A A+ A++

Błysnęła w Australian Open, teraz czaruje w Ostrawie

Getty Images / Darrian Traynor / Na zdjęciu: Nikola Bartunkova

Nikola Bartunkova pokazała się z bardzo dobrej strony podczas wielkoszlemowego Australian Open 2026. W poniedziałek Czeszka zainaugurowała występ w zawodach WTA 250 w Ostrawie i zwyciężyła rozstawioną z trzecim numerem Rosjankę Annę Blinkową.

W tym artykule dowiesz się o:

Julia Grabher

Alycia Parks

Anna Siskova

Tamara Korpatsch

Anna Blinkowa

Nikola Bartunkova

Brenda Fruhvirtova

Fiona Ferro

Oceane Dodin

Diane Parry

Mona Barthel

Linda Fruhvirtova

WTA

WTA Ostrawa

Parę tygodni temu Nikola Bartunkova przeszła przez trzystopniowe kwalifikacje do Australian Open 2026, a następnie namieszała w głównej drabince. 19-letnia Czeszka najpierw wyeliminowała Australijkę Darię Kasatkinę, a potem Szwajcarkę Belindę Bencić. Jej zwycięski pochód zatrzymała w III rundzie Belgijka Elise Mertens.

Występ w Ostrawie Bartunkova rozpoczęła od zwycięstwa nad rozstawioną z trzecim numerem Anną Blinkową. Młoda reprezentantka naszych południowych sąsiadów pokonała Rosjankę 6:4, 6:4. W każdym secie okazała się lepsza o jedno przełamanie, przy czym tylko w drugiej partii musiała gonić wynik.

ZOBACZ WIDEO: Mocne słowa Igi Świątek na konferencji! Nie gryzła się w język!

Bartunkova nie spotka się w II rundzie ze swoją rodaczką. Nagrodzona dziką kartą Brenda Fruhvirtova doznała bolesnej porażki 1:6, 1:6 z Fioną Ferro. To właśnie Francuzka, która dostała się do głównej drabinki poprzez eliminacje, stanie na drodze dobrze dysponowanej na początku sezonu 2026 czeskiej tenisistki.

Zwycięstwo odniosła za to starsza siostra Brendy, czyli Linda. Pokonała ona powracającą do kobiecego touru Niemkę Monę Barthel 7:6(4), 6:4. Przeciwniczkę w II rundzie Fruhvirtova pozna w środę, gdy zmierzą się ze sobą rozstawiona z czwartym numerem Słowaczka Rebecca Sramkova i Czeszka Vendula Valdmannova.

Oznaczona drugim numerem Kolumbijka Emiliana Arango, która podobnie jak grająca z “jedynką” Niemka Tatjana Maria otrzymała na początek wolny los, spotka się w 1/8 finału z Tamarą Korpatsch. Niemka zwyciężyła czeską kwalifikantkę Annę Siskovą 6:4, 6:4.

Amerykanka Alycia Parks także awansowała w poniedziałek do II rundy. Wygrała z Austriaczką Julią Grabher 7:6(3), 6:2 i teraz spotka się z Ormianką Eliną Awanesjan. Z kolei Diane Parry wygrała francuskie starcie z Oceane Dodin 6:1, 6:4. W nagrodę zmierzy się z oznaczoną ósmym numerem Węgierką Panną Udvardy.

Zmagania w głównej drabince turnieju Ostrava Open 2026 potrwają do soboty (7 lutego). Triumfatorka otrzyma 250 punktów rankingowych oraz czek na sumę 37,3 tys. dolarów.

Ostrava Open, Ostrawa (Czechy)
WTA 250, kort twardy w hali, pula nagród 283,3 tys. dolarów
poniedziałek, 2 lutego

I runda gry pojedynczej:

Alycia Parks (USA) – Julia Grabher (Austria) 7:6(3), 6:2
Linda Fruhvirtova (Czechy) – Mona Barthel (Niemcy, Q) 7:6(4), 6:4
Diane Parry (Francja) – Oceane Dodin (Francja) 6:1, 6:4
Fiona Ferro (Francja, Q) – Brenda Fruhvirtova (Czechy, WC) 6:1, 6:1
Nikola Bartunkova (Czechy) – Anna Blinkowa (3) 6:4, 6:4
Tamara Korpatsch (Niemcy) – Anna Siskova (Czechy, Q) 6:4, 6:4

wolne losy: Tatjana Maria (Niemcy, 1); Emiliana Arango (Kolumbia, 2)

Oglądaj turnieje tenisowe online na Eurosport w Pilocie WP! Kibicuj razem z nami! (link sponsorowany)

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o
Formularz komentarzy gromadzi Twoje imię/nick, adres e-mail i treść, aby umożliwić nam śledzenie komentarzy umieszczanych w witrynie. Przeczytaj i zaakceptuj Warunki korzystania z naszej strony internetowej i Politykę prywatności, aby opublikować komentarz.

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułXXI Ekowystawa. Kto pierwszy, ten lepszy. Ruszają zapisy na Ekowystawę 2026 w Pietrowicach Wielkich. Wójt Wajda i prezes Gruchot ogłosili to na konferencji prasowej
Następny artykuł70. minuta, Porto przegrywało 1:2. Wtedy na ratunek wchodzi Pietuszewski