A A+ A++

Oficjalny profil Need for Speed na Twitterze przeprosił za niedawny indycent, podczas którego osoba obsługująca profil wdała się w ostrą wymianę zdań z jednym z internautów. Twórcy informują, że „za bardzo poniosła ich ekscytacja”.

W usuniętych już tweetach, których zapis wciąż można znaleźć w internecie, użytkownik o pseudonimie Kylo oburzył się, że kupujący bogatszą wersję NFS Unbound – tak zwane Palace Edition – dostaną dostęp do gry trzy dni przed posiadaczami innych wariantów. Profil marki odpowiedział, że informowali o tym już od dawna, a „czytanie ze zrozumieniem to podstawa”.

Kylo stwierdził natomiast, że żądanie od fanów dodatkowej opłaty za wcześniejszy dostęp do gry to „wyzysk”. W odpowiedzi został nazwany „milkshake brain” (czego odpowiednikiem w języku polskim byłoby „kapuściany łeb”). Po jeszcze krótkiej wymianie zdań profil odpowiedział „idź się wypłakać albo zapłać pełną cenę, mam to gdzieś”. Teraz konto oficjalnie przeprosiło za niestosowne zachowanie.

Przyznajemy, że trochę za bardzo pochłonęła nas ekscytacja związana z premierą gry, a niektóre z naszych ostatnich wypowiedzi w mediach społecznościowych przekroczyły pewne granice. Przepraszamy fanów, których zdenerwowaliśmy. Mamy z tego nauczkę. Do zobaczenia w przyszłym tygodniu” – napisano w oświadczeniu na Twitterze.

Nie jest to pierwszy raz, gdy osoby obsługujące profile marek EA w mediach społecznościowych zaliczyły sporą wpadkę. Na początku lipca oficjalny profil firmy postanowił dołączyć się do zdobywającego wówczas popularność mema i napisał wypowiedź, którą wielu uznało za naśmiewanie się z fanów gier single-player.

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp
Subskrybuj
Powiadom o

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułŻałobny wpis trenera. Tragiczne wieści. “Leć wysoko, kochanie”
Następny artykułDisney usunął najnowszą produkcję Marvela z Disney+ z powodu wielkiego spoilera. Fani krytykują studio