A A+ A++

Historyczny wyczyn Polaka. “Do dziesięciu razy sztuka!”

Getty Images / James Fearn / Na zdjęciu: Krzysztof Ratajski

Całą karierę czekał właśnie na tę chwilę. To był 10. pojedynek Krzysztofa Ratajskiego z Michaelem van Gerwenem, trzykrotnym mistrzem świata w darcie. I pierwszy triumf! – Do tej pory nawet grając świetnie, dawał sobie ze mną radę – komentuje.

W tym artykule dowiesz się o:

Krzysztof Ratajski

Darter pozostaje jednak skromny. – Warto wspomnieć, że nie tylko jego do tej pory nie pokonałem. Jeszcze kogoś udałoby się znaleźć – śmieje się Ratajski po zwycięstwie nad Holendrem.

Niestety w 1/8 Players Championship 13 Polak uległ Anglikowi. Luke Woodhouse nie dał szans Ratajskiemu i ostateczny wynik konfrontacji to 6:1.

ZOBACZ WIDEO: Takie dostali wiadomości. Przerażające. Życzą Polakom najgorszego

– Ta porażka nie miała żadnego związku z emocjami po zwycięstwie z Holenderem. Zagrałem z Woodhousem kolejny naprawdę dobry mecz, mieliśmy niemal identyczne średnie. Po prostu wykorzystał szanse, które mu podarowałem – wzdycha Polak w rozmowie z WP SportoweFakty.

I dodaje, że jego celem jest jak najwyższe miejsce w rankingu Pro Tour. Dzięki niemu ma zapewniony udział w dwóch najważniejszych turniejach poza samymi mistrzostwami.

– Na teraz moja obecność na turniejach jest niemal pewna, ale chcę umacniać pozycję. Poza tym, mając dobry ranking w Pro Tourze, mogę grać w European Tourach bez kwalifikacji – tłumaczy Ratajski.

Dzień później, w turnieju PC 14 nasz reprezentant dotarł do ćwierćfinału, w którym uległ Wesselowi Nijmanowi 1:6.

Materiał na świetnego zawodnika

Dwukrotny ćwierćfinalista mistrzostw świata PDC przyznaje, że zainteresowanie dartem w Polsce nadal rośnie. Nie zakończyło się po jego największych sukcesach. To znowuż daje nadzieje na kolejnych zawodników na światowym poziomie.

– Nawet w małych miejscowościach w turniejach bierze udział po sto osób – cieszy się Polak.

Jednocześnie przyznaje, że informacje o nich śledzi wyłącznie w mediach społecznościowych. Kalendarz startów darterów jest tak gęsto ułożony, że nie ma szans uczestniczenia w innych turniejach jako widz. Stąd na pytanie o nazwiska swoich następców odpowiada dość asekuracyjnie.

– Nie jestem w stanie ocenić, ile potencjału drzemie w uczestnikach lokalnych zawodów, na pewno jednak wielkim talentem jest Sebastian Białecki. Ma 22 lata, a już dużo osiągnął, gra w PDC i na pewno utrzyma kartę, więc będziemy go widzieć na zawodach przez kolejny rok. To materiał na świetnego zawodnika – przyznaje Ratajski.

Dawid Góra, WP SportoweFakty

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o
Formularz komentarzy gromadzi Twoje imię/nick, adres e-mail i treść, aby umożliwić nam śledzenie komentarzy umieszczanych w witrynie. Przeczytaj i zaakceptuj Warunki korzystania z naszej strony internetowej i Politykę prywatności, aby opublikować komentarz.

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułЭти 5 клипов мировых звезд снимали в Украине — и они набрали сотни миллионов просмотров (видео)
Następny artykułART GAMES STUDIO S.A.: Przedłużenie terminu na zawarcie umowy inwestycyjnej z Blacknut S.A.S.