W swojej interpelacji radna argumentowała, że koksowniki mogłyby zapewnić minimalny komfort cieplny osobom oczekującym na autobus, głównie starszym, dzieciom i niepełnosprawnym. Do tej propozycji odniósł się Szymon Łepski, zastępca prezydenta Inowrocławia.
– Miasto Inowrocław obecnie nie przewiduje i nie planuje stosowania tego rodzaju rozwiązań w ogólnodostępnej przestrzeni publicznej. Decyzja ta wynika z konieczności zapewnienia bezpieczeństwa mieszkańców oraz przestrzegania obowiązujących przepisów przeciwpożarowych i środowiskowych. Stosowanie koksowników wiąże się z realnym ryzykiem poparzeń i pożarów, a także z negatywnym wpływem na jakość powietrza. Ponadto rozwiązanie to nie spełnia standardów bezpieczeństwa – czytamy w odpowiedzi na interpelację.
Przepisy pożarowe i środowiskowe nie przeszkodziły w ustawieniu koksowników władzom takich miast, jak choćby Gniewkowo, Lublin, Łódź, Elbląg, Starachowice, Toruń, czy Katowice.
Zobacz też: Czym oddychamy w Inowrocławiu? Trudno powiedzieć
Koksowniki to metalowe kosze lub piece, w których spala się koks, czyli paliwo uzyskiwane z węgla kamiennego. Emitują bardzo dużo ciepła służąc przechodniom do ogrzania. W PRL-u były powszechnie stosowane na ulicach polskich miast.
Czy w Inowrocławiu w trakcie największych mrozów powinny stanąć koksowniki?
Zgłoś naruszenie/Błąd
Oryginalne źródło ZOBACZ
Pozytywnie
Neutralnie
Negatywnie
Lubię to!
Super
Ekscytujący
Ciekawy
Smieszny
Smutny
Wściekły
Przerażony
Szokujący
Wzruszający
Rozczarowany
Zaskoczony
Prawda
Manipulacja
Fake news
Dodaj kanał RSS
Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS