A A+ A++

Hurkacz poradził sobie bez trenera

Hurkacz do turnieju w Monte Carlo przystępował po siedmiu kolejnych przegranych spotkaniach. Czarna seria zaczęła się od drugiej rundy Australian Open, w której uległ Amerykaninowi Ethanowi Quinnowi. Później doznał porażek w pierwszej rundzie w Montpellier, Rotterdamie, Dubaju, Indian Wells, Miami, a nawet w challengerze ATP 175 w Cap Cana.

Seria przegranych poskutkowała rozstaniem z chilijskim trenerem Nicolasem Massu. Impreza w Monako była więc pierwszą, w której występował bez szkoleniowca.

Tie-break zdecydował o losach pierwszego seta

Wtorkowy mecz rozpoczął się jednak znakomicie dla notowanego obecnie na 74. miejscu w światowym rankingu Hurkacza. Pewnie utrzymywał swoje podanie, dołożył przełamanie już w pierwszym gemie serwisowym rywala i objął prowadzenie 3:0. Chwilę później Włoch, 21. na liście ATP, odrobił straty, przełamując Polaka do zera i szybko doprowadził do wyrównania. Od tego momentu między tenisistami wywiązała się zacięta walka gem za gem i zwycięzcę musiał wyłonić tie-break.

Hurkacz szybko zbudował przewagę 5-1. 24-letni Darderi zdołał jeszcze odrobić kilka punktów, ale pięć lat starszy Wrocławianin utrzymał podanie, zachował spokój i korzystając z autowego uderzenia rywala wygrał seta. To była pierwsza zwycięska partia polskiego tenisisty od 11 lutego, gdy przegrał z Kazachem Aleksandrem Bublikiem 7:6 (7-2), 6:7 (1-7), 5:7 w Rotterdamie.

Hurkacz pierwszy raz w karierze wygrał z Darderim

Zawodnicy kontynuowali wyrównaną walkę na początku drugiej odsłony. Inicjatywa była jednak po stronie wyżej notowanego tenisisty, który objął prowadzenie po przełamaniu w czwartym gemie. Chwilę później pewnie utrzymał podanie i jego przewaga wynosiła już 4:1. Polak coraz częściej się mylił, posyłając wiele uderzeń w aut, chociaż zdołał obronić się przed kolejnym przełamaniem za sprawą asów serwisowych. Był to ważny moment, bowiem w kolejnym gemie to Darderi zaczął popełniać błędy i szybko stracił podanie, po czym Hurkacz doprowadził do wyrównania po cztery. W końcówce był blisko doprowadzenia do tie-breaka, ale kilka znakomitych zagrań Włocha pozwoliło mu przełamać Polaka i wygrać 7:5.

Trzeci set od początku należał do mieszkającego na stałe w Monte Carlo Hurkacza. Szybko przełamał rywala, chwilę później dołożył kolejnego gema wygranego przy jego serwisie, po czym pewnie utrzymał podanie i prowadz … czytaj dalej

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o
Formularz komentarzy gromadzi Twoje imię/nick, adres e-mail i treść, aby umożliwić nam śledzenie komentarzy umieszczanych w witrynie. Przeczytaj i zaakceptuj Warunki korzystania z naszej strony internetowej i Politykę prywatności, aby opublikować komentarz.

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułKryzys paliwa lotniczego w Europie? Polska ma zapasy na miesiąc, linie lotnicze przygotowują się na trudne miesiące
Następny artykułZaskakujące wieści ws. trenera Lecha Poznań