Będzie nowy orbiter marsjański. NASA jeszcze nie wie jaki
NASA od dekad posiada na orbicie okołomarsjańskiej liczne satelity, które badają Czerwoną Planetę całą paletą instrumentów. Problem w tym, że jeden z nich ostatnio uległ awarii, przez co NASA pilnie potrzebuje nowego. Wciąż nie wiadomo, jak będzie wyglądał.
Już od kilku miesięcy NASA prowadzi wewnętrzne dyskusje dotyczące przyszłości komunikacji z Marsa na Ziemię. Problem nabrał znaczenia po utracie sondy MAVEN. Choć już nawet starzejąca się sonda Mars Reconnaissance Orbiter (MRO), która obserwuje powierzchnię planety od 20 lat powinna być wystarczającym uzasadnieniem do wysłania nowego satelity. Teraz jednak wyjątkowo brakuje nowoczesnego satelity, który zapewniałby niezawodne przekazywanie danych z Czerwonej Planety na Błękitną.
Co niezwykle ciekawe, Kongres Stanów Zjednoczonych przeznaczył w budżecie aż 700 mln dol. na nowego satelitę komunikacyjnego Mars Telecommunications Orbiter (MTO). Zapis w ustawie budżetowej wskazuje, że wybór orbitera zostanie dokonany spośród amerykańskich firm, które otrzymały finansowanie na komercyjne projekty dotyczące misji Mars Sample Return w latach 2024–2025 i zaproponowały niezależną misję telekomunikacyjną dla Marsa.
Wprowadzone przepisy wyraźnie faworyzują firmy takie, jak chociażby Rocket Lab. Co równie intrygujące, 700 mln dol. to znacznie więcej niż potrzeba na zbudowanie typowego satelity komunikacyjnego. Przedstawiciele branży bowiem przekonują, że za takie pieniądze można zbudować satelitę komunikacyjnego, zainstalować na nim dodatkową aparaturę naukową i jeszcze opłacić rakietę, która wyniesie to wszystko w kierunku Marsa.
Z tego też powodu część ekspertów przekonuje, że nowy orbiter warto wyposażyć w pakiet instrumentów naukowych. Dodatkowe 200 mln dol. można wykorzystać na kamerę wysokiej rozdzielczości, magnetometr czy spektrometr do poszukiwania wody. Owszem, na pokładzie sondy MRO znajduje się fantastyczna kamera HiRISE, ale trzeba pamiętać, że robi ona zdjęcia powierzchni Marsa już od dwudziestu lat i zbliża się powoli do końca swych dni.
Jedno wiadomo na pewno: NASA zamierza zamówić nowoczesnego marsjańskiego orbitera telekomunikacyjnego, który zapewni bezpieczną łączność dla przyszłych misji marsjańskich. Co więcej, do jego budowy i wyniesienia najprawdopodobniej agencja wykorzysta partnerów komercyjnych. Czas jednak ucieka, bowiem agencja musi mieć już wybraną koncepcję satelity do końca września 2026 r.
Rywalizacja o kontrakt będzie zapewne zacięta. Do grona firm uprawnionych do składania ofert zaliczają się m.in. Blue Origin, Lockheed Martin, SpaceX czy Rocket Lab. Sytuację komplikuje podany na krótko do publicznej wiadomości dokument ograniczający konkurencję, co może świadczyć o obawie NASA przed opóźnieniem rozstrzygnięcia przetargu. Wybór operatora może zadecydować o przyszłych możliwościach eksploracji Marsa przez Stany Zjednoczone.
Zgłoś naruszenie/Błąd
Oryginalne źródło ZOBACZ
Pozytywnie
Neutralnie
Negatywnie
Lubię to!
Super
Ekscytujący
Ciekawy
Smieszny
Smutny
Wściekły
Przerażony
Szokujący
Wzruszający
Rozczarowany
Zaskoczony
Prawda
Manipulacja
Fake news
Dodaj kanał RSS
Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS