A A+ A++

Google szykuje długo wyczekiwaną zmianę w Gemini. Asystent AI może w końcu dopasowywać swój wygląd do tapety użytkownika, co sprawi, że zacznie wyglądać jak reszta systemu Android.

Google rozpoczęło testy wizualnego odświeżenia Gemini na Androidzie. Najważniejszą zmianą jest wprowadzenie dynamicznego motywu kolorystycznego opartego na tapecie, czyli rozwiązania znanego z Material You.

Dalsza część tekstu pod wideo

Dzięki temu interfejs Gemini zamiast standardowego biało-niebieskiego wyglądu będzie automatycznie zmieniał kolory w zależności od tego, jaką tapetę ma użytkownik.

Na razie funkcja jest w fazie testów i pojawia się głównie w tzw. floating overlay, czyli wysuwanym panelu Gemini, który uruchamia się nad innymi aplikacjami. Widać tam już lekko zabarwione tło dopasowane do systemu, zmieniające się kolory przy zmianie motywu (np. z beżowego na zielony) oraz subtelnie przeprojektowane przyciski.

Co ważne, zmiany nie są jeszcze kompletne. Główna część interfejsu Gemini nadal korzysta ze starego wyglądu, co sugeruje, że Google dopiero zaczyna proces transformacji. To istotny krok, bo Gemini mimo że jest częścią aplikacji Google do tej pory odstawało wizualnie od innych, które już dawno korzystają z Material You.

Nowy design wpisuje się też w szerszy kierunek rozwoju Androida. System od kilku lat stawia na dynamiczne kolory generowane na podstawie tapety, które automatycznie zmieniają wygląd całego UI.

Na razie nie wiadomo, kiedy funkcja trafi do wszystkich użytkowników. Jednak jeśli testy zakończą się sukcesem, Gemini w końcu stanie się wizualnie spójną częścią Androida, a nie tylko dodatkiem do aplikacji. Google zaczyna traktować Gemini jako pełnoprawny element systemu.

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o
Formularz komentarzy gromadzi Twoje imię/nick, adres e-mail i treść, aby umożliwić nam śledzenie komentarzy umieszczanych w witrynie. Przeczytaj i zaakceptuj Warunki korzystania z naszej strony internetowej i Politykę prywatności, aby opublikować komentarz.

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułFilip Peliwo ponownie zagrał w Chinach. Nie był to wielki powrót
Następny artykułKobieta “zatankowała” do siatek i wrzuciła je do bagażnika. Nagranie hitem