A A+ A++

Michał Kozak, prezes zarządu Hotelu Arłamów. Fot. PTWP.

Niemiecki serwis nieruchomościowy poinformował o sprzedaży Hotelu Arłamów. – Hotel nie jest na sprzedaż. Nieprawdziwe ogłoszenie oraz informacje medialne ukazują się bez naszej wiedzy i zgody. Zamierzamy podjąć kroki prawne – zapowiada Michał Kozak, prezes zarządu Hotelu Arłamów.

Prezes podkreśla, że hotel – być może jako jedyny w kraju – do tej pory nie zwolnił ani jednej osoby z 360-osobowego personelu.

– Zależy nam na tym, aby Team Arłamów przetrwał pandemię w niezmienionym składzie. Mamy bardzo dobrą i wyszkoloną załogę, która pozwala nam zapewnić wysoki standard obsługi – tłumaczy Michał Kozak.

Przyznaje jednocześnie, że najważniejszym wyzwaniem dla hotelarzy jest dzisiaj przedłużenie obostrzeń epidemicznych.

– Informacja zamieszczona na niemieckim portalu i powielona przez media jest klasycznym fake newsem. Nie prowadzimy żadnych działań polegających na pozyskaniu poważnego inwestora – dementuje prezes Michał Kozak.

Dodaje, że hotel aktualnie jest zamknięty dla gości.

– Wykorzystujemy ten czas na drobne modernizacje i remonty. Przygotowujemy się do ponownego otwarcia, mając nadzieję, że nastąpi ono jak najszybciej. Wiemy, że goście też już czekają na ten moment. Podobnie było po pierwszym lockdownie. Odbieramy mnóstwo pozytywnych sygnałów od naszych klientów – wyjaśnia Michał Kozak.

Sezon wakacyjny liczony od maja do września był, mimo braku grup MICE-owych, dobrym okresem dla Hotelu Arłamów.

– Obecnie trwa rozbudowa hotelu, kończymy w tej chwili inwestycje rozpoczęte w połowie ubiegłego roku. Dlatego jestem zdziwiony tymi ogłoszeniami o rzekomej sprzedaży – przyznaje Michał Kozak.

Prezes podkreśla, że hotel jako duże przedsiębiorstwo w niewielkim stopniu skorzystało z pomocy rządowej w związku z pandemią.

– Skorzystaliśmy z dofinansowania do pensji. Otrzymaliśmy kwotę stanowiącą 42 proc. miesięcznego wynagrodzenia w Arłamowie. Dlatego, tylko dzięki dobremu przygotowaniu oraz mądrej, długoterminowej polityce mogliśmy utrzymać zatrudnienie, nie zwalniając nikogo z 360-osobowej załogi – tłumaczy Michał Kozak.

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
Poprzedni artykułSenat: bez poprawek do ustawy o morskiej energetyce wiatrowej
Następny artykuł6 mln zł dla Powiatu Limanowskiego z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych