A A+ A++
Inflacja przyspiesza, Polacy chronią oszczędności
Inflacja przyspiesza, Polacy chronią oszczędności
fot. Mariusz Sienko / / Shutterstock

W obliczu wysokiej inflacji Polacy stopniowo budują portfel “antyinflacyjnych” obligacji detalicznych Skarbu Państwa. Z szacunków Bankier.pl na podstawie danych Ministerstwa Finansów wynika, że we wrześniu oszczędzający zwiększyli poziom zaangażowania w papiery czteroletnie o ok. miliard złotych.

We wrześniu Ministerstwo Finansów pozyskało ze sprzedaży obligacji oszczędnościowych 3,8 mld zł. Był to już siódmy miesiąc z rzędu, gdy popularność rządowych papierów utrzymywała się na podobnym poziomie.

Ministerstwo Finansów

Jak wskazuje MF, największym zainteresowaniem cieszyły się obligacje trzymiesięczne. Oszczędzający ulokowali w nich blisko 2,1 mld zł, co jest najwyższym rezultatem w historii. Jako że są to papiery o oprocentowaniu stałym, wynoszącym raptem 0,5 proc. brutto w skali roku, wynik może budzić zdziwienie zważywszy na zmierzającą w stronę 6 proc. inflację.

W rzeczywistości nastroje oszczędzających lepiej ilustrują dane o zmianie poziomu zaangażowania w dane obligacje. Te trzymiesięczne są traktowane przez niektórych nabywców jako alternatywa dla lokat, a inwestowane środki rolowane co 3 miesiące, gdy poprzednia seria jest wykupywana przez emitenta. Z danych MF wynika, że od czerwca napływ nowych pieniędzy do tych aktywów wyraźnie spadł. Jak szacuje Bankier.pl w ostatnich trzech miesiącach oscylował w pobliżu 100 mln zł miesięcznie.

Tymczasem rośnie zaangażowanie oszczędzających w obligacje czteroletnie, których oprocentowanie od drugiego roku od nabycia uzależnione jest od inflacji CPI. Mimo że w samym wrześniu inwestorzy wydali na ich zakup “tylko” 1,24 mld zł, czyli wyraźnie mniej niż na papiery trzymiesięczne, to przełożyło się to na dodatkowy miliard złotych ulokowany w “czterolatkach” – wynika z szacunków Bankier.pl. Zbliżone tempo utrzymuje się od marca.

Taka postawa oszczędzających ma sens. Wyraźny rozjazd pomiędzy nowymi kwotami lokowanymi w obligacje czteroletnie i 3-miesięczne obserwujemy od czerwca, czyli momentu, gdy Polacy poznali dane o inflacji konsumenckiej za maj, gdy skoczyła ona z 3,2 proc. na 4,3 proc. W obliczu takiego przyspieszenia wzrostu cen inwestycja w papiery o stałym oprocentowaniu staje się coraz bardziej nieopłacalna – realne (po uwzględnieniu inflacji) straty oszczędzających są coraz głębsze. 

*wyniki za sierpień i wrzesień to szacunki Bankier.pl (Bankier.pl na podstawie danych Ministerstwa Finansów)

Uwzględniając wszystkie obligacje o zmiennym i stałym oprocentowaniu
różnica poszerzyła się jeszcze w kwietniu, w kolejnym miesiącu nieco
zmalała, by w czerwcu ponownie wzrosnąć.

Październikowa podwyżka stóp procentowych NBP może mieć wpływ na wyniki sprzedaży obligacji oszczędnościowych Skarbu Państwa. Banki powinny podnieść oprocentowanie lokat, natomiast Ministerstwo Finansów nie musi pójść w ich ślady, ponieważ po ostatnim cięciu kosztu pieniądza przez bank centralny nie obniżyło oprocentowania swoich papierów detalicznych. Ponadto, do wybierających rządowy dług silnie przemawiał brak limitu inwestycji.

Decyzje oszczędzających pokazują, że nie wierzą oni w “przejściowość” inflacji. Podobnie zresztą jak ekonomiści, którzy wskazują, że w 2022 r. średnioroczna inflacja CPI będzie na zbliżonym poziomie do tegorocznego, wyraźnie przekraczając 4 proc., a na początku roku będzie przekraczała 6 proc. Nawet w 2023 r. ma pozostać wyższa, niż wynosi cel inflacyjny NBP.

Źródło:
Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp
Subskrybuj
Powiadom o
guest

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułNauczyciele miejscy z nagrodami
Następny artykułUM Oświęcim: Oświęcim. Sprawca zniszczenia kilku kamienic w Starym Mieście ma postawione zarzuty