A A+ A++

Turnieje wielkoszlemowe to prawdziwa sól tenisa. To właśnie turnieje tej rangi mają największy prestiż i dają najwięcej punktów do rankingu. Jednym z największych problemów wokół Wielkich Szlemów jest temat nagród pieniężnych. Tenisiści i tenisistki napisali oficjalny list do władz, w którym domagają się bardziej sprawiedliwego podziału pieniędzy. “Przy przychodach przekraczających 400 mln euro, udział wygranych wypłacanych zawodnikom prawdopodobnie pozostanie poniżej 15 proc., daleko od 22 proc., których domagamy się, aby zrównać turnieje Wielkiego Szlema z turniejami ATP i WTA 1000” – czytamy.

Zobacz wideo Daria Abramowicz może zostać z Igą Świątek do końca! “Bardzo jej ufa”

Rybakina zabrała głos ws. bojkotu. “Wielu nie bierze tego pod uwagę”

Teraz do tematu ewentualnego bojkotu Wielkich Szlemów odniosła się Jelena Rybakina, aktualna wiceliderka rankingu WTA. Kazaszka przyznała, że pójdzie za głosem większości w tourze.

– To trudne pytanie. W przeszłości było wiele sytuacji, w których zawodnicy mogli się zjednoczyć i zbojkotować turnieje, ale nigdy się to nie zdarzyło. Szczerze mówiąc, nie wiem. Jeśli większość powie, że nie gramy i bojkotujemy, to poprę to. Nie ma problemu. Ale zmiany są potrzebne nie tylko w turniejach wielkoszlemowych i nie tylko pod względem wzrostu puli nagród. Wielu nie bierze pod uwagę wysokich podatków. Można zarobić więcej, ale znaczna część idzie na podatki. To osobny temat – powiedziała.

– Trudno mówić o bojkocie. Jak już wspomniałam, przez lata pojawiały się różne problemy, ale zawodnikom nigdy nie udało się naprawdę zjednoczyć i niczego zmienić – dodała Rybakina podczas konferencji prasowej w Rzymie, cytowana przez serwis championat.com.

Świątek nie sądzi, że dojdzie do bojkotu. “Mamy jasną wizję”

Rybakina nie jest jedyną osobą, która wypowiadała się nt. ewentualnego bojkotu turniejów rangi Wielkiego Szlema. Głos w tej sprawie zabierała Aryna Sabalenka czy Iga Świątek. Obie tenisistki oczywiście podpisały się pod listem.

Zobacz też: Świątek nie mogła uwierzyć w to, co zobaczyła. “O mój Boże, jak to zrobiłeś?”

– Myślę, że w pewnym momencie to zbojkotujemy. Czuję, że to będzie jedyny sposób, by walczyć o swoje prawa. Zdecydowanie, kiedy widzisz te liczby i kwoty, które otrzymują zawodnicy… czuję, że my jesteśmy winni. Mam wrażenie, że bez nas nie byłoby turnieju i nie byłoby tej rozrywki. Czuję, że zdecydowanie zasługujemy na większy procent. Mam tylko szczerą nadzieję, że wszystkie negocjacje, które prowadzimy, w końcu doprowadzą do podjęcia właściwej decyzji, do wniosku, z którego wszyscy będą zadowoleni – opowiedziała Sabalenka.

– Myślę, że mamy dość jasną i podobną wizję. Ale bojkot turnieju to trochę ekstremalna sytuacja. Nie wiem. Myślę, że my, zawodniczki, jesteśmy tu po to, by grać indywidualnie i rywalizować ze sobą. Zdarzały się takie sytuacje, więc naprawdę trudno mi powiedzieć, jak to by działało, jeśli w ogóle jest to możliwe. Czasem, gdy chodzi o ważne sprawy, jesteśmy gotowi przemówić razem – dodała Świątek.

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o
Formularz komentarzy gromadzi Twoje imię/nick, adres e-mail i treść, aby umożliwić nam śledzenie komentarzy umieszczanych w witrynie. Przeczytaj i zaakceptuj Warunki korzystania z naszej strony internetowej i Politykę prywatności, aby opublikować komentarz.

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułКривавий удар по Запоріжжю: кількість постраждалих зросла до 43
Następny artykułSprawa Kamilka z Częstochowy. Dziś (06.05.) zapadnie wyrok