A A+ A++
fot. KS Częstochowianka

Nie udał się debiut Wojciecha Serafina w roli I trenera żeńskiego zespołu. Drużyna z Tarnowa zdołała wygrać w Częstochowie tylko jeden set. W pozostałych trzech górą były podopieczne Andrzeja Stelmacha, dla których było to drugie zwycięstwo w sezonie.

Od początku spotkania nie brakowało przedłużonych akcji, lepiej na siatce prezentowały się gospodynie, szybko wypracowując trzypunktową przewagę (5:2). Przyjezdne nie ustrzegły się prostych błędów, po autowym ataku z prawego skrzydła o czas poprosił trener Wojciech Serafin (8:4). W kolejnych akcjach sytuacja na boisku nie ulegała zmianie, to częstochowianki dyktowały warunki (14:7). W szeregach gospodyń ręki nie wstrzymywała Wiktoria Szumera (15:8). Dopiero w drugiej części seta przyjezdne wzmocniły zagrywkę a dystans stopniał. Gdy z przyjęciem nie poradziła sobie Wysokińska było już tylko 19:17. Końcówka toczyła się jednak pod dyktando Częstochowianki. Raz za razem celne zagrywki posyłała Izabela Matyszczak. Blok duetu Mroczek/Ociepa zamknął inauguracyjną odsłonę.


Otwarcie drugiego seta było wyrównane, dopiero po błędach przeciwniczek gospodynie zaczęły budować przewagę a gdy asa dołożyła Rozalia Hnatyszyn Częstochowianka prowadziła 10:6. Przyjezdne starały się walczyć, jednak wciąż miały spore problemy z przyjęciem, co utrudniało im wyprowadzenie skutecznego ataku. Po mocnym zagraniu z lewego skrzydła gospodyń czas wykorzystał trener Serafin (15:8). W kolejnych akcjach przyjezdne poprawiły grę w obronie. Tarnowianki coraz częściej punktowały blokiem, dlatego przerwę wykorzystał tym razem trener Stelmach (18:14). Mocno atakowała Malwina Stroińska. Wcześniej zbudowana przewaga wystarczyła gospodyniom, by spokojnie wygrać seta. Decydujący punkt ponownie padł po bloku.

Tarnowianki z nową energią weszły w trzeciego seta (5:7). W kolejnych akcjach Częstochowianka doprowadziła do wyrównania. Po obu stronach siatki nie brakowało błędów (11:12). W dalszej fazie seta sytuacja na boisku nie ulegała zmianie, żadne z zespołów nie był w stanie wypracować większej przewagi (15:14). Po obu stronach zdarzały się błędy a wynik pozostawał na styku. W decydującą fazę gospodynie wchodziły prowadząc 20:19, wtedy o czas poprosił trener Serafin. Po przerwie długą akcję zakończyła błędem Rozalia Hnatyszyn. Tarnowianki do końca nie odpuszczały, po podwójnym bloku na Szumerze to przyjezdne miały piłki setowe – 24:22. Po drugiej przerwie dla trenera Stelmacha kropkę nad i postawiła Ewa Bimkiewicz.

Podrażnione takim przebiegiem trzeciego seta częstochowianki od początku czwartej partii narzuciły swój rytm gry (7:3). Raz za razem mocno atakowała Szumera (10:6). Przyjezdne nie pomagały sobie popełniając błędy. Gra tarnowianek była chaotyczna, gościom brakowało kończącego ataku. W dalszej fazie seta dodatkowo częstochowianki celowały rywalki z pola zagrywki (19:11). Zespół z Tarnowa nie poddawał się. Chociaż po ataku przez środek Wioletty Lach gospodynie prowadziły 20:14, ich przeciwniczki nie spuściły głów. W końcówce nie brakowało przedłużonych wymian a błędy zaczęły pojawiać się w szeregach drużyny prowadzonej przez trenera Stelmacha (21:17). Skuteczny atak Szumery dał serię piłek meczowych zespołowi z Częstochowy (24:20) a decydujący punkt padł po ataku Hnatyszyn.

MVP: Kinga Wysokińska

Częstochowianka Częstochowa – Grupa Azoty Roleski PWSZ Tarnów 3:1
(25:18, 25:19, 22:25, 25:21)

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi kobiet

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
Poprzedni artykułNauczyciele wyróżnieni przez Starostę na Dzień Edukacji Narodowej
Następny artykułKonflikt w Górskim Karabachu. Uzgodniono “humanitarny rozejm”