A A+ A++

W ogólnym ujęciu, pandemia nie wpłynęła na zmniejszenie zainteresowania rynkiem nieruchomości. Miały na to wpływ niemal zerowe stopy procentowe i wysoka inflacja, a konkretnie brak atrakcyjnych alternatyw inwestycyjnych. Nieuniknione wzrosty cen w przyszłości, oznaczają, że teraz jest dobry moment na zakupy, szczególnie na rynku pierwotnym.

Autor: housemarket.pl 01 kwietnia 2021 12:53

  • Deweloperzy zakończyli ubiegły rok na plusie. Mieszkań może jednak być mniej, spadła bowiem liczba wydanych pozwoleń na budowę inwestycji. 
  • Inwestorzy nadal będą chętnie lokowali środki w nieruchomości.
  • Ceny mieszkań będą nadal rosły. Wpływ na taki stan rzeczy ma m.in. bardzo duże zainteresowanie mieszkaniami przez fundusze nieruchomościowe. 

Wzrost cen nieruchomości trwa nieustannie od 2013 roku. Nawet okres pandemii nie zmienił kierunku kształtowania się stawek. Jak informuje money.pl, w 2020 r. mieszkania podrożały o ok. 6 proc., z czego (wg danych HRE Investments) w IV kwartale ubiegłego roku w 7 największych miastach przeciętna cena transakcyjna na rynku pierwotnym była o 7,5 proc. wyższa niż rok wcześniej.

Deweloperzy zakończyli rok na plusie. Jak informuje redakcja Forbes w 2020 r., oddano do użytkowania więcej mieszkań (prawie 144 tys.) niż rok wcześniej (ponad 131 tys.). Spadła jednak liczba mieszkań, na których budowę wydano pozwolenia oraz mieszkań, których budowę rozpoczęto.

Szukasz terenów inwestycyjnych? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

– W przeciwieństwie do 2020, w tym roku deweloperzy mają do czynienia ze wzmożoną liczbą procedowanych pozwoleń na budowę. Te inwestycje, które nie otrzymały decyzji w roku ubiegłym ze względu na pandemię czy opóźnienia w działaniu urzędów, otrzymują ją w tym roku, co może spowodować wzrost liczby nowych inwestycji na rynku – mówi Grzegorz Woźniak, prezes spółki Quelle Locum.

CZYTAJ WIĘCEJ: RYNEK MIESZKANIOWY SZYBKO ZWALCZA PANDEMIĘ

Nowa rzeczywistość w 2021 roku

Eksperci redakcji Get Home doszli do ciekawych wniosków. W miastach, w których deweloperzy budują najwięcej mieszkań, średnie ceny ofertowe lokali na rynku pierwotnym są wyraźnie niższe niż mieszkań kupowanych z drugiej ręki. To może oznaczać przesunięcie się w kolejnym roku szali na korzyść rynku pierwotnego, który do tej pory miał udział w ogólnej sprzedaży mieszkań nieco ponad poziom 40 proc. Sprzyja temu obecna koniunktura gospodarcza.

Niskie oprocentowanie lokat, utrzymująca się na podwyższonym poziomie inflacja, brak nadziei na zmianę stanowiska władz monetarnych w kwestii stóp procentowych, powodują, że inwestorzy dalej będą lokować środki w nieruchomości. Należy również pamiętać, że żyjemy w realiach przeludnienia mieszkań oraz deficytu – aktualnie brakuje około 2 milionów mieszkań.

– W ostatnich latach możemy obserwować wzrost zamożności społeczeństwa, które coraz częściej decyduje się kupować większe i bardziej prestiżowe nieruchomości, zlokalizowane w nowych budynkach. Na decyzje zakupowe ma również wpływ ogrom doświadczeń, których zaznaliśmy w czasie pandemii. Doceniliśmy, jak ważne są warunki mieszkaniowe, większa przestrzeń, czy ogródek. Ten trend najprawdopodobniej utrzyma się, a my jako deweloperzy, chcemy te potrzeby zaspokoić – wyjaśnia Grzegorz Woźniak.

Mieszkania najlepsza lokata kapitału

Pomimo trwającej epidemii, istnieje duży popyt na mieszkania inwestycyjne, szczególnie w dużych miastach, gdzie sytuacja finansowa jest dobra.

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp
Subskrybuj
Powiadom o
guest

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułAkcje serwisowe w pierwszym kwartale 2021 r. Czy dużo pojazdów trafiło na przymusowy serwis?
Następny artykułDeweloper krytykuje wojewodę. „Wystąpimy na drogę sądową”