Dzisiejsza propaganda rosyjska zarzuca Józefowi Piłsudskiemu agresywne zamiary wobec Związku Sowieckiego, choć cztery lata po jego śmierci to Armia Czerwona wspólnie z Wehrmachtem zaatakowały Polskę. W ten sposób Kreml buduje obraz Rosji jako kraju wiecznie zagrożonego i uzasadnia swoje neoimperialne ambicje – mówi prof. Mariusz Wołos, autor książki “Józef Piłsudski. Rzecz o nieprzeciętności”.
IRENEUSZ DAŃKO: Józef Piłsudski nie ma dobrej opinii w Rosji. Jesienią 2025 r. był jednym z głównych bohaterów propagandowej wystawy “Dziesięć wieków polskiej rusofobii” na bulwarze Gogola w Moskwie. Ekspozycję przygotowało Rosyjskie Towarzystwo Wojskowo-Historyczne. Michaił Miagkow, dyrektor programowy tej organizacji, nazywał Piłsudskiego pogardliwie “niemieckim protegowanym”, a zwycięską wojnę Polski z bolszewikami — “agresją Zachodu przeciwko Rosji”.
MARIUSZ WOŁOS: Nie dziwi mnie ta narracja. Stopień zakłamania polityki historycznej w putinowskiej Rosji jest już równy, a może nawet większy niż w Związku Sowieckim. Piłsudskiego przedstawia się tam jako faszystę, militarystę i imperialistę, który myślał tylko o tym, żeby prowadzić kolejny pochód na Kijów i zbrojnie rozbijać Rosję, co jest, oczywiście, absolutną nieprawdą.
Źródło: Nowa Europa Wschodnia
Zgłoś naruszenie/Błąd
Oryginalne źródło ZOBACZ
Pozytywnie
Neutralnie
Negatywnie
Lubię to!
Super
Ekscytujący
Ciekawy
Smieszny
Smutny
Wściekły
Przerażony
Szokujący
Wzruszający
Rozczarowany
Zaskoczony
Prawda
Manipulacja
Fake news
Dodaj kanał RSS
Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS