A A+ A++

Depczemy po nich, a reszta świata płaci krocie, by spróbować. Sezon na najdroższe warzywo świata zacznie się lada moment

Wyrastają tylko przez kilka tygodni, są zbierane ręcznie i znikają szybciej, niż większość ludzi zdąży zauważyć, że w ogóle istnieją. W wielu miejscach uchodzą za sezonowy rarytas, a u nas często są pomijane i uznawane za byle jaki chwast.

Za pędy chmielu ludzie za granicą płacą krocie
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Paulina Hermann

Pędy chmielu nazywa się też “dzikimi szparagami”, bo wyglądają jak cienkie, smukłe łodyżki. Co ciekawe, w kuchni traktuje się je bardzo podobnie. Najlepsze są młode, miękkie końcówki zbierane wczesną wiosną, zanim roślina zdrewnieje i wypuści liście. W smaku dzikie szparagi mają świeżą, ziołową nutę i delikatną goryczkę, która świetnie pasuje do masła, jajek i cytryny. Sezon jest krótki, bo liczą się tylko kilkunastocentymetrowe przyrosty. Później pędy są zbyt twarde i nie nadają się już do jedzenia.

Sałatka z pieczonymi gnocchi, boczkiem i pistacjami. Po prostu palce lizać

Dlaczego pędy chmielu są takie drogie?

Po prostu jest ich mało i trzeba je zbierać bardzo selektywnie. Z jednej rośliny uda się wyciągnąć niewiele, a do tego musisz uważać na to, by pędy nie były zdrewniałe. To produkt stricte sezonowy, który pojawia się wczesną wiosną, najczęściej w marcu i kwietniu. W krajach Europy Zachodniej dzikie szparagi w tej postaci potrafią osiągać bardzo wysokie ceny nawet do 1000 euro za kilogram, bo popyt jest duży, a podaż krótka i ograniczona.

Jeśli chcesz je zbierać, musisz znaleźć odpowiednie miejsce. Pędy chmielu chłoną to, co mają dookoła, więc omijaj okolice dróg, torów, przemysłowych nieużytków i miejsc, gdzie mogło być pryskane. Najlepsze są obrzeża zarośli, dzikie ogrodzenia, skraje lasu – tam, gdzie roślina rośnie naturalnie i nie stoi w spalinach.

Dzikie szparagi w kuchni

Dzikie szparagi lubią krótką obróbkę. Jeśli potraktujesz je jak fasolkę i będziesz gotować pół godziny, zostanie gorycz i włókna. Najbezpieczniej jest blanszować je 2-3 minuty, zrobić na parze albo wrzucić na patelnię na masło na chwilę, tylko do zmięknięcia. Potem sól, pieprz, odrobina cytryny i gotowe.

Pędy chmielu świetnie pasują do jajek, makaronu z czosnkiem i oliwą albo do risotto, bo goryczka przełamuje tłustość i kremowość. Dzikie szparagi można dorzucić do zupy jarzynowej, do farszu na pierogi, do tarty albo do zapiekanki ziemniaczanej, a szczególnie wtedy, gdy w środku jest śmietanka, twaróg albo boczek. W takich daniach pędy chmielu podbijają aromat, dodają zielonej nuty i odcinają “maślany ciężar”.

Właściwości pędów chmielu

Pędy chmielu, czyli dzikie szparagi, to nie tylko ciekawostka smakowa. Są lekkie, mają sporo wody i błonnika, więc dobrze pasują do wiosennego jedzenia, kiedy większość osób szuka czegoś mniej ciężkiego. Zawierają też związki roślinne typowe dla chmielu, kojarzone z działaniem przeciwutleniającym i przeciwzapalnym, dlatego w kuchni często łączy się je z prostymi składnikami: masłem, jajkami i cytryną, bez przesady w sosach.

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Źródło artykułu: kuchnia.wp.pl

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o
Formularz komentarzy gromadzi Twoje imię/nick, adres e-mail i treść, aby umożliwić nam śledzenie komentarzy umieszczanych w witrynie. Przeczytaj i zaakceptuj Warunki korzystania z naszej strony internetowej i Politykę prywatności, aby opublikować komentarz.

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułKalifornia wymusi weryfikację wieku na każdym systemie operacyjnym
Następny artykułKędzierski od trzech lat jest w związku. Jego partnerka olśniewa urodą