A A+ A++

– Rynek płatnego wideo ciągle rośnie. Z moich obserwacji wynika przy tym, że nowi użytkownicy nie decydują się na zakup telewizora czy całych pakietów kanałów telewizyjnych jako uzupełnienie wybranych treści platform VOD (wideo na żądanie – red.). Podobne decyzje coraz częściej podejmują już nawet osoby starsze, w wieku 50+ – powiedział w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Wojciech Szupelak, menedżer odpowiedzialny za rozwój cyfrowy w Kino Polska TV.

Telewizyjna grupa jest kontrolowana przez SPI International, o zgodę na przejęcie której stara się w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów francuska Grupa Canal+.

Kino Polska TV ma serwis VOD (Filmbox Plus) i planuje rozwój zasięgu i oferty w formule wideo na żądanie. Zakłada jednak współpracę z tradycyjnymi i nowymi operatorami płatnych treści. Uważa bowiem, że to oferty komplementarne.

Jednak obecnie to użytkowników platform internetowych przybywa.

– Na ten moment obserwujemy dalszy przyrost subskrybentów platform VOD i taki sam trend przyjmujemy w prognozach na kolejne sześć lat – mówi Katarzyna Sacha, starszy analityk w firmie PMR. – Niemniej jednak dynamika wzrostu rok do roku będzie coraz niższa, a na koniec przewiduje się lekkie spadki w związku z coraz większym nasycaniem się rynku usługami – dodaje.

Jej zdaniem wzrost cen w Polsce, a co za tym idzie wzrost kosztów funkcjonowania gospodarstw domowych, nie spowoduje wyraźnego odwrotu Polaków od abonowania tego typu usług. – W takich warunkach na korzyść serwisów sVOD przemawia stosunkowo niska cena dostępu oraz mocno utrwalony trend współdzielenia subskrypcji – mówi.

Levent Gültan, członek zarządu Kino Polska TV, spodziewa się, że pojedynczy użytkownik będzie korzystał z coraz większej liczby takich usług. – W Polsce poziom subskrypcji VOD wciąż jest stosunkowo niski i wynosi średnio 1,5–2 usługi na gospodarstwo domowe. Spodziewamy się, że liczba ta będzie rosła wraz ze wzrostem zamożności Polaków i poziomu dochodów w Polsce – mówi.

Szupelak widzi też inny trend. – Gospodarstwa domowe w naturalny sposób szukają oszczędności, każdy woli płacić jeden rachunek zamiast kilku. Platformy streamingowe, niezintegrowane z większym ekosystemem, czy po prostu oferujące mniej niż inne mogą na tym stracić w pierwszej kolejności – uważa Szupelak.

Według niego w pewnym sensie „Świętym Graalem” dla branży medialnej jest stworzenie całego centrum rozrywkowego skupionego wokół jednego urządzenia lub platformy. Jak tłumaczy, może to być usługa, która połączy w sobie funkcje telewizji, streamingu i konsoli do gier. Jako przykład podaje graczy amerykańskich.


Autopromocja


Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ

– Amazon oferuje jednocześnie dostęp do treści wideo i dostęp do platformy gamingowej. Moim zdaniem branża gier wideo ma spory potencjał i może być łakomym kąskiem dla branży medialnej. W przyszłości nie wykluczam dużych konsolidacji pomiędzy nimi – mówi Szupelak.

Gry wideo zaczął wprowadzać także Netflix.

Mariaży kapitałowych, o których mówi Wojciech Szu…

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp
Subskrybuj
Powiadom o
guest

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułPiotr Jagielski: elitarność jazzu to mit. Ta muzyka z założenia jest otwarta
Następny artykułTick, tick… BOOM! (2021) – recenzja filmu [Netflix]. Musical o pisaniu musicalu, na podstawie musicalu