Ekspert o Orieszniku. Bez głowicy jądrowej to kosztowny straszak
Jak podaje Unian, ukraińskie kanały monitorujące wojnę ostrzegły 7 kwietnia przed możliwym atakiem rakietą średniego zasięgu Oriesznik. Ekspert lotniczy Walerij Romanenko ocenia, że bez głowicy jądrowej jej skuteczność bojowa jest znikoma.
Unian informuje, że Rosja może szykować użycie Oriesznika, a na poligonie Kapustin Jar miały być gotowe dwie rakiety. Jako potencjalne cele wskazano Lwów, Kijów i Starokostiantynów. Według Walerija Romanenki, eksperta i pracownika Państwowego Muzeum Lotnictwa, użycie tej broni bez ładunku jądrowego ma ograniczony sens.
Cytowany przez Unian Romanenko stwierdził: “Oriesznik, jako środek zadawania poważnych uderzeń, dopóki nie ma jądrowej głowicy, jest bezwartościowy. Jego koszt jest ogromny, mówimy o dziesiątkach milionów dolarów” – powiedział ekspert. Podkreślił, że rzeczywistym zagrożeniem jest wyłącznie energia kinetyczna przy uderzeniu w cel.
Ekspert wyjaśnił, że rakieta składa się z sześciu bloków indywidualnego naprowadzania. Po wejściu w fazę zniżania segmenty się rozdzielają i mogą celować w sześć różnych obiektów. Dodał, że podczas wcześniejszego ataku na Dniepr elementy mogły dodatkowo podzielić się na sześć głowic, lecz wówczas nie ma mowy o indywidualnym naprowadzaniu.
Czarne dziury w kosmosie
– W każdym razie to są tylko odłamkowe bolce. Mogą razić wyłącznie kinetycznie – mają niewielką masę, maksymalnie 100 kilogramów, ale ogromną prędkość. Jeśli policzyć energię kinetyczną w momencie zderzenia, całkowita energia takiego uderzenia nie przekracza półtora Iskandera – ocenił Romanenko.
Według eksperta zastosowanie Oriesznika ma przede wszystkim efekt psychologiczny, bo Ukraina nie dysponuje dziś środkami do jego przechwycenia. – Najwyższy punkt trajektorii przekracza 100 kilometrów. Z powodu ogromnej prędkości nie możemy razić tych rakiet zestawem Patriot, a kompleksów THAAD po prostu nie mamy. Nie mamy też radarów do walki z takimi rakietami. To tworzy wrażenie, że nie możemy się przed nimi bronić – wyjaśnił.
Analizując wcześniejsze ostrzały, Romanenko zauważył, że Ukraina nie pokazuje ich skutków, co utrudnia ocenę zagrożenia dla pojedynczych obiektów. – I słusznie. Po co pokazywać Rosjanom, czy to skuteczne, czy wręcz przeciwnie – nieskuteczne. Jeśli nieskuteczne, niech strzelają dalej. Jeśli skuteczne, nie wolno tego ujawniać, bo wróg może podnieść efektywność – dodał ekspert.
Zgłoś naruszenie/Błąd
Oryginalne źródło ZOBACZ
Pozytywnie
Neutralnie
Negatywnie
Lubię to!
Super
Ekscytujący
Ciekawy
Smieszny
Smutny
Wściekły
Przerażony
Szokujący
Wzruszający
Rozczarowany
Zaskoczony
Prawda
Manipulacja
Fake news
Dodaj kanał RSS
Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS