A A+ A++
fot. Uni Opole

Siatkarki Enei Energetyk Poznań pewnie i wysoko pokonały AZS Politechniki Śląskiej Gliwice 3:0. Zawodniczki z Poznania do rozgrywek powróciły po blisko miesięcznej przerwie, AZS doznał trzeciej porażki z rzędu i nie podjął walki w tym meczu.

Poznanianki od mocnego uderzenia rozpoczęły grę w tym meczu. Oriana Miechowicz popisała się dwoma asami serwisowymi, punktowała z drugiej linii i dzięki niej Energetyk prowadził 7:2. Gliwiczanki miały problemy z przyjęciem, o przerwę na żądanie poprosił ich szkoleniowiec. W natarciu były gospodynie, odrzuciły one swoje rywalki od siatki, punktowały z szóstej strefy i po zbiciu Klaudii Świstek ich przewaga wzrosła do sześciu punktów (14:8). Przyjezdne zerwały się do ataków, sygnał do odrabiania strat dała Julia Skowron, dzięki niej przyjezdne zniwelowały straty do dwóch punktów (13:15), gospodynie popełniły błędy własne. Poirytowany postawą swoich podopiecznych trener Marcin Patyk udzielił im reprymendy. Po raz kolejny dała znać o sobie Oriana Miechowicz, gliwiczanki w jednym ustawieniu straciły cztery punkty z rzędu i przegrywały 14:20. Poznanianki dołożyły punkt w bloku i kontrolowały boiskowe wydarzenia. Seta atakiem zakończyła niezawodna Oriana Miechowicz.


W drugiej partii spotkania gliwiczanki prowadziły 3:0, w polu zagrywki dobrze spisała się Agata Skiba. W odpowiedzi Wiktoria Pisarska popisała się serią zagrywek, jej koleżanki punktowały w kontratakach odrobiły straty i miały jeden punkt więcej niż ich rywalki. Gliwiczanki stanęły w miejscu, ich gra była czytelna, nie kończyły ataków z pierwszego uderzenia, nadziewały się na blok swoich rywalek. Przyjezdne straciły osiem punktów z rzędu przy serii zagrywek Oriany Miechowicz, ich trener Wojciech Czapla dokonał wielu roszad w składzie, ale na niewiele się to zdało. Tablica wyników wskazała prowadzenie Energetyka 13:4. Set miał jednostronny przebieg i toczył się pod zupełne dyktando poznańskiej drużyny, która dominowała w każdym elemencie siatkówki. Chwilowy przestój jaki przydarzył się ekipie z Wielkopolski nie miał żadnego wpływu na zwycięstwo w tej partii meczu. Seta asem serwisowym zamknęła Oriana Miechowicz

Dla zespołu z Gliwic set numer trzy był grą o przedłużenie rywalizacji w tym spotkaniu. Zespół gości poprawił swoje przyjęcie na środku siatki punktowała Aleksandra Cygan, po jej ataku AZS prowadził 7:4. Do wyrównania doszło po atakach i zagrywkach Emilii Oktaby (7:7), gliwiczanki czujnie zagrały w bloku i po tym jak punkt na siatce zdobyła Julia Skowron, grę przerwał trener poznanianek Marcin Patyk, jego podopieczne przegrywały 9:11. Swoje koleżanki do skutecznej gry poderwała kapitan Klaudia Świstek, przyjezdne popełniły błędy własne, nie kończyły ataków z pierwszego uderzenia. Po tym jak została zablokowana Manuela Jakóbiak, o przerwę na żądanie poprosił trener Wojciech Czapla, było wówczas 15:13 dla Energetyka. Na niewiele się to zdało, w polu zagrywki trwał popis Wiktorii Pisarskiej, jej koleżanki punktowały na siatce, przewaga poznanianek wzrosła do sześciu punktów (19:13). Był to przełomowy moment tego seta, gliwiczanki pojedynczymi akcjami próbowały jeszcze zbliżyć się do swoich rywalek, ale nie przyniosło to żadnego skutku. Wypracowana przewaga utrzymała się do końca seta, a ostatni punkt zdobyła Weronika Fojucik.

MVP: Oriana Miechowicz

Enea Energetyk Poznań – AZS Politechniki Śląskiej Gliwice 3:0
(25:17, 25:15, 25:20)

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał: Robert Sarna

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
Poprzedni artykułProm wszedł na mieliznę na Bałtyku. Pasażerowie przeżyli koszmarną noc
Następny artykułOpozycja chwali premiera Morawieckiego. “Wreszcie racjonalne decyzje”