A A+ A++

– Właśnie otrzymałam alert @AppleSupport o możliwym cyberataku na mój telefon ze strony służb państwowych. Ze wskazaniem, że mogę być celem ataku ze względu na to co robię lub kim jestem – poinformowała Ewa Wrzosek w środę na Twitterze.

– Ostrzeżenie potraktuję poważnie bo poprzedziły je inne incydenty @ZiobroPL czy to przypadek? – spytała.

Ewa Wrzosek pracuje w Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Mokotów, należy do Stowarzyszenia Prokuratorów Lex Super Omnia mocno krytykującego zmiany w wymiarze sprawiedliwości wprowadzane przez obecny obóz rządzący. W drugiej połowie kwietnia ub.r. wszczęła dochodzenie dotyczące przygotowań do wyborów prezydenckich w trybie korespondencyjnym (chodziło o możliwość sprowadzenia niebezpieczeństwa zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób). Dochodzenie tego samego dnia zostało umorzone, a następnego dnia prokurator krajowy zdecydowało o podjęciu wobec Wrzosek postępowania dyscyplinarnego, zarzucił jej „oczywiste i rażące naruszenie przepisów prawa”.

W styczniu br. Ewa Wrzosek znalazła się w grupie kilkunastu prokuratorów krytykujących reformę wymiaru sprawiedliwości, których prokurator krajowy oddelegował do pracy w odległych miejscowościach. Wrzosek przez sześć miesięcy pracowała w prokuraturze w Śremie.

Apple pozywa producenta Pegasusa

Prok. Ewa Wrzosek to na razie jedyna znana osoba z Polski, która poinformowała o ostrzeżeniu otrzymanym od Apple. W komunikacie do użytkowników iPhone’ów koncern podkreśla, że telefony mogły być celem „sponsorowanych przez państwo atakujących”, którzy zdalnie uzyskali dostęp do treści na urządzeniach. Zaznaczono, że nie potrzeba do tego aktywności użytkowników typu kliknięcie w link czy otworzenie załącznika do maila powodujące zainstalowanie złośliwego oprogramowania.

Ci atakujący wymierzyli działania dokładnie w ciebie, prawdopodobnie ze względu na to, kim jesteś i co robisz. Jeśli dostali się na twoje urządzenie, mogą mieć zdalny dostęp do twoich wrażliwych danych, korespondencji, a nawet kamery i mikrofonu – wyliczono. – Chociaż to możliwie fałszywy alarm, proszę potraktuj to ostrzeżenie poważnie – dodano.

Wysyłka takiego komunikatu jest związana z pozwem złożonym przez Apple przeciw izraelskiej firmie NSO Group, producentowi i operatorowi szpiegowskiego oprogramowania Pegasus. O sprawie amerykański koncern poinformował we wtorek. Domaga się od NSO Group odszkodowania i sądowego zakazu tworzenia przez spółkę oprogramowania na iPhone’y.

Według Apple NSO Group tworzy wyrafinowaną, sponsorowaną przez państwo technologię inwigilacji, która umożliwia jej wykorzystywanie wysoce ukierunkowanego oprogramowania szpiegowskiego do inwigilowania swoich ofiar. Ataki te są skierowane tylko na małą liczbę użytkowników i dotykają ludzi na wielu platformach, w tym iOS i Android. Apple zaznacza, że naukowcy i dziennikarze publicznie udokumentowali historię nadużyć tego oprogramowania szpiegującego w celu atakowania dziennikarzy, aktywistów, dysydentów, naukowców i urzędników państwowych.

– Sponsorowane przez państwo podmioty, takie jak NSO Group, wydają miliony dolarów na wyrafinowane technologie inwigilacji, nie ponosząc przy tym żadnej odpowiedzialności. To musi się zmienić – zaznaczył w komunikacie Craig Federighi, starszy wiceprezes Apple ds. inżynierii oprogramowania.

– Urządzenia Apple są najbezpieczniejszym sprzętem konsumenckim na rynku – ale prywatne firmy tworzące wspierane przez rządy oprogramowanie szpiegowskie stały się jeszcze bardziej niebezpieczne. Chociaż te zagrożenia cybernetyczne dotyczą tylko niewielkiej liczby naszych klientów, bardzo poważnie podchodzimy do wszelkich ataków na naszych użytkowników i stale pracujemy nad wzmocnieniem zabezpieczeń i ochrony prywatności w systemie iOS, aby zapewnić bezpieczeństwo wszystkim naszym klientom – dodał.

Komunikat do aktywistów z różnych krajów

Powiadomienia o możliwym ataku wspieranym przez państwo na iPhone’a dostali nieliczni użytkownicy z całego świata. Według Reutersa komunikat przesłano przynajmniej sześciu aktywistom i politologom z Tajlandii, krytycznym wobec tamtejszego rządu oraz kilkunastu osobom z Salwadoru: 12 pracownikom serwisu internetowego El Faro krytykującego lokalne władze, dwóm przywódcom organizacji pozarządowych i dwóm politykom opozycyjnym.

Ormiański portal Pastinfo podał, że ostrzeżenia dostało ponad 20 osób z tego kraju. Komunikat otrzymał też Norbet Mao, szef Partii Demokratycznej w Ugandzie, o czym poinformował na Twitterze.

– Kiedy budzisz się i widzisz powiadomienie z Apple, że twój iPhone jest na celowniku, wiesz, że terroryzm cybernetyczny realizowany przez terrorystów wspieranych przez państwo jest prawdziwy – skomentował Mao.

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp
Subskrybuj
Powiadom o
guest

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułx-kom wycofuje film z Jasiem Kapelą i przeprasza. “Decyzja była nieprzemyślana”
Następny artykułAgencja OBTK współpracuje z marką alkoholową Kruk