Podczas gdy rynek walutowy wyczekuje na decyzję Rady
Polityki Pieniężnej, frank szwajcarski pozostaje mocny, na parze ze złotym
atakując górne ograniczenia trendu bocznego. Naszej walucie nie pomaga nieco
wyższy kurs euro.


– Kończy się dwudniowe posiedzenie RPP i po raz pierwszy od
paru miesięcy rynek jest bardzo daleki od jednogłośności. W ankietach
prognostycznych respondenci podzielili się niemal równo na pół i są dobre
argumenty zarówno za kontynuacją pauzy, jak i za wznowieniem cięć. Którą z tych
opcji wybierze RPP? Naszym zdaniem tę drugą – inflacja jest niska i będzie
niższa – napisali w porannej nocie analitycy Pekao SA.
Teoretycznie rynkowy konsensus zakłada brak zmiany stóp
procentowych w NBP i wydłużenie
zimowej „pauzy” w ramach „niecyklu” luzowania polityki pieniężnej w Polsce.
Ale obecna Rada nie raz i nie dwa
udowodniła swą nieprzewidywalność i na lutowym posiedzeniu możliwa jest w
zasadzie każda decyzja, z wyjątkiem podniesienia stóp procentowych (którą
to opcję RPP regularnie odrzuca stosunkiem głosów 9 do 1).
Ewentualna redukcja stóp procentowych w NBP byłaby bardzo
niekorzystną wiadomością dla polskiego złotego. Ten zresztą w ostatnich dniach
nie grzeszył przesadną siłą. Kurs euro po
odbiciu od linii 4,20 zł zagościł w okolicach 4,22 zł. W środę rano euro kosztowało
4,2240 zł.
Ale znacznie ciekawsze rzeczy dzieją się na crossie
frank-złoty, będącego pochodną notowań kursów EUR/PLN i EUR/CHF. Ten drugi w
ostatnich dniach zszedł do najniższych poziomów w historii i jak na razie nie
widać, aby chciał je opuścić. W takim układzie wystarczył niewielki (ok.
dwugroszowy) wzrost kursu euro do złotego, aby helwecka waluta na polskim rynku
osiągnęła górne ograniczenie obowiązującego od kwietnia trendu bocznego.
W środę rano frank szwajcarski
kosztował 4,6043 zł, a we wtorek późnym popołudniem kurs CHF/PLN sięgał nawet 4,6155
zł i był najwyższy od połowy października. Obserwujemy zatem próby przełamania strefy
4,60-4,62 zł, na której to zatrzymywały się próby opuszczenia trendu bocznego
przez poprzednie 9 miesięcy. Zasadniczo bowiem od kwietnia 2025 kurs franka
porusza się w przedziale 4,50-4,60 zł.
Po gwałtownych zmianach z ostatnich kilku dni nieco
uspokoiła się sytuacja na rynku dolara.
Amerykańska waluta o poranku była wyceniana na 3,5710 zł, czyli nieznacznie
niżej niż dzień wcześniej. Z kolei funt brytyjski
kosztował 4,9022 zł i był najdroższy od połowy października.
KK
Zgłoś naruszenie/Błąd
Oryginalne źródło ZOBACZ
Pozytywnie
Neutralnie
Negatywnie
Lubię to!
Super
Ekscytujący
Ciekawy
Smieszny
Smutny
Wściekły
Przerażony
Szokujący
Wzruszający
Rozczarowany
Zaskoczony
Prawda
Manipulacja
Fake news
Dodaj kanał RSS
Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS