należy wybielać) i tę prowadzoną obecnie, trudno znaleźć argumenty popierające tezę o mniejszym radykalizmie. Możliwe, że jest to swego rodzaju pokraczny ukłon w stronę Teheranu, który według niektórych amerykańskich mediów ma być zainteresowany porozumieniem. W tekście można również doszukać się kolejnych marzeń o irańskiej (kontr)rewolucji.
Odkąd rozpoczęliśmy finansowanie Konfliktów przez Patronite i Buycoffee, serwis pozostał dzięki Waszej hojności wolny od reklam Google. Aby utrzymać ten stan rzeczy, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie.
Możecie nas wspierać przez Patronite.pl i przez Buycoffee.to.
Rozumiemy, że nie każdy może sobie pozwolić na to, by nas sponsorować, ale jeśli wspomożecie nas finansowo, obiecujemy, że Wasze pieniądze się nie zmarnują. Nasze comiesięczne podsumowania sytuacji finansowej możecie przeczytać tutaj.
MAJ BEZ REKLAM GOOGLE 51%
Trzeba też zwrócić uwagę, że Trump opublikował wpis o końcu cywilizacji tuż po kolejnych amerykańskich nalotach na wyspę Chark, gdzie znajduje się najważniejszy irański terminal naftowy. Według informacji The Washington Post celem były schrony, radary, magazyny amunicji i pasy startowe, a nie zasadnicza infrastruktura naftowa. Część celów zbombardowano już po raz kolejny.
Czego można się spodziewać?
Przede wszystkim trzeba wziąć pod uwagę, że Trump może blefować. Puste groźby to bodaj jego ulubiona taktyka negocjacyjna obok pustych obietnic. W czasie rozpętanej przez Trumpa w ubiegłym roku wojny celnej upowszechnił się skrótowiec TACO, oznaczający: Trump Always Chickens Out (Trump zawsze skuli ogon pod siebie). Właśnie wtedy wielu polityków zorientowało się, że najlepszy sposób na radzenie sobie z prezydentem Stanów Zjednoczonych to pokazanie mu figi. Irańczycy wzięli sobie tę lekcję wyraźnie do serca. Zresztą z Białego Domu już płyną sygnały o przedłużeniu ultimatum.
Trump told Fox News that based on progress in negotiations, he may extend his deadline to escalate against infrastructure targets in Iran.
Would be the fourth time he has done so.
— Gregory Brew (@gbrew24) April 7, 2026
Użycie broni jądrowej jest, mimo wszystko, mało prawdopodobne, ale niestety nie da się go wykluczyć. Trump od dawna ma fiksację na punkcie broni jądrowej, już w czasie pierwszej kadencji odświeżył stary (i zdyskredytowany) pomysł użycia jej przeciwko huraganom. Wyraźnie pogarszający się stan psychiczny Trumpa podsyca obawy, iż podejmie on jakieś irracjonalne decyzje. To znaczy jeszcze bardziej irracjonalne niż zwykle.
A jeśli uderzenia konwencjonalne, to jakie? W Wielką Niedzielę, w geście chrześcijańskiego uniesienia, Trump ogłosił, że wtorek będzie Dniem Elektrowni i Dniem Mostu, co może wskazywać na tego typu cele. Wpis został zakończony słowami „Niech Allah będzie pochwalony”. Wbrew powszechnej opinii słowo Allah jest określeniem jedynego Boga, a nie konkretnym imieniem, co nie zmienia faktu, że była to zaskakująca decyzja.
Donald J. Trump Truth Social 04:05.26 08:03 AM EST
Tuesday will be Power Plant Day, and Bridge Day, all wrapped up in one, in Iran. There will be nothing like it!!! Open the Fuckin’ Strait, you crazy bastards, or you’ll be living in Hell – JUST WATCH! Praise be to Allah.…
— Commentary Donald J. Trump Posts From Truth Social (@TrumpDailyPosts) April 5, 2026
I faktycznie, w Iranie powszechne jest przekonanie, że zbliżają się uderzenia na infrastrukturę elektroenergetyczną. Trump groził już uderzeniami na elektrownie w Iranie, „poczynając od tej największej”, jeśli kraj ten nie otworzy całkowicie cieśniny Ormuz do 23 marca. Nie otworzył. Nalotów na elektrownie nie było.
Temat wrócił w tym miesiącu. 2 kwietnia sekretarz obrony (wojny) Pete Hegseth niedwuznacznie zagroził Iranowi cofnięciem do epoki kamienia.
Back to the Stone Age.
— Pete Hegseth (@PeteHegseth) April 2, 2026
Władze irańskie wezwały swoich obywateli do uformowania ludzkich łańcuchów wokół infrastruktury krytycznej. Autorem odezwy jest Alireza Rahimi, wiceminister młodzieży i sportu. „Ponad 14 milionów dumnych Irańczyków zarejestrowało się do tej pory, aby poświęcić życie w obronie Iranu. Ja również byłem, jestem i będę gotów oddać życie za Iran” – napisał na dawnym Twitterze prezydent Iranu Masud Pezeshkian.
JUST IN: New video shows crowds locking arms around Iranian power plants, creating HUMAN SHIELDS – a striking scene as Trump’s 8p.m. deadline for the Islamic Republic nears.
Iran has rejected the latest terms, raising the stakes with just hours to go. pic.twitter.com/XNB3w4BQRV
— Fox News (@FoxNews) April 7, 2026
Nie byłyby to jednak pierwsze naloty na infrastrukturę krytyczną. Już kilka dni temu Amerykanie zaatakowali most B1, będący najwyższą tego typu konstrukcją w Iranie. Według mediów irańskich zginęło osiem osób, a 95 zostało rannych. Dziś izraelskie lotnictwo zniszczyło kolejne mosty drogowe i kolejowe, które zidentyfikowano jako intensywnie wykorzystywane przez irańskie siły zbrojne.
US/Israeli airstrikes targeted the B1 Bridge in Karaj, northern Iran.
This is one of the tallest bridges in Iran. There are reports of several injuries. pic.twitter.com/umYCcL746c
— AMK Mapping 🇳🇿 (@AMK_Mapping_) April 2, 2026
W razie ataku na swoją energetykę Iran zapowiedział ataki odwetowe wymierzone w państwa Zatoki Perskiej. Ebrahim Zolfaghari, rzecznik Chatam-al Anbija, czyli irańskiego ujednoliconego dowództwa operacyjnego, powiedział, że siły zbrojne Iranu „zrobią z infrastrukturą USA i ich sojuszników coś, co spowoduje, że zostaną pozbawieni ropy i gazu z regionu na lata i będą zmuszeni wycofać się z niego”.
W trakcie świąt Teheran zdążył już jednak zaatakować rafinerie w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, stacje odsalania wody w Kuwejcie i bazę paliw w Bahrajnie. Z kolei dziś nad ranem w zakrojonym na dużą skalę ataku Iran spowodował poważne zniszczenia na terenie zakładów spółki Saudi Basic Industries Corporation (SABIC) w Al-Dżubajl. Łącznie kompleksy naftowe w tym mieście odpowiadają za 7% globalnej produkcji ropy. W 2019 roku Saudi Aramco zapłaciło blisko 70 miliardów dolarów za 70% udziałów w SABIC.
Jubail and Sabic are done. Its all on fire pic.twitter.com/RSDKBZ3HJq
— Alex Turnbull (@alexbhturnbull) April 7, 2026
Pasdarani oświadczyli, że atak na Al-Dżubajl był odwetem za uderzenie na zakłady petrochemiczne w Bandar-e Asaluje, stanowiące część infrastrukturę największego na świecie pola gazowego Pars Południowy, dzielonego przez Iran i Katar (gdzie znane jest jako Kopuła Północna).
Odnotujmy również, że wczoraj 15 Amerykanów zostało rannych wskutek uderzenia irańskiego drona na terenie bazy lotniczej Ali as-Salam w centralnym Kuwejcie. Trudno nie dopatrywać się w tych dwóch atakach irańskiego sygnału pod adresem Trumpa: a wsadź sobie swoje ultimatum. Żeby nie było wątpliwości, podkreślmy, że chociaż groźbę o uśmierceniu cywilizacji Trump opublikował dziś, ultimatum z deadline’em na dzisiejszą noc wystosował już dzień wcześniej.
US Air Force / Staff Sgt. Joshua Hastings
Zgłoś naruszenie/Błąd
Oryginalne źródło ZOBACZ
Pozytywnie
Neutralnie
Negatywnie
Lubię to!
Super
Ekscytujący
Ciekawy
Smieszny
Smutny
Wściekły
Przerażony
Szokujący
Wzruszający
Rozczarowany
Zaskoczony
Prawda
Manipulacja
Fake news
Dodaj kanał RSS
Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS