A A+ A++

Niezgodność z prawem unijnym

Sytuacja nie jest całkowicie jednoznaczna. Gdyby przyjąć, w ślad za dyrektywą, że okres wykluczenia należy liczyć od dnia naruszenia obowiązków, to de facto byłby on krótszy niż trzy lata, bowiem podstawą wykluczenia zgodnie z polskim przepisem art. 109 ust. 1 pkt 2 lit. c p.z.p. jest wydanie ostatecznej decyzji administracyjnej, a nie samo naruszenie. Okres wykluczenia rozpoczynałby więc bieg w momencie wydania ostatecznej decyzji, ale kończyłby się z upływem trzech lat od dnia zdarzenia. Rzecz jednak w tym, że taki stan jest w pełni zgodny z dyrektywami.

Po pierwsze sama środowiskowa przesłanka wykluczenia jest fakultatywna, tzn. państwa członkowskie mogą, ale nie muszą zobowiązywać zamawiających do wykluczania wykonawców w sytuacjach opisanych w polskim przepisie art. 109 ust. 1 p.z.p. i w art. 57 ust. 4 dyrektywy klasycznej. Ograniczenia w zastosowaniu fakultatywnych przesłanek wykluczenia będą więc co do zasady zgodne z dyrektywami. Po drugie, trzyletni okres wykluczenia, o którym mowa w art. 57 ust. 7 dyrektywy 2014/24/UE, jest maksymalny, więc państwo członkowskie może ustalić, że będzie krótszy.

Pytanie pozostaje więc aktualne: czy państwo członkowskie może przewidzieć mechanizm, który powoduje, że okres wykluczenia upływa później niż po trzech latach liczonych od „odnośnego zdarzenia”, czyli – jak wykazano powyżej – od naruszenia obowiązków w dziedzinie prawa ochrony środowiska, a nie od wydania decyzji, która naruszenie to stwierdza? Wydaje się, że takie uregulowanie narusza art. 57 ust. 7 dyrektywy 2014/24/UE, a co więcej, jest sprzeczne z celem instytucji wykluczenia, którym jest – jak wskazują dyrektywy w motywach 101 (dyrektywa 2014/24/UE) i 106 (dyrektywa 2014/25/UE) – eliminacja wykonawców nierzetelnych.

Naturalne wydaje się założenie, że stan nierzetelności, o którym mowa w dyrektywach, jest potwierdzony poprzez popełnienie naruszenia i utrzymuje się przez pewien okres po tym naruszeniu. Czas trwania postępowania administracyjnego w żaden sposób nie ma z tym stanem związku. Założenie, że wykonawca dopuszczający się naruszenia będzie przez jakiś okres nierzetelny, jest uprawnione. Natomiast założenie, że okres ten naturalnie przedłuża się o czas korzystania przez wykonawcę z uprawnienia do wnoszenia środków odwoławczych, już uprawnione nie jest. Okres, w jakim powinno trwać domniemanie nierzetelności wykonawcy powstałe wskutek popełnienia naruszenia, zo … czytaj dalej

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o
Formularz komentarzy gromadzi Twoje imię/nick, adres e-mail i treść, aby umożliwić nam śledzenie komentarzy umieszczanych w witrynie. Przeczytaj i zaakceptuj Warunki korzystania z naszej strony internetowej i Politykę prywatności, aby opublikować komentarz.

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułAbramowicz szczerze o relacji ze Świątek: ona jest inna
Następny artykułCzerwone flagi level hard – opowieści z pierwszych spotkań