Ceremonia otwarcia igrzysk, zaplanowana na 6 lutego, będzie wydarzeniem wyjątkowym w skali całego ruchu olimpijskiego. Uroczystość została podzielona między miejscowości, w których odbywać się będą zmagania. Wszystko po to, by zawodnicy uniknęli niepotrzebnych podróży tuż przed swoimi startami.
Chorążymi polskiej ekipy są najbardziej doświadczeni olimpijczycy – Natalia Czerwonka po raz piąty wystartuje w igrzyskach, a dla Kamila Stocha będzie to już szósty start na najważniejszej imprezie czterolecia. Wiadomo było więc, że zarówno panczenistka, jak i skoczek narciarski wezmą udział w ceremonii.
Kamil Stoch pojawi się na ceremonii otwarcia. Nie będzie sam.
Stoch poprowadzi polską reprezentację w Predazzo. Tam właśnie znajdują się obiekty, na których najlepsi skoczkowie świata walczyć będą o olimpijskie laury. 38-latek w uroczystości nie będzie uczestniczyć sam. Jak stwierdził trener polskiej reprezentacji, Maciej Maciusiak, na ceremonii otwarcia pojawią się też pozostali Polacy – Kacper Tomasiak oraz Paweł Wąsek.
Zobacz też: Historyczny sukces Polki! Pierwsza mistrzyni świata w dziejach!
Słowa Maciusiaka przekazuje dziennikarz Eurosportu, Kacper Merk. “Skoro część ceremonii otwarcia będzie w Predazzo, to wybieramy się wszyscy. W piątek czeka nas także ślubowanie olimpijskie i czipowanie kombinezonów” – tak plany na najbliższe dni opisuje szkoleniowiec polskich skoczków.
Maciej Maciusiak zapowiada optymalną formę
Maciej Maciusiak powiedział też, że jego podopieczni we Włoszech powinni zaprezentować się z dobrej strony. “Zawodnicy są w optymalnej formie, dzisiaj przyjadą do Włoch, czekamy na pierwsze skoki” – stwierdził. O ile o dyspozycję Kacpra Tomasiaka kibice raczej nie muszą się obawiać, zgoła inaczej jest w przypadku Kamila Stocha i Pawła Wąska.
Chorąży polskiej ekipy w bieżącym sezonie ani razu nie uplasował się w czołowej “10” zawodów Pucharu Świata, a styczniowe MŚ w lotach zakończyły się klapą. Jeszcze słabszą formę prezentował Wąsek. W tym sezonie lider polskiej kadry sprzed roku punktował zaledwie siedmiokrotnie. Na skoczni ostatni raz zaprezentował się 11 stycznia w Zakopanem. Czy w miesiąc udało mu się wrócić do dyspozycji sprzed roku?
Słowa trenera Maciusiaka wpisują się w narrację, którą prowadzi od początku sezonu. Po katastrofalnym konkursie mistrzostw świata w lotach – aż trzech Polaków odpadło w pierwszej serii – szkoleniowiec wciąż był pełen olimpijskiego optymizmu. – Wiem, że to dziwnie zabrzmi, patrząc na to, jak chłopaki się prezentują, ale pojedziemy tam z wielką nadzieją i chęcią walki o medale. Nie zmieniamy tego nastawienia. Pojedziemy do Predazzo dobrze przygotowani – stwierdził.
Zmagania na olimpijskich skoczniach w Predazzo trwać będą w dniach 7-16 lutego. Do zdobycia będzie sześć kompletów medali. Zarówno mężczyźni, jak i kobiety rywalizować będą na skoczni normalnej i dużej. Odbędzie się też konkurs drużyn mieszanych na skoczni normalnej, a na dużej – konkurs duetów mężczyzn.
Zgłoś naruszenie/Błąd
Oryginalne źródło ZOBACZ
Pozytywnie
Neutralnie
Negatywnie
Lubię to!
Super
Ekscytujący
Ciekawy
Smieszny
Smutny
Wściekły
Przerażony
Szokujący
Wzruszający
Rozczarowany
Zaskoczony
Prawda
Manipulacja
Fake news
Dodaj kanał RSS
Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS