A A+ A++

Przypominamy to, co mogliście pominąć

Przypomnijmy. To Rybnik.com.pl jako jedyne medium w regionie od początku i opisywało tę sprawę. Najpierw ujawniliśmy relacje i zachowanie wobec sekretarki oraz napiętą atmosferę w urzędzie. Potem informowaliśmy, że zawiadomienie o przestępstwie do prokuratury złożyła pracownica. W konsekwencji Prokuratura zarzuciła Tomaszowi C. znęcanie się psychiczne i fizyczne nad osobą pozostającą w stosunku zależności (art. 207 §1 k.k.).

Na koniec września 2025 rozpoczął się proces karny w Sądzie Rejonowym w Rybniku. Podczas pierwszej rozprawy strony złożyły obszerne wyjaśnienia, a oskarżony utrzymywał, że jest niewinny <<Szokujące zeznania urzędniczki: nazwał mnie „starą rurą”, miałam klęczeć pod biurkiem jego kolegi. Ruszył proces Tomasza C.>>

Zobacz także

Dalsza część artykułu pod reklamą

Podczas kolejnej rozprawy (3 listopada) sąd wysłuchał panie, które współpracowały i znały zarówno oskarżonego, jak i pokrzywdzoną. Ich zeznania ujawniły nie tylko szczegóły codziennej pracy w urzędzie, ale też narastające napięcie i zachowania, które – jak mówiły kobiety – nie przystoją osobie na kierowniczym stanowisku »Dotknął czy uderzył? Druga rozprawa Tomasza C., byłego urzędnika magistratu«

Sporo do tematu „dołożył” były wiceprezydent Janusz Koper. Ten bez ogródek postanowił powiedzieć, co widział i co słyszał w murach urzędu miasta »Wolała brać urlop, by nie zostać z nim sam na sam. Zeznania byłego wiceprezydenta Rybnika obciążają Tomasza C.«

Z kolei w styczniu kluczowym świadkiem wezwanym przed oblicze sądu był Ireneusz B., urzędnik na kierowniczym stanowisku w UM Rybnik. Jego zeznania zarysowały obraz złożonych, nieformalnych i momentami kontrowersyjnych relacji panujących w rybnickim magistracie »Wspólny biznes, chrzciny i mobbing w tle. Co działo się za zamkniętymi drzwiami magistratu?«

W końcu do sądu wezwany został prezydent Piotr Kuczera. Przez pół godziny relacjonował przebieg konfliktu w magistracie, który zakończył się głośnym wyrzuceniem z pracy jego bliskiego współpracownika. Prezydent tłumaczył, dlaczego przez lata wierzył w poprawne relacje między stronami i co sprawiło, że w marcu 2024 roku stracił zaufanie do swojego pełnomocnika. Zawiedziona słowami Kuczery jest sama pokrzywdzona – Renata B. »Proces o mobbing w rybnickim urzędzie: Piotr Kuczera zeznawał jako świadek. Pokrzywdzona: jestem zaskoczona i zawiedziona«

W drugiej połowie marca Tomasz C. uzupełnił swoje wcześniejsze zeznania przez długi czas odpierał zarzuty o mobbing i poniżanie byłej podwładnej Renaty B. Były urzędnik magistratu przedstawił własną wersję wydarzeń, w której oskarżenia zastępuje opisem biurowej codzienności: od wspólnego parzenia kawy i wyjść na papierosa, po medyczne problemy z zatokami. Oskarżony kategorycznie zaprzeczył istnieniu nagrania, na którym miał kazać urzędniczce klękać pod biurkiem, i uderzył w wiarygodność swoich byłych przełożonych. Według niego, w urzędzie panowała atmosfera wzajemnych przysług, a nie strachu. Renata B. postanowiła milczeć »Mobbing czy konflikt w sekretariacie? Tomasz C. z własną wersją wydarzeń przed sądem«

Strony wygłosiły mowy końcowe

Zbliża się finał tej sprawy. Dzisiaj w Sądzie Rejonowym w Rybniku odbyły się mowy końcowe. Jednym z głównych argumentów obrony oskarżonego było twierdzenie, że między oskarżonym a pokrzywdzoną nie było stosunku zależności. Ma to istotne znaczenie dla oceny zarzutu, ponieważ przy przestępstwie znęcania się taka zależność jest jedną z przesłanek. Z drugiej strony pełnomocnik pokrzywdzonej wskazywał jednak, że oskarżony zajmował w strukturze urzędu wyższą pozycję, pełniąc funkcję pełnomocnika prezydenta, a pokrzywdzona wykonywała zadania także na jego polecenie.

Obrona miała również przekonywać, że zachowania opisywane w toku procesu nie stanowiły znęcania się, lecz były elementem przyjętego sposobu funkcjonowania w pracy. Według tej argumentacji relacje między oskarżonym a pokrzywdzoną miały być stałe, zwyczajowe i pozbawione cech bezprawności.

W odpowiedzi na tę linię argumentacji podnoszono, że sprowadzanie sprawy do „normalnych” relacji zawodowych oznacza bagatelizowanie całego problemu. Wskazywano, że z materiału dowodowego, w tym zeznań świadków, wynikała realna zależność służbowa i organizacyjna, a zachowania opisane przez pokrzywdzoną nie powinny być traktowane jako akceptowalna codzienność w miejscu pracy.

W mowach końcowych pojawił się także wątek korespondencji SMS-owej i wiadomości z komunikatorów. Strona przeciwna miała argumentować, że treść tej korespondencji potwierdzała akceptację relacji przez pokrzywdzoną. Wskazywano również, że mogła ona zmienić miejsce pracy, przynajmniej w ramach urzędu.

Kontrargumentem było stanowisko, że ciężar rozwiązania problemu nie powinien spoczywać na osobie pokrzywdzonej. Podnoszono, że to nie ona powinna być zmuszona do zmiany miejsca pracy, lecz że odpowiednia reakcja powinna dotyczyć osoby, której zarzucano niewłaściwe zachowania. W tym kontekście wskazywano również na brak adekwatnej reakcji ze strony najważniejszego przełożonego pracowników urzędu, czyli Prezydenta Miasta Rybnika. Reakcja miała nastąpić dopiero po nagłośnieniu sprawy, kiedy doszło do zwolnienia oskarżonego, natomiast wcześniej — według tej oceny — nie wyciągnięto wobec niego konsekwencji.

Wyrok ma zapaść 20 maja rano. Będziemy wracali do tego tematu!

© ℗ Ten materiał jest chroniony prawem autorskim –
wszelkie prawa zastrzeżone dla TuPolska Sp. z o.o.. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za
zgodą wydawcy. Kup
licencję »

Obserwuj nasz serwis na:

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o
Formularz komentarzy gromadzi Twoje imię/nick, adres e-mail i treść, aby umożliwić nam śledzenie komentarzy umieszczanych w witrynie. Przeczytaj i zaakceptuj Warunki korzystania z naszej strony internetowej i Politykę prywatności, aby opublikować komentarz.

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułСБУ затримала полковника 103 бригади за побори з підлеглих
Następny artykułPodatek od ogrodzenia budzi emocje. Kogo obejmuje? Czy dotyczy też wynajmu?