W skrócie
-
Elektryczne autobusy w Innsbrucku zatrzymywały się na stromych podjazdach, uniemożliwiając kontynuację jazdy.
-
Problemy wynikały z wadliwego działania sterownika, a nie z rozładowanych akumulatorów czy braku mocy.
-
Tymczasowo w miejsce elektrycznych pojazdów wprowadzono osiem autobusów z silnikami Diesla.
Wbrew pozorom problemy wynikające z niedoskonałości pojazdów elektrycznych nie ograniczają się wyłącznie do szybszego rozładowywania akumulatorów w niskich temperaturach. Istotnym wyzwaniem pozostaje także awaryjność nowoczesnych układów napędowych.
W ubiegłym roku informowaliśmy o problemach szwedzkiego przedsiębiorstwa komunikacyjnego, które musiało wycofać nowo zakupione pojazdy z ruchu. Powodem była usterka sterownika, która w najmniej oczekiwanym momencie uniemożliwiała ich ładowanie. Teraz ofiarą podobnych problemów padło austriackie miasto Innsbruck, gdzie codzienna podróż linią 502 stała się prawdziwym wyzwaniem dla pasażerów.
Elektryczne autobusy nie mogą wjechać pod górę
Nowe pojazdy, które na początku były chwalone za nowoczesność i cichą pracę, okazały się nie radzić sobie z pokonywaniem stromych odcinków zaplanowanej trasy. W kilku przypadkach pojazdy dosłownie zatrzymywały się na wzniesieniach, tracąc moc i uniemożliwiając dalszą jazdę.
Zgodnie z doniesieniami dziennika Kronen Zeitung – kierowcy informowali pasażerów, że aby móc dokończyć podróż, konieczne będzie opuszczenie pojazdu i pokonanie reszty trasy pieszo. W zimowych warunkach i przy niskich temperaturach stanowiło to poważne utrudnienie, szczególnie dla osób starszych.
Zobacz również:
Tym razem to nie mrozy są problemem, a sterownik
Austriaccy dziennikarze zwrócili się w tej sprawie do operatora systemu transportowego, który wyjaśnił, że problemy nie wynikają z braku mocy ani rozładowanej baterii, lecz z nieprawidłowego działania oprogramowania autobusów elektrycznych. Konkretnie sterownika, który w momencie stromego podjazdu błędnie ocenia sytuację i obawiając się przegrzania systemu, uniemożliwia autobusom osiągnięcie pełnej mocy
Operator zaznaczył, że problem jest typową “chorobą wieku dziecięcego” elektrycznych autobusów i pojawia się tylko w jednym miejscu – na wyjątkowo stromym odcinku Schusterbergweg, łączącym centrum Innsbrucka z dzielnicą Arzl. Jednocześnie zapewniono, że producent autobusów już pracuje nad specjalną aktualizacją, która ma zostać wdrożona w ciągu około dwóch miesięcy.
Co jednak najciekawsze – w ramach środków zaradczych producent zdecydował się przekazać operatorowi osiem autobusów z silnikami Diesla. To właśnie poczciwie maszyny z jednostkami wysokoprężnymi mają tymczasowo zastąpić wadliwe elektryczne pojazdy.
Zgłoś naruszenie/Błąd
Oryginalne źródło ZOBACZ
Pozytywnie
Neutralnie
Negatywnie
Lubię to!
Super
Ekscytujący
Ciekawy
Smieszny
Smutny
Wściekły
Przerażony
Szokujący
Wzruszający
Rozczarowany
Zaskoczony
Prawda
Manipulacja
Fake news
Dodaj kanał RSS
Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS