A A+ A++

Sześć goli na koniec 8. kolejki PKO Ekstraklasy. Stal Mielec pokonała KGHM Zagłębie Lubin 4:2. Duże kontrowersje wywołała sytuacja z 1. połowy, kiedy z boiska usunięty został Michał Nalepa.

Michał Piegza

Michał Piegza


PAP
/ Darek Delmanowicz
/ Piłkarz PGE FKS Stali Mielec Ilja Szkurin (P) cieszy się z gola

Stal Mielec w sezonie świetnie radzi sobie na własnym stadionie. W przypadku wygranej oddaliłaby się znacząco od strefy spadkowej.

Z kolei Zagłębie w przypadku zdobycia kompletu punktów zostałoby liderem ligi. Problem w tym, że Miedziowi na wyjazdach nie zawsze grają na miarę oczekiwań.

W premierowej odsłonie sporo się działo. Żadna z drużyn nie zamierzała murować bramki, tylko szukała swojej szansy. W 9. minucie z okolic linii pola karnego na strzał zdecydował się Łukasz Gerstenstein, piłka poszybowała tuż obok słupka i trafiła w boczną siatkę.

W odpowiedzi, siedem minut później, Tomasz Pieńko uderzył z prawej strony pola karnego. Mateusz Kochalski popisał się bardzo dobrą interwencją i uratował Stal.

W 20. minucie po raz pierwszy pokazał się Maciej Domański. Pomocnik przymierzył tuż sprzed pola karnego i nieznacznie przestrzelił. Chwilę później mielczanie objęli prowadzenie. Wspomniany Domański zagrał za plecy obrońców. Ilja Szkurin uciekł Bartoszowi Kopaczowi i mocnym strzałem z pola karnego pokonał bramkarza.

Radość gospodarzy trwała zaledwie przez pięć minut. Wówczas po dośrodkowaniu z prawej strony z pięciu metrów głową uderzył Juan Munoz. Kochalski odbił piłkę, ale poprawka z bliska zatrzepotała w bramce.

ZOBACZ WIDEO: Co z awansem Polski na Euro 2024? “Są dwie drogi”

120 sekund po wyrównującym trafieniu doszło do dużej kontrowersji. Koki Hinokio mijał Michała Nalepę i przewrócił się. Powtórki pokazywały, że do kontaktu nie doszło. Sędzia jednak nie miał wątpliwości i pokazał zawodnikowi Miedziowych drugą żółtą kartkę. W tej sytuacji VAR nie mógł interweniować.

Grając w przewadze Stal zaatakowała. Chwilę przed przerwą mielczanie ponownie prowadzili. Domański huknął z dystansu. Sokratis Dioudis źle zachował się między słupkami i piłka wpadła do bramki.

Po zmianie stron Stal nie zamierzała oddawać inicjatywy osłabionym gościom, tylko sama szukała kolejnego trafienia. W 51. minucie Domański płasko uderzył z okolic narożnika pola bramkowego, nogą piłkę odbił Dioudis. Cztery minuty później ten sam zawodnik przymierzył płasko z dystansu. Golkiper z problemami sparował piłkę na rzut rożny. Po chwili sytuacyjnie głową strzelał Marco Ehmann, trafił w poprzeczkę

Mielczanie w krótkim czasie zamknęli mecz. W 69. minucie z prawej strony dośrodkował Domański, a wprowadzony przed momentem Kai Meriluoto głową wpakował piłkę do bramki. Dwie minuty później w Piotr Wlazło dośrodkował, a Krystian Getinger uderzeniem z sześciu metrów trafił na 4:1. Po golu sędzia jeszcze sprawdzał czy nie było spalonego. Okazało się, że wszystko odbyło się zgodnie z przepisami.

Do końca meczu Stal nie zamierzała oddawać inicjatywy Zagłębiu. Miedziowi w 90. minucie zdobyli drugą bramkę. Mateusz Wdowiak w sytuacji sam na sam pewnie uderzył do bramki.

Stal Mielec – KGHM Zagłębie Lubin 4:2 (1:1)
1:0 – Ilija Szkurin 21′
1:1 – Juan Munoz 26′
2:1 – Maciej Domański 45′
3:1 – Kai Meriluoto 69′
4:1 – Krystian Getinger 71′
4:2 – Mateusz Wdowiak 90′

Składy:

Stal Mielec: Mateusz Kochalski – Marco Ehmann, Mateusz Matras, Bert Esselink – Łukasz Gerstenstein (67′ Mateusz Stępień), Michał Trąbka, Piotr Wlazło (77′ Alvis Jaunzems), Krystian Getinger (83′ Krzysztof Wołkowicz) – Maciej Domański, Koki Hinokio (77′ Matthew Guillaumier) – Ilja Szkurin (67′ Kai Meriluoto).

Zagłębie Lubin: Sokratis Dioudis – Mateusz Grzybek, Bartosz Kopacz, Michał Nalepa, Mikkel Kirkeskov – Damian Dąbrowski (67′ Arkadiusz Woźniak), Tomasz Makowski – Kacper Chodyna, Serhij Bułeca (34′ Kamil Kruk), Tomasz Pieńko (67′ Marko Poletanović) – Juan Munoz (46′ Mateusz Wdowiak).

Żółte kartki: Szkurin (Stal) oraz Nalepa, Woźniak (Zagłębie).

Czerwona kartka: Nalepa (Zagłębie) /za dwie żółte, /.

Sędzia: Marcin Kochanek (Opole).

Czytaj także:
Zaskoczenie w Kaliszu. Czerwona kartka miała wysoką cenę
III liga. Kolejne zmiany liderów. Wieczysta Kraków odrabia straty

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułEdyta Górniak już tego nie ukrywa. Po wielu latach wyznała gorzką prawdę o byłym partnerze
Następny artykułOtwarcie nowej sali gimnastycznej przy LO w Krzeszowicach (WIDEO, ZDJĘCIA)