A A+ A++

“To miasto jest miasteczkiem zakazów, nakazów, racjonalizatorskich wydumek” – to jeden z mnóstwa komentarzy dotyczących pomysłu ograniczenia ruchu w pobliżu Sobótki i na Bulwarach Wiślanych.

Według miejskiej radnej Darii Domosławskiej kierowcy samochodów i motocykli traktują tereny rekreacyjne jako „skrót” i sposób na ominięcie korków. Wylicza, że nie przestrzegają przepisów, pędzą tam z zawrotną prędkością pomimo ograniczenia prędkości do 20 km/h, omijają progi zwalniające, zjeżdżając na pobocze. W rezultacie sportowcy amatorzy i osoby spacerujące nabrzeżem mają serwowaną, jak piesze w interpelacji, „solidną porcję spalin”.

– Najwyższa pora, aby już się nie zastanawiać, bo trwa to kilka lat, a nareszcie podjąć decyzję, czy te tereny powinny spełniać funkcję rekreacyjno-sportową, czy być trasą szybkiego ruchu dla samochodów – stwierdza Daria Domosławska. Proponuje, aby środkową część ul. Rybaki zamknąć dla ruchu samochodowego, ale zachować obustronny dojazd do terenów rekreacyjnych. Od strony ul. Kazimierza Wielkiego zaproponowała dojazd wyłącznie do parkingu przy Wake Parku, natomiast od strony bulwarów – tylko do amfiteatru.

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o
Formularz komentarzy gromadzi Twoje imię/nick, adres e-mail i treść, aby umożliwić nam śledzenie komentarzy umieszczanych w witrynie. Przeczytaj i zaakceptuj Warunki korzystania z naszej strony internetowej i Politykę prywatności, aby opublikować komentarz.

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułЄмність повербанка: на що обов’язково потрібно звернути увагу під час вибору цього пристрою, радять експерти
Następny artykułЦі п'ять функцій перетворять ваш смартфон на суперґаджет