A A+ A++

Rekordy Guinnesa bywają różne. Niedawno pisaliśmy o Toyocie Mirai, która ustanowiła rekord w pokonaniu najdłuższego dystansu na jednym tankowaniu wodoru. Przeczytacie o tym tutaj:

Toyota Mirai pobiła własny rekorde świata na jednym tankowaniu. Przejechała ponad 1300 kilometrów

A więcej newsów ze świata motoryzacji znajdziecie na stronie głównej Gazeta.pl >>>

Ale wróćmy do rekordów Guinnessa. Jeden z członków ekipy Astona Martina w Formule 1 postanowił ustanowić dość osobliwy rekord. George Crawford, inżynier zajmujący się m.in. oprogramowaniem w bolidach, przebiegł maraton w pełnym stroju Lance’a Strolla, kierowcy Formuły 1.

Londyński maraton w wyścigowym stroju

Strój Strolla nie był repliką. Crawford biegł ubrany w wyścigowy kombinezon, buty, kask i ognioodporną “bieliznę” (która składa się z koszulki z długim rękawem, leginsów, skarpet i balaklawy, czyli kominiarki, wykonanych z ognioodpornego materiału). W biegowym stroju zabrakło jedynie kołnierza systemu Hans, zapobiegającego odchyleniu się głowy do tyłu podczas wypadku.

George Crawford przebiegł tzw. królewski dystans 42,195 kilometra w 3 godziny 58 minut, ustanawiając tym samym rekord Guinnessa. Chodziło jednak nie tylko o rekord, ale przede wszystkim o zebranie funduszy na fundację o nazwie Mind, która zajmuje się psychologiczną pomocą osobom, które źle znoszą skutki pandemii.

Po zakończeniu biegu Crawford uczcił swój sukces tzw. shoey. To charakterystyczny dla australijskiego kierowcy Formuły 1, Daniela Ricciardo, sposób świętowania zwycięstwa, który polega na… piciu szampana z własnego buta.

Aston Martin Vantage (safety car) i DBX (medical car), Formuła 1 2021Ktoś w końcu wygra z Mercedesem w F1. Będzie 12 do 11 dla Astona Martina

Aston Martin Vantage F1 EditionAston Martin Vantage F1 Edition Aston Martin

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp
Subskrybuj
Powiadom o
guest

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułBal szalonych kobiet – recenzja książki
Następny artykułKonkurs Chopinowski wizytówką Polski na świecie. Finał już wkrótce!