Media społecznościowe ponownie obiegły wpisy sugerujące, że w Sopocie obowiązuje zakaz poruszania się dla osób korzystających z wózków inwalidzkich. Tym razem temat nagłośniła wiceprzewodnicząca Rady Dzielnicy Gdynia Karwiny Iwona Kurecka, która opublikowała wpis wskazujący na rzekomy „absurd” drogowy.
Problem w tym, że przedstawiona przez nią interpretacja znaków była błędna. W efekcie w sieci szybko pojawiły się kolejne emocjonalne komentarze i oskarżenia wobec władz miasta. Tymczasem przepisy w rzeczywistości odnoszą się wyłącznie do ruchu pojazdów, a nie do pieszych czy osób poruszających się na wózkach.
Ten znak nie dotyczy pieszych. Przepisy na tematu zakazu ruchu
Chodzi o znak B-1, czyli zakaz ruchu w obu kierunkach, połączony z tabliczką T-29. Dodatkowe oznaczenie informuje, że ograniczenie obejmuje również pojazdy prowadzone przez osoby z niepełnosprawnościami albo przewożące takie osoby.
W praktyce oznacza to, że nawet posiadacze kart parkingowych nie mogą wjechać w oznaczoną strefę. Zarządca drogi zdecydował bowiem o całkowitym wyłączeniu ruchu pojazdów bez wyjątków.
Kluczowe jest jednak to, że osoba poruszająca się na wózku inwalidzkim — zarówno ręcznym, jak i elektrycznym — według przepisów traktowana jest jako pieszy. Znak B-1 odnosi się wyłącznie do kierujących pojazdami, a nie do ruchu pieszego.
Oznacza to, że osoby korzystające z wózków mogą legalnie poruszać się w takich miejscach tak samo jak inni piesi.
Historia „zakazu” wraca regularnie. Dezinformacja krąży od lat
To nie pierwszy raz, gdy oznakowanie z Sopotu wywołuje internetową burzę. Podobne wpisy pojawiają się regularnie od kilku lat, szczególnie w sezonie turystycznym. Za każdym razem powtarza się ten sam schemat — zdjęcie znaku trafia do sieci, pojawiają się oburzone komentarze, a później konieczne są sprostowania.
Już wcześniej media i eksperci od przepisów drogowych wyjaśniali, że znak nie oznacza zakazu poruszania się dla osób z niepełnosprawnościami. Mimo to temat wciąż wraca, a uproszczone interpretacje ponownie wprowadzają część odbiorców w błąd. To pokazuje, jak łatwo symbole drogowe wyrwane z kontekstu mogą stać się źródłem dezinformacji i niepotrzebnych emocji w sieci.
Czytaj też:
Termin wakacji zostanie przesunięty? Szef ZNP reaguje. „To jest uświęcona tradycja”Czytaj też:
Wynajmiesz nocleg, musisz dostać specjalny numer. Tutaj wprowadzają surowe zasady
Zgłoś naruszenie/Błąd
Oryginalne źródło ZOBACZ
Pozytywnie
Neutralnie
Negatywnie
Lubię to!
Super
Ekscytujący
Ciekawy
Smieszny
Smutny
Wściekły
Przerażony
Szokujący
Wzruszający
Rozczarowany
Zaskoczony
Prawda
Manipulacja
Fake news
Dodaj kanał RSS
Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS